Już we wrześniu ruszą wypłaty tegorocznych 14. emerytur. Wypłacany od 2021 roku dodatek trafi do uprawnionych wraz z podstawowym świadczeniem. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wypłaci pieniądze automatycznie, co oznacza, że seniorzy nie muszą podejmować żadnych działań.


Od „czternastki” ZUS pobiera składkę zdrowotną i zaliczkę na podatek dochodowy na takich samych zasadach jak przy wypłacie emerytury lub renty. Świadczenie pozostaje natomiast wolne od potrąceń i egzekucji komorniczych. Nie wpływa również na prawo do świadczeń uzależnionych od dochodu.

14. emerytura nie dla wszystkich


W tym roku wyjściowa wysokość 14. emerytury to 1978,49 zł brutto, czyli tyle, ile wynosi obecnie minimalna emerytura. Piszemy „wyjściowa”, gdyż na taką kwotę mogą liczyć osoby, których emerytura lub renta nie przekracza 2900 zł brutto. Przy wyższych świadczeniach stosowany jest mechanizm „złotówka za złotówkę”. Przykładowo osoba pobierająca emeryturę w wysokości 3500 zł brutto otrzyma dodatek w wysokości 1378,49 zł brutto. ZUS nie wypłaci „czternastki”, jeśli wyniesie ona mniej niż 50 zł brutto. W praktyce oznacza to, że świadczenia nie dostanie senior z emeryturą przekraczającą 4828,49 zł brutto.


Warto podkreślić, że wspomniany limit jest na sztywno zapisany w ustawie i nie uwzględnia waloryzacji rent i emerytur. W konsekwencji z roku na rok zmniejsza się grupa osób uprawnionych do 14. emerytury. Szacuje się, że w 2025 roku ZUS liczba osób, którym wypłacono świadczenie zmniejszyła się o blisko 300 tys.


Przypomnijmy, że „czternastka” nie przysługuje także osobom, które na dzień poprzedzający miesiąc wypłaty mają zawieszone prawo do emerytury lub renty.


Z danych ZUS wynika, że w zeszłym roku 14. emeryturę otrzymało niespełna 6,5 mln osób. Do uprawnionych trafiło łącznie 7,6 mld zł netto.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version