Andrij Melnyk wiceszefem ukraińskiego MSZ. Radosław Fogiel: Niefortunne zdarzenie

0
42

– Myślę, że to niefortunne zdarzenie, nasi ukraińscy partnerzy powinni wykazać większe zrozumienie dla polskiej wrażliwości – powiedział w poniedziałek Radosław Fogiel. Ten sposób ustępujący rzecznik Prawa i Sprawiedliwości skomentował powołanie Andrija Melnyka na stanowisko wiceszefa MSZ Ukrainy.

– Naturalnie, że w sytuacji ludobójstwa na Wołyniu nie można mówić o żadnym symetryzmie. Będziemy wyrażać to w relacji z naszymi ukraińskimi partnerami – powiedział Fogiel w Polskim Radiu, odnosząc się do roszad personalnych w rządzie Ukrainy. 

 

Pytany o kroki na poziomie rządowym, odparł, że to “decyzja polskiego MSZ. Nie ma takiej zasady, by komentować decyzje personalne na poziomie wiceministrów, ale są różne okazje, by zakomunikować to naszym partnerom”.

Radosław Fogiel rezygnuje z funkcji rzecznika PiS. Kto następcą?

Radosław Fogiel odniósł się do złożonej w piątek w Polsat News zapowiedzi o rezygnacji z funkcji rzecznika PiS. Media spekulują, że zastąpił mógłby go Rafał Bochenek.

 

ZOBACZ: Adrian Zandberg w “Graffiti”: Ławrow powinien pojechać do Hagi, a nie na szczyt OBWE

 

– O tym, kto mnie zastąpi, zdecyduje Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości. Na pewno następny rzecznik będzie sobie radził jeszcze lepiej, podniesie poprzeczkę. Ja złożyłem rezygnację z uwagi na obowiązki w Komisji Spraw Zagranicznych. Nie było to dla nikogo zaskoczenie – tłumaczył.

Andrij Melnyk w ukraińskim MSZ

Były ambasador Ukrainy w Berlinie otrzymał nominację na wiceszefa MSZ tego kraju w piątek. Dyplomata w Niemczech krytykował bardzo tamtejszy rząd za słabe, jego zdaniem, zaangażowanie w pomoc Ukrainie po inwazji Rosji.

 

W Polsce szerokim echem odbiła się wypowiedzi Melnyka usprawiedliwiające i tłumaczące masakrę na polskiej ludności na Wołyniu.

 

ZOBACZ: Rosja. Elon Musk zaproponował warunki pokoju między Rosją a Ukrainą. Andrij Melnyk ostro zareagował

 

Dyplomata, jeszcze jako ambasador w Niemczech udzielił wywiadu, w którym był pytany o stosunek do zbrodni tzw. Banderowców na Wołyniu. Ocenił, że ich lider Stepan Bandera “działał w trudnych okolicznościach, pomiędzy dwoma totalitarnymi systemami: sowieckim i nazistowskimi Niemcami”. Dlatego też – zdaniem Melnyka – “nie można go stawiać w jednym szeregu z takimi ludźmi jak Hitler”.

laf/ml/Polsatnews.pl/Polskie Radio

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj