Fundacja Polsat. „Klątwa Ondyny” zdjęta. Siedmioletnia Daria z Ukrainy przeszła operację

0
47

Ta operacja była dla nas nieosiągalna, nawet o tym nie marzyliśmy – mówiła ze łzami w oczach Irina Shyrina, mama siedmioletniej Darii. Dzięki zbiórce Fundacji Polsat mała Ukrainka przeszła kosztowną operację, która pozwoli jej oddychać. Do tej pory podczas snu musiała być podłączona do respiratora, który w każdej chwili mógł przestać działać przez wyłączenie prądu po rosyjskich atakach.

Fundacja Polsat zebrała pół miliona złotych na operację małej Darii z Ukrainy, która cierpi na rzadką chorobę tzw. klątwę Ondyny. Mózg siedmiolatki zapominał o oddychaniu, kiedy dziewczynka zasypiała. 

 

W trakcie snu jej życie ratowało podłączenie do respiratora, który w każdej chwili mógł przestać działać przez wyłączenie prądu po rosyjskich bombardowaniach.

„Nawet o tym nie marzyliśmy”

– Ta operacja była dla nas nieosiągalna, nawet o tym nie marzyliśmy. To jest ogromny koszt – mówiła ze łzami w oczach Irina Shyrina, mama 7-letniej dziewczynki.

 

ZOBACZ: Światowy sukces polskiej lekarki. Prof. Dębska ratuje życie, operując wady w łonie matki

 

Daria jest już po operacji wszczepienia stymulatora nerwu przepony. – Wszystkim, którzy nam pomogli bardzo dziękujemy, również lekarzom, którzy podjęli się przeprowadzenia operacji – dodała. 

 

 

Dziewczynka trzy tygodnie temu trafiła pod opiekę Fundacji Polsat. – Liczy się tylko ilość osób, które mają gorące, otwarte serca i chcą pomóc – mówiła wtedy Krystyna Aldridge-Holc, prezes fundacji.

Zbiórka Fundacji Polsat

W ciągu kilkunastu dni, dzieki staraniom fundacji i wsparciu widzów Polsatu udało się zebrać pół miliona złotych na operację dziewczynki. 

 

– Sama nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kiedy dowiedziałam się, ile udało nam się zebrać. Dzięki państwu, także jesteśmy ogromnie wdzięczni – powiedziała Krystyna Aldridge-Holc.

 

ZOBACZ: Walka o życie dziewczynki z Ukrainy. Fundacja Polsat uruchomiła zbiórkę na operację w Polsce

 

– To tak budujące i tak piękne dzieło, że aż chce się klaskać i skakać pod sufit – powiedział dr Wojciech Wasilewski, z oddziału neurochirurgii, szpital M. Kopernika w Gdańsku. 

 

Operację przeprowadził szwedzki neurochirurg, który specjalizuje się w tego typu zabiegach. Stymulator zostanie włączony za miesiąc, kiedy rany się wygoją.

ap/dk/polsatnews.pl/Polsat News

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj