Kraków. Rada Miasta wprowadza Strefę Czystego Transportu. Auto musi zmienić nawet 100 tysięcy osób

0
37

Strefa Czystego Transportu (SCT) to obszar objęty specjalnymi wymogami dla poruszających się po nim samochodów. Celem wprowadzenia restrykcji jest poprawa jakości powietrza i ochrona zdrowia mieszkańców.

 

Takie rozwiązanie od lat stosowane jest w Europie, gdzie powstało w sumie ponad 300 takich stref. Kraków zastosuje je jako pierwsze miasto w Polsce, ale nad podobnymi strefami pracują też Warszawa i Wrocław.

 

Jak wynika z komunikatu krakowskich władz, SCT obejmie praktycznie granice całej stolicy Małopolski. „To ważny krok, mający na celu zmniejszenie emisji trujących tlenków azotu i pyłów” – czytamy.

 

Zadowolenia z decyzji miejskich radnych nie kryją działacze Polskiego Alarmu Smogowego. 

 

Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Weryfikacja i kary

Kierowcom, którzy będą jeździć samochodami objętymi restrykcjami SCT, grozić będą mandaty. – To są standardowe kary, jakie straż miejska nakłada czyli do 500 zł – przekazał polsatnews.pl Maciej Piotrkowski, rzecznik krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego.

 

Takie samochody zgodnie z uchwałą będą wyłapywane na podstawie braku odpowiedniej naklejki, która pojawi się na pojazdach dopuszczonych do poruszania się w strefie.

 

Piotrkowski wyjaśnił w rozmowie z polsatnews.pl, że uchwała zakłada też inny sposób weryfikacji. – Dopuszcza system weryfikacji elektronicznej. Przyklejanie naklejek jest absurdalne, bo samochody przyjeżdżające do Krakowa okazjonalnie,  przykładowo z Warszawy musiałby mieć taką naklejkę. System naklejkowy nie jest najlepszy i nie jest nowoczesny – zaznaczył. 

 

W przypadku elektronicznej weryfikacji w bazie danych przy numerze rejestracyjnym będą znajdowały się informacje o normach spalania i roku produkcji.  

Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Zmiany podzielone na dwa etapy 

Pierwsze zmiany wejdą w życie w lipcu 2024 r., a ich kolejny etap – dwa lata później. Dla kierowców oznacza to, że nie wszystkimi samochodami będzie można jeździć po ulicach miasta.

 

W pierwszym etapie, który rozpocznie się pierwszego lipca 2024 r. po ulicach Krakowa nie będą mogły poruszać się samochody najstarsze, najbardziej zanieczyszczające powietrze, tj. blisko i ponad 30-letnie.

 

„Pojazdy zarejestrowane po raz ostatni przed pierwszego marca 2023 r. będą tu podlegały jeszcze bardzo łagodnym ograniczeniom. Do Krakowa wjadą pojazdy zasilane benzyną/LPG o minimalnej normie Euro 1, a w przypadku pojazdów z silnikami Diesla o minimalnej normie Euro 2” – informuje miasto.

 

Auta zarejestrowane po wspomnianej dacie będą musiały spełniać normę Euro 3 dla pojazdów zasilanych benzyną/LPG, a w przypadku pojazdów z silnikami Diesla o minimalnej normie Euro 5.

 

ZOBACZ: 7 lat aktualizacji smartfonów. Ekologia UE wymusi na producentach nowe zasady?

 

Drugi etap zacznie obowiązywać od lipca 2026 roku. Wtedy ograniczenie wjazdu zacznie dotyczyć samochodów ponad 26-letnich (benzyna – red.) oraz ponad 16-letnich (diesel – red.), czyli do Krakowa wjadą wyłącznie pojazdy zasilane benzyną/LPG o minimalnej normie Euro 3, a w przypadku pojazdów z silnikami Diesla o minimalnej normie Euro 5.

 

Ograniczenia będą dotyczyć wszystkich pojazdów – również tych spoza Krakowa i Polski. 

 

Z szacunków opracowanych przez miasto wynika, że po wprowadzeniu SCT w doniesieniu do roku 2019 w krakowskim powietrzu powinno być o połowę mniej tlenku azotu i ok. 82 proc. pyłów. 

Wyjątki w uchwale o Strefie Czystego Transportu

Władze Krakowa przewidują kilka wyjątków przy wprowadzaniu Strefy Czystego Transportu. – Wypracowaliśmy wspólnie z mieszkańcami, poprzez konsultacje i uwzględniając zgłaszane opinie interesariuszy, wersję, która była kompromisem. To optymalne rozwiązanie – mówił Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie.

 

– Pojazdy zarejestrowane przed pierwszym marca 2023 r., których właścicielami są osoby, które ukończą co najmniej 70 lat najpóźniej pierwszego marca tego samego roku nie będą objęte wymogami strefy – tłumaczył. 

 

Kolejnym wyjątkiem będą samochody posiadające oznaczenie dla osób niepełnosprawnych. Zwolnione z obostrzeń będą też pojazdy służb mundurowych, służb ratowniczych czy pojazdy specjalne jak koparki czy food trucki.

Ratusz potwierdza: 100 tys. krakowian zmuszonych wymienić samochód

Z analiz Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie (ZTP), opartych na danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnych SAMAR wynika, że Strefa Czystego Transportu może objąć w pierwszym etapie zaledwie dwa proc. samochodów, które jeździły po Krakowie w grudniu 2021. Jednak restrykcje, które wejdą w 2026 roku obejmą już między 20 a 25 proc. samochodów poruszających się po ulicach miasta w zeszłym roku. 

 

Rzecznik ZTP Maciej Piotrkowski przyznał, że mowa o około 100 tysiącach pojazdów. Po pięciu latach liczba ta spadnie, ale należy też należy spodziewać się, że nie wszyscy wymienią swoje auta. 

 

ZOBACZ: E-rower czy raczej mikro-samochód? To „coś” powstało na drukarce 3D

 

– W Krakowie przypada średnio 1,66 samochodu na gospodarstwo domowe. Część z nich to tzw. drugie auta, albo takie, które w ogóle nie są używane. Może to być impuls do tego, aby mieszkańcy pozbywali się takich samochodów – argumentował Piotrkowski.

 

Jego zdaniem wielu krakowianom w ciągu kolejnych czterech lat wymieni swoje pojazdy ze względów ekonomicznych. – Te samochody (objęte restrykcjami SCT -red.) będą tak stare, że względów ekonomicznych będzie się opłacało je wymienić – mówił, odnosząc się do ich  wysokiego spalania i częstych wizytach u mechanika. 

Pojawi się wsparcie dla właścicieli starych samochodów?

Maciej Piotrkowski przekazał, że „nie ma mowy o żadnym ewentualnym wsparciu czy dopłatach dla właścicieli samochodów”, których poruszanie się ograniczy strefa.

 

– W konsultacjach społecznych były propozycje dopłaty do biletów, darmowy bilet, dopłaty do wymiany starego samochodu na rowery elektryczne, ale nie było zainteresowania – powiedział.

 

Rzecznik ZTP zaznaczył jednocześnie, że nie wyklucza w przyszłości pojawienia się uchwały, która mogłaby zakładać takie rozwiązanie. 

Wzrosną ceny biletów na transport publiczny w Krakowie

Presja na kierowców starszych samochodów może spowodować, że część z nich będzie musiała zrezygnować z poruszania się własnym pojazdem. Istotne w tej sytuacji będą zatem warunki, jakie proponuje transport publiczny. 

 

W tym przypadku nie ma jednak dobrych informacji, bo ceny biletów tramwajowych i autobusowych w Krakowie prawdopodobnie wzrosną na początku przyszłego roku. 

 

ZOBACZ: Polregio podnosi ceny biletów. Drożeją podróże regionalnymi pociągami

 

– Wpłynął projekt uchwały urealniającej ceny biletów. Ta kwestia zostanie poruszona na sesji, która odbędzie się za dwa tygodnie – przyznał Piotrkowski.

 

Tłumaczył, że miasto dużo traci przez rosnącą inflację i pomniejszony PIT, a ostatnie zmiany stawek biletów były wprowadzane prawie dwa lata temu. – Jeśli ceny wzrosną, to zaczną obowiązywać od lutego 2023 roku – zaznaczył rzecznik ZTP. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj