Leszek Miller: Na biurku Władimira Putina leży bardzo ważny dokument. Putin ma dwie drogi

0
124

Przed Władimirem Putinem jest pewien test, który da nam wiele do myślenia – powiedział w „Kropce nad i” europoseł Leszek Miller. Wyjaśnił, że chodzi o decyzję w sprawę podpisania uchwały o uznaniu niepodległości dwóch samozwańczych republik odebranych siłą Ukrainie w Donbasie. Według Millera podpisanie dokumentu „będzie oznaczało, że za tym kryje się interwencja wojskowa”.

Były premier, a obecnie europoseł Leszek Miller mówił w „Kropce nad i” w TVN24 o ryzyku rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz uchwale niższej izby rosyjskiego parlamentu – Dumy Państwowej – z apelem o uznanie przez Władimira Putina niepodległości republik na terenie obwodów donieckiego i ługańskiego. To tereny odebrane siłą Ukrainie w Donbasie, które są pod kontrolą prorosyjskich separatystów, choć należą do Ukrainy.

OGLĄDAJ „KROPKĘ NAD I” W TVN24 GO

Miller: Putin ma dwie drogi

Jak ocenił Miller, „przed Putinem jest pewien test, który da nam wiele do myślenia”. – Jeżeli Putin podpisze tę uchwałę, co by oznaczało, że te dwie republiki mają odzyskać niepodległość, to będzie oznaczało, że za tym kryje się interwencja wojskowa, żeby zaznaczyć swoją obecność. Na prośbę oczywiście tych republik – mówił.

– Leży na biurku Putina dokument bardzo ważny. Putin ma dwie drogi. Albo ten dokument podpisze i wtedy idziemy w kierunku wojny. Albo też powie: nie, dziękuję, ja tego nie podpiszę. I wtedy świat oddycha, albowiem idziemy w kierunku odprężenia – dodał Miller.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj