Mariupol: ciała ofiar są chowane w zbiorowej mogile, nie ma czasu na pogrzeby, gdy trwa ciągły ostrzał miasta

0
273

W Mariupolu, oblężonym od ponad tygodnia mieście w obwodzie donieckim, sytuacja humanitarna jest coraz bardziej dramatyczna. Zmarłych jest tak wielu, że kostnice są zapełnione ciałami, nie ma czasu na pogrzeby oraz personelu do ich organizacji. Dlatego zapadła decyzja, by ofiary rosyjskiego ataku chować w zbiorowej mogile, w rowie na miejscowym cmentarzu.

Służby miejskie umieszczają w zbiorowej mogile zarówno ofiary cywilne, jak i żołnierzy. Decyzję o takim pochówku podjęto, ponieważ kostnice w Mariupolu były zapełnione ciałami, których nikt nie odbierał.

Jak podaje Głos Ameryki, zmarłych jest tak wielu, że brakuje czasu i personelu na ceremonie pogrzebowe.

Relacja tvn24.pl: Atak Rosji na Ukrainę >>>

Zmarli chowani w jednym rowie długości 25 metrów

Mogiła znajduje się na starym cmentarzu w centrum miasta. Wykopano tam rów długości 25 metrów, do niego są wkładane ciała zwożone z kostnic i domów prywatnych w całym Mariupolu.

Pracownicy, którzy wykonują to zadanie, powiedzieli, że we wtorek przyjechało 40 ciał, a w środę 30. Jak informuje Głos Ameryki, liczba ofiar w zbiorowej mogile szybko rośnie i nie sposób już jej dokładnie określić.

Procedura chowania ciał jest bardzo szybka, by zminimalizować ryzyko kolejnych ofiar w sytuacji ciągłego ostrzału. We wtorek na teren cmentarza, w pobliżu zbiorowej mogiły, spadł pocisk, który eksplodował.

Jak pomóc Ukrainie? Lista zbiórek i akcji charytatywnych >>>

W Mariupolu zginęło już 1200 osób

Według szefa administracji obwodu donieckiego Pawło Kyryłenki, od początku wojny w mieście zginęło ponad 1200 cywilów. W środę trzy osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku lotniczego na szpital położniczy w Mariupolu.

O tym ataku pisały media na całym świecie. Daily Mirror nazwał ten akt “barbarzyństwem”, The Sun – “złem nad złem”.

Atak Rosji na Ukrainę. Oglądaj TVN24 w internecie w TVN24 GO

Źródło zdjęcia głównego: Evgeniy Maloletka/AP/East News

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj