Polscy europosłowie apelują o zdecydowane stanowisko wobec Rosji. „Solidarność z Ukrainą to nasz obowiązek”

0
97

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim polscy eurodeputowani wezwali do solidarności z Ukrainą i twardego stanowiska wobec Rosji. – Naszym obowiązkiem w tej izbie jest powiedzenie Putinowi jasno: Ukraina ma prawo wyboru swojej przyszłości, ma prawo liczyć na pełne członkostwo w UE – mówił Andrzej Halicki (PO). Anna Fotyga (PiS) powiedziała, że „Federacja Rosyjska to agresor, który w swojej propagandzie uzasadnia podejmowane działania nieistniejącymi zagrożeniami”.

Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się w środę debata z udziałem szefów unijnych instytucji na temat zagrożenia dla Ukrainy i ostatnich dyplomatycznych prób złagodzenia napięć między Rosją a Zachodem w sprawie Ukrainy.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Legutko: Europa jest słabym ogniwem na linii obrony przed rosyjskim imperializmem

Europoseł Ryszard Legutko (PiS) wspomniał słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane w 2008 roku, kiedy armia rosyjska wkroczyła do Gruzji: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, potem kraje bałtyckie, a w przyszłości może Polska”.

– Niestety, te słowa nie tylko zapadają w pamięć, ale również brzmią proroczo – ocenił. Jak mówił, istnieje rozbieżność między wrażliwością polityczną Europy Wschodniej i Europy Zachodniej, ponieważ dla większości mieszkańców Europy Wschodniej imperializm rosyjski jest faktem, który zdeterminował i nadal determinuje ich istnienie, a dla mieszkańców Europy Zachodniej to po prostu wiadomości w mediach, dość nudna historia w odległym kraju, prawdopodobnie wymyślona przez jakichś politycznych fanatyków.

– Co gorsza, Rosja stała się obiektem głębokiej atrakcyjności dla wielu Europejczyków, a dodatkowo partnerem w polityce siły. Również partnerem w biznesie, jak w głośnym projekcie Nord Stream, którego Unia Europejska nie mogła i nie chciała zablokować – powiedział polski eurodeputowany. Wskazywał, że nie bez znaczenia jest fakt, że byli kanclerze Niemiec i Austrii, byli premierzy Francji i Finlandii pracują dla rosyjskich przedsiębiorstw. Mówił, że nie są to odosobnione przypadki, a typowe działania dużej części europejskiego establishmentu politycznego.

– Nazywając rzeczy po imieniu, Europa jest słabym ogniwem na linii obrony przed rosyjskim imperializmem. Nic dziwnego, że (Władimir) Putin lubi poniżać europejskich polityków i odnosi w tym spore sukcesy. Ci politycy pragną pogodzić się z Rosją i chcą prowadzić z nią interesy jak zwykle. I dlatego de facto zaakceptowali aneksję Krymu – powiedział.

Rosyjskie wojska w pobliżu UkrainyPAP

Halicki: naszym obowiązkiem jest powiedzenie Putinowi jasno, że Ukraina ma prawo wyboru

Europoseł Andrzej Halicki (PO) mówił, że to nie tylko debata o bezpieczeństwie Ukrainy.

– To w gruncie rzeczy debata o naszej przyszłości, o bezpieczeństwie Europy, także mojego kraju, Polski. Bo czego najbardziej boi się Putin? Boi się dobrego przykładu, który idzie od naszych społeczeństw, z naszych krajów. Boi się tego, że Ukraińcy wybiorą taką drogę życia, jaką wybraliśmy my, Polacy, czy inni sąsiedzi – Słowacy, Węgrzy czy Rumuni. Czyli demokrację, prawa obywatelskie, szybki rozwój i bezpieczeństwo gwarantowane także przez NATO – wymieniał.

– Naszym obowiązkiem w tej izbie jest powiedzenie Putinowi jasno: Ukraina ma prawo wyboru swojej przyszłości, ma prawo liczyć na pełne członkostwo w Unii Europejskiej, ma prawo liczyć także na bezpieczeństwo – kontynuował.

Jego zdaniem „my musimy także Ukraińcom w tym pomóc”. – To jest nasz obowiązek: solidarność z Ukrainą. W imię bezpieczeństwa w Europie, w imię naszej przyszłości. I jeszcze jedna uwaga. Putin boi się tego, dlatego że obawia się dobrego przykładu, zaraźliwego także w Rosji. Bo przecież demokraci w Rosji są coraz silniejsi, a nie słabsi. Oni tez widzą, jak można żyć. I dlatego nie możemy też zapomnieć o demokratach w Rosji. Wolność dla [uwięzionego opozycjonisty – przyp. red.] Aleksieja Nawalnego i solidarność z Ukrainą dziś to nasz obowiązek – podsumował.

Finansowe konsekwencje konfliktu wokół UkrainyTVN24

Waszczykowski: zgotujmy ten los Putinowi

Witold Waszczykowski (PiS) zauważył, że od dawna, bezowocnie, wielu z europarlamentarzystów nawołuje o kary dla Rosji za szantażowanie Ukrainy i części Europy. – Niestety po wizycie kanclerza (Niemiec, Olafa – red.) Scholza w Moskwie przestałem wierzyć, że takie sankcje nastąpią. Przestałem wierzyć też w znaczące wsparcie dla Ukrainy. Wysyłamy Ukrainie tylko wyrazy politycznej solidarności – mówił eurodeputowany.

Waszczykowski wyraził jednak zadowolenie z faktu rozpoczęcia dyskusji o większej pomocy finansowej. Stwierdził przy tym, że już czas, aby rozpocząć następny etap współpracy po Partnerstwie Wschodnim, które – według Waszczykowskiego – najwyraźniej wyczerpało swoje możliwości.

Były szef polskiego MSZ przekonywał o konieczności otwarcia ścieżki do członkostwa w UE dla Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. Wskazał, że pierwszym krokiem może być przyłączenie do Inicjatywy Trójmorza, jako sektorowej współpracy w dziedzinie energetycznej i infrastruktury transportowej. – Powinniśmy też otworzyć dalsze sektory i agencje unijne, a jako kolejny krok należy dokonać włączenia wspomnianych państw do wspólnego rynku na przykład na wzór Szwajcarii – powiedział Waszczykowski. Dodał, że wtedy, po spełnieniu kryteriów kopenhaskich, kraje te będą mogły zostać członkami UE.

– Ekonomiczny sukces Ukrainy w Unii, czyli pozytywny, alternatywny rozwój społeczeństwa postsowieckiego w Unii to wielki przykład dla Rosjan i zmora dla Putina. Zgotujmy ten los Putinowi – apelował europoseł.

Europosłanka Anna Fotyga (PiS) mówiła, że „Federacja Rosyjska to agresor, który w swojej propagandzie uzasadnia podejmowane działania nieistniejącymi zagrożeniami”. Dodała, że UE potrzebuje solidarności i determinacji. – Stoję u boku Ukrainy, wolnego społeczeństwa gruzińskiego, obywateli Białorusi – mówiła. Jej zdaniem „parlament musi ponowić swój głos sprzeciwu wobec Nord Stream 2 i wezwać do jego wstrzymania”. – Bez żadnych warunków, które w tym niebezpiecznym czasie mogłyby wysłać zły sygnał i tylko rozmyłyby nasze stanowisko – zastrzegła.

Była premier Beata Szydło (PiS) oceniła, że „Putin jest bardziej bezwzględnym dyktatorem, niż łudzą się ci, którzy próbują z nim robić interesy”. Jak mówiła europosłanka, nie można mieć złudzeń, że pozwalając na budowę na przykład Nord Stream 2, czy uzależniając Europę od gazu rosyjskiego, UE nie poniesie konsekwencji. – Ten moment właśnie nadchodzi. Musimy być solidarni i zjednoczeni w swoich decyzjach – powiedziała Szydło.

Sikorski: Putin poszedł drogą podboju

– Staraliśmy się zintegrować postsowiecką Rosję z naszą społecznością. Przyjęliśmy Rosję do Rady Europy, podpisaliśmy umowę o partnerstwie i współpracy, byliśmy gotowi do podpisania drugiej umowy o partnerstwie i współpracy, która byłaby umową stowarzyszeniową pod każdym względem. Ale Putin poszedł drogą podboju – mówił natomiast europoseł Radosław Sikorski (PO).

Podkreślił, że „oczywiście trzeba temu przeciwdziałać”. – Z zadowoleniem przyjmuję słowa przewodniczącej Komisji Europejskiej [Ursuli von der Leyen – przyp. red.], że musimy stać się bardziej niezależni w sferze energetycznej. Obrona europejska to jedno, ale to, czego naprawdę potrzebujemy, to europejska unia gazowa. Tak jak Komisja kupuje uran w imieniu państw członkowskich i rozprowadza między państwami członkowskimi. Moglibyśmy wykorzystać potęgę monopsonu: być największym odbiorcą rosyjskiego gazu – dodał.

– Wzywam Niemcy do przezwyciężenia egoistycznej logiki Nord Stream 2 i zostania liderem unii gazowej. To byłoby dobre dla środowiska, dobre dla europejskiej gospodarki, dobre dla państw członkowskich, wszyscy mielibyśmy tańszy gaz – podsumował Sikorski.

Rosja twierdzi, że wycofuje swoje siły z ukraińskiej granicy do stałych baz

Rosja twierdzi, że wycofuje swoje siły z ukraińskiej granicy do stałych bazReuters

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JULIEN WARNAND

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj