Polsko-koreańskie konsorcjum zbuduje czołgi K2PL. Porozumienie to kwestia dni

0
26

Zakontraktowana partia czołgów została zamówiona by uzupełnić braki po sprzęcie przekazanym Ukrainie.

 

– Mamy plan, by do końca tego miesiąca zawrzeć porozumienie z naszym koreańskim partnerem Hyundai Rotem i jako konsorcjum występować do Agencji Uzbrojenia – tłumaczył Sebastian Chwałek. 

 

To kolejny etap zacieśniania współpracy między Polską a Koreą Południową w dziedzinie wojskowości. Na mocy podpisanej w lipcu umowy ramowej zawartej Hyundai Rotem polska armia pozyska łącznie 1000 czołgów K2 i jego spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami towarzyszącymi, tj. wozami zabezpieczenia technicznego, wozami wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pozostałymi elementami opartymi o polskie rozwiązania, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

 

Zawarta w sierpniu umowa wykonawcza na zakup czołgów K2 od koncernu Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 wozów w latach 2022-2025, r. wraz z pakietami szkoleniowym i logistycznym oraz zapasem amunicji. W dalszej kolejności resort zapowiedział zakup ponad 800 czołgów w wariancie K2PL, którego produkcja ma się rozpocząć w Polsce w 2026 r. Docelowo także czołgi z pierwszej partii mają zostać doprowadzone do wersji K2PL

 

Jak przekazał w Polsat News prezes Chwałek, spolonizowaną wersję czołgów będzie budowało polsko-koreańskie konsorcjum.

Porozumienie ws. systemu Abrams

Prezes PGZ wspomniał też o porozumieniu podpisanym przez Polską Grupę Zbrojeniową z BAE System, producentem wozów wsparcia do systemu Abrams. Chodzi o opancerzone wozy M88 oraz inne pojazdy bojowe. – W Polsce mają być produkowane komponenty do pojazdów, a następnie całe wozy – przekazał prezes Chwałek.

 

Głównym obszarem współpracy jest program dostaw wozów M88 – zamówionych z czołgami M1A2 Abrams. 

 

Prezes mówił także o postępach w tworzeniu obrony rakietowej Polski i dostarczonej nad Wisłę pierwszej baterii systemu Patriot, która w październiku przeszła testy. – Oczywiście ten sprzęt jest sprawny, gotowy go użycia w warunkach bojowych, a żołnierze zostali już przeszkoleni. Jeżeli będzie potrzeba, zostanie on skutecznie użyty – zapewnił. 

 

ZOBACZ: Mariusz Błaszczak reaguje na propozycję Niemiec ws. Patriotów: Przyjąłem propozycję

 

Podkreślił, że cały czas budowana jest wielowarstwowa obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, której najwyższym „pułapem” są wyrzutnie rakiet patriot.  

 

Zapytany o wkład polskiego przemysłu zbrojeniowego w tę obronę, zaznaczył, że „wszystkie elementy, które miały zostać wyprodukowane w Polsce, zostały już dostarczone lub będą dostarczone – zgodnie z harmonogramem – do USA, jako komponenty konkretnych modułów”. Zaznaczył m.in., że wyrzutnie będą posadowione na polskich pojazdach Jelcz, wspomniał też o rozwiązaniach spółki Pit-Radwar stosowanych w systemach radarowych.    

 

Wideo: Polsko-koreańskie konsorcjum zbuduje czołgi K2PL. Porozumienie to kwestia dni

 

– Ważnym elementem współpracy z amerykańskim partnerem jest fakt włączenia PGZ do łańcucha dostaw dla innych partnerów, innych krajów. Zauważyli oni, że pomysł wdrożony w polskich siłach zbrojnych, tej wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest idealny do zastosowania w innych krajach. Są już potencjalni klienci. Za zawieranie kontraktów odpowiadają oczywiście Amerykanie, wymaga to m.in. zgody kongresu, ale my jako producent będziemy w tym uczestniczyli – podkreślił. 

 

Prezes opowiadał też o drugim etapie programu Wisła, który obecnie jest negocjowany. – Mogę powiedzieć, że te negocjacje są zaawansowane. Tak jak w pierwszej fazie był offset, tak będzie i w drugiej. Jest plan dotyczący naszych oczekiwań od strony amerykańskiej w zakresie przeniesienia kompetencji produkcji do Polski. Negocjacje prowadzi strona rządowa – zaznaczył. 

 

ml/Polsat News

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj