Warszawska giełda reaguje na atak Rosji na Ukrainę. Duże spadki

0
352

W pierwszych minutach czwartkowej sesji krajowe indeksy notują największe spadki od początku pandemii z połowy marca 2020 r. Tym razem po ataku Rosji na Ukrainę WIG20 spada o ponad 8 proc. Tracą niemal wszystkie spółki na rynku. W nocy ze środy na czwartek prezydent Rosji Władimir Putin poinformował o rozpoczęciu “specjalnej operacji militarnej”. Chwilę później wojska rosyjskie zaatakowały ze wszystkich stron Ukrainę.

W pierwszych minutach czwartkowej sesji krajowe indeksy notują największe spadki od początku pandemii z połowy marca 2020 r. Tym razem po ataku Rosji na Ukrainę WIG20 spada o ponad 8 proc. Tracą niemal wszystkie spółki na rynku.

>>>

O godz. 9.10 WIG20 spadał o 8,2 proc. do 1.870 pkt., WIG traci 6 proc. do 59.100 pkt., sWIG80 idzie w dół o 6,6 proc. do 17.500 pkt., a mWIG40 zniżkuje o 2,4 proc., przy czym wiele spółek z indeksu pozostaje w fazie równoważenia.

WIG20Stooq

W WIG20 najmocniej taci LPP – spada o 23 proc.

Po ok. 11-12 proc. spadają CCC, Allegro i Mercator.

Notowane w indeksie banki i spółki paliwowe tracą między 6 a 10 proc.

Na całym rynku rośnie jedynie 5 spółek, przy czym ich zmiany są niewielkie. 

W związku z otwartym atakiem Rosji na Ukrainę analitycy oczekiwali bardzo dużych spadków na giełdzie w Warszawie. Wskazywali, że dla WIG20 wyzwaniem może stać się obrona poziomu 1.900 pkt.

– Dla WIG20 w ciągu najbliższych dwóch sesji wyzwaniem może stać się obrona 1.900 pkt. Prezydent Ukrainy apeluje o radykalne zwiększenie sankcji nałożonych na Rosję oraz odcięcie jej od systemu SWIFT. Wydaje się, że w tym punkcie konfliktu niezbędne będzie podjęte działań mogących mieć bardzo poważny koszt ekonomiczny, co sprawi, że zmienność na krajowym rynku akcji w ciągu najbliższych dni osiągnie zapewne poziom niewidziany od marca 2020 r – napisał w komentarzu porannym Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego DI Xelion, Kamil Cisowski.

– Należy spodziewać się dalszego wzrostu cen ropy i złota, a potencjalnie także dalszego silnego spadku rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Ocena potencjalnych skutków dzisiejszych wydarzeń jest właściwie niemożliwa, natomiast z pewnością minęliśmy punkt, dla którego analogią była aneksja Krymu – dodał.

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj