„Wzywam białoruskich żołnierzy, by nie jechali na Ukrainę”

0
309

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska przekazała w liście skierowanym do Polaków, że Łukaszenka nie jest Białorusią i Białorusini nie powinni ponosić odpowiedzialności za jego zbrodnie. – Bycie obywatelem Białorusi nie oznacza wspierania dyktatorów i wojny, rozpętanej przez nich – podkreśliła.

Swiatłana Cichanouska wydała apel do Polaków, w którym wyjaśnia, dlaczego nie można utożsamiać reżimu Łukaszenki z narodem białoruskim.

W liście wskazała, że Polacy zawsze stali po stronie Białorusinów w ich walce o wolność, wolne wybory i prawo wyboru przyszłości. Zaznaczyła, że Polacy najlepiej wiedzą, co to znaczy walczyć o swoją wolność. – Polska droga do demokracji trwała ponad dekadę i była pokojowa – zauważyła.

– Wybraliśmy tę samą drogę, by to (samo) osiągnąć. Jednak w tej walce już zginęło kilkunastu Białorusinów, tysiące zostało pozbawionych wolności, setki tysięcy było zmuszonych opuścić Białoruś – podkreśliła liderka białoruskiej opozycji.

Relacja tvn24.pl: Atak Rosji na Ukrainę

„Łukaszenka nie jest Białorusią”

– Zwracam się do Was w dramatycznym momencie, kiedy dyktator Łukaszenka rozważa wysłanie białoruskich żołnierzy na wojnę, której Białorusini nie popierają. Moi rodacy są przeciwni wojnie. W tej sytuacji wzywam Białorusinów do antywojennego protestu. Wzywam białoruskich żołnierzy, by nie jechali na Ukrainę. Wzywam białoruskie kobiety do zatrzymania i ratowania swych mężów, synów i braci. Wzywam was, moi polscy przyjaciele, do solidarności z Ukraińcami i Białorusinami – napisała.

Cichanouska oświadczyła, że „Łukaszenka nie jest Białorusią i Białorusini nie powinni ponosić odpowiedzialności za jego zbrodnie”. – Białorusini, którzy znaleźli w Polsce bezpieczną przystań, kontynuują nieustraszoną pracę na rzecz zmian – dodała.

– Wiem, że niektórzy mogą poczuć złość i rozczarowanie w stosunku do Białorusinów, ale, proszę, nie dajcie się zwieść. Bycie obywatelem Białorusi nie oznacza wspierania dyktatorów i wojny, rozpętanej przez nich. Dziennikarze, blogerzy, obrońcy praw człowieka, lekarze i sportowcy mieszkający w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu oraz w innych polskich miastach stoją ramię w ramię z Ukrainą. Wielu białoruskich ochotników, mieszkających w Polsce, wspiera armię ukraińską i uchodźców. Tysiące Białorusinów, mieszkających w Polsce, dołącza do wieców solidarności z Ukrainą. Kochajmy się nawzajem. Nie pozwólmy dyktatorom nas poróżnić – napisała.

Przedstawiciel amerykańskiego wywiadu przekazał w poniedziałek agencji AP, że białoruskie wojska najprawdopodobniej dołączą do rosyjskich sił dokonujących inwazji na Ukrainę. Miałoby to zależeć od efektów rosyjsko-ukraińskich rozmów.

Następnego dnia Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że jego kraj nie zamierza przyłączyć się do rosyjskich operacji militarnych na Ukrainie.

Atak Rosji na Ukrainę – oglądaj program specjalny w TVN24:

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj