Jeszcze w środę (tj. 29 kwietnia) na łamach WPROST publikowaliśmy specjalny komunikat ze strony PGE Projektu Warszawa. Odniesiono się w nim do sytuacji zdrowotnej Bartosza Bednorza, niekwestionowanego lidera zespołu.
Były reprezentant Polski w meczu o 3. miejsce w PlusLidze, doznał poważnej kontuzji. Stało się jasne, że przyjmujący nie pomoże drużynie nie tylko w walce o brąz w krajowych rozgrywkach, ale straci również występ w Final Four Ligi Mistrzów.
„Badania obrazowe potwierdziły, że struktury kostne są nienaruszone. Doszło do uszkodzeń w obrębie ścięgien mięśni stopy. Mamy do czynienia ze złożonym urazem, który ze względu na swoją specyfikę wymaga bezwzględnego odciążenia i ukierunkowanej rehabilitacji. Naszym priorytetem jest to, aby proces leczenia przebiegł całkowicie bezpiecznie i wykluczył ryzyko odnowienia się kontuzji w przyszłości” – wyjaśnił dr Michał Konik z kliniki Rehasport, lekarz warszawskiego PGE Projektu.
Sezon 2025/26, we wszystkich rozgrywkach, dobiegł końca.
Aleksander Śliwka w PGE Projekcie Warszawa. Wielki powrót do PlusLigi!
W Warszawie mają jeszcze o co grać, więc rozpoczęto rozglądanie się za rozwiązaniami, które mogłyby jakkolwiek wzmocnić zespół, na ostatniej prostej sezonu. Jak wiadomo, w siatkówce istnieje opcja awaryjna – tzw. transfer medyczny. Kluby mogą ściągnąć do siebie siatkarza, który zastąpi zawodnika niemogącego wrócić na boisko. Muszą oczywiście być spełnione określone warunki (m.in. zawodnik spoza PlusLigi), ale jest to możliwe i w ostatnich sezonach kilkukrotnie takie przypadki miały miejsce.
Jaki kierunek obrał PGE Projekt? W Warszawie zobaczymy Aleksandra Śliwkę, czyli nowego/starego kapitana reprezentacji Polski. O tym, że przyjmujący wraca do Polski, również kilka dni temu pisaliśmy na łamach WPROST.
Co prawda same przenosiny Śliwki z Turcji (ostatnio Halkbank Ankara) do Warszawy, początkowo nie zostały potwierdzone przez PGE Projekt, ale cały transfer wydawał się być nieunikniony. Widać to choćby za sprawą… pojawienia się Śliwki w gronie siatkarzy warszawskiego zespołu na oficjalnej stronie internetowej PlusLigi. Co świadczy, ni mniej, ni więcej, że został zgłoszony do rozgrywek.
Jak się okazało, ostatecznie na potwierdzenie nie trzeba było długo czekać.
– Pojawiają się w przestrzeni publicznej głosy kibiców sugerujące, że ściąganie zawodnika na samą końcówkę sezonu jest niesprawiedliwe względem innych drużyn. Chciałbym się do tego odnieść bardzo jasno. Nie ma mowy o naginaniu zasad czy wygodzie. Przepis o transferze medycznym jest niezwykle wyśrubowany, wymaga spełnienia rygorystycznych warunków formalnych i weryfikacji zdrowotnej kontuzjowanego gracza. To nie jest proste rozwiązanie, które jest nam na rękę, ale regulaminowe koło ratunkowe w obliczu utraty kluczowego zawodnika na finiszu rozgrywek. Działamy w pełni w ramach obowiązującego prawa, aby chronić pracę, jaką wykonała drużyna przez cały bieżący sezon […] Chcę również wyrazić ogromny szacunek dla Aleksandra Śliwki. Zgodził się wejść do drużyny na najważniejsze spotkania sezonu, w trybie absolutnie awaryjnym. Jego profesjonalizm, pełne zaangażowanie i chęć pomocy zespołowi w tak trudnym momencie pokazują tylko, jak wielkiej klasy jest to sportowiec i człowiek. Cieszymy się, że będziemy mieli go na pokładzie w walce o brązowy medal – skomentował Piotr Gacek, prezes PGE Projektu.
Warszawianie już dzisiaj (tj. 30 kwietnia) zagrają wyjazdowe spotkanie numer 2, o brązowe medale w PlusLidze. Tym razem to Asseco Resovia Rzeszów będzie gospodarzem. Warszawianie pierwszy mecz wygrali 3:2, a rywalizacja toczy się do trzech wygranych. Oprócz samego faktu podium na finiszu sezonu oraz brązowych krążków, stawką gry o 3. miejsce jest też udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
Czy Śliwka wystąpi w meczu w Rzeszowie? Nawet jeśli nie, to jego powrót jest jednym z głośniejszych transferów w kontekście PlusLigi w ostatnich latach. Z Polski przyjmujący wyjeżdżał jako naprawdę duża postać, kluczowa w kontekście sukcesów ZAKSY Kędzierzyn-Koźle (m.in. trzy tytuły w Lidze Mistrzów w latach 2021-23).
Dodatkowo, poza faktem tzw. transferu medycznego za Bednorza, wróbelki ćwierkają o… pozostaniu Śliwki na dłużej w Warszawie. Po sezonie w lidze japońskiej oraz tureckiej siatkarz ma wrócić do kraju i w sezonie 2026/27 być jednym z liderów PGE Projektu. Warszawianie zyskają również nowego trenera, który ma zostać Roberto Piazza.
Do stolicy ma się również przenieść inny włoski as – atakujący Yuri Romano. Wygląda zatem na to, że w Warszawie poważnie będą myśleć o ataku na najważniejsze tytuły, zarówno w kraju, jak i europejskich pucharach.


