-
Serbski żołnierz sił pokojowych ONZ zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku rakietowego na bazę ONZ w południowym Libanie.
-
Izrael przeprowadził naloty na południowy Liban i zapowiedział kontynuację działań wojskowych mimo uzgodnienia warunkowego zawieszenia broni.
-
W wyniku izraelskich nalotów w Strefie Gazy zginęło co najmniej osiem osób, a piętnaście zostało rannych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Serbski resort potwierdził w czwartek, że żołnierz sił pokojowych ONZ, który zginął w południowym Libanie, był obywatelem tego kraju, dodając, że zmarł on w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku rakietowego na bazę ONZ.
„Starszy sierżant Milovan Jovanovic otrzymał doraźną pomoc medyczną w szpitalu na terenie bazy po odniesieniu ran, a następnie został przetransportowany śmigłowcem do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Bejrucie, gdzie zmarł” – podano w oświadczeniu.
W czwartek Izrael przeprowadził naloty na południowy Liban i zagroził nowymi atakami na Bejrut mimo ogłoszenia kilka godzin wcześniej, że Izrael i Liban uzgodniły wprowadzenie warunkowego zawieszenia broni.
W środę w Waszyngtonie odbyła się czwarta runda rozmów między wysłannikami Izraela i Libanu, podczas której uzgodniono wprowadzenie zawieszenia broni pod warunkiem, że wspierana przez Iran bojówka Hezbollah zaprzestanie ataków.
Jednak Hezbollah, który odrzuca bezpośrednie rozmowy między Izraelem a Libanem, nie skomentował tego oświadczenia, a izraelski minister obrony Israel Katz powiedział, że operacje wojskowe w południowym Libanie będą kontynuowane.
Hezbollah wciągnął Liban w szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie, aby pomścić zabójstwo najwyższego przywódcy Iranu w wyniku amerykańsko-izraelskich ataków z 28 lutego i obiecał kontynuować walkę pomimo nacisków ze strony libańskiego rządu, aby go rozbroić.
Bliski Wschód. Izrael zapowiada „działania ogniowe i lądowe” w Libanie
Pomimo porozumienia w Waszyngtonie Katz powiedział, że siły izraelskie zachowały „swobodę działania, przy wsparciu amerykańskim, aby uderzyć w Bejrucie w odpowiedzi na ostrzał izraelskich społeczności i terytorium”.
– Na obecnym etapie armia będzie kontynuować działania ogniowe i lądowe, pozostając w strefie bezpieczeństwa w Libanie aż do Żółtej Linii – w tym w rejonie Beaufort – i bez powrotu ludności, jednocześnie kontynuując likwidację infrastruktury terrorystycznej na terenie – powiedział.
Rozejm z 17 kwietnia miał na celu wstrzymanie walk i był kilkakrotnie przedłużany, ale nie był przestrzegany, a obie strony uzasadniały swoje ciągłe ataki rzekomymi naruszeniami ze strony przeciwnika.
Libańska państwowa agencja informacyjna NNA poinformowała w czwartek o atakach wzdłuż dróg w kilku miejscach na południu kraju. Jeden z nich sięgnął samochodu, w którym przebywała para z córką. Rodzina została ranna.
Skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben-Gwir nazwał wynegocjowany przy mediacji Waszyngtonu rozejm „poważnym błędem”. Zawieszenie broni jest „złudzeniem doradców, którzy nakłaniają premiera (Izraela Binjamina Netanjahu) do podejmowania złych decyzji” – napisał w czwartek na portalu X.
Strefa Gazy. Co najmniej osiem osób nie żyje po ataku Izraela
W czwartek izraelskie ataki sparaliżowały także Strefę Gazy, powodując śmierć co najmniej ośmiu osób – poinformował agencję AFP rzecznik agencji obrony cywilnej na terytoriach palestyńskich. Dodał, że szpital Al-Shifa w mieście Gaza poinformował również o 15 osobach rannych w wyniku nalotów.
Pomimo technicznie obowiązującego od października rozejmu codzienna przemoc wstrząsa Strefą Gazy, której ponad połowa znajduje się pod kontrolą wojskową Izraela, co stanowi naruszenie warunków zawieszenia broni.


