Awanse generalskie ponownie stały się tematem politycznej debaty. Według ustaleń medialnych część oficerów rekomendowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej nie otrzymała nominacji od prezydenta Karola Nawrockiego. Sprawa wywołała krytykę ze strony przedstawicieli resortu obrony i ponownie otworzyła dyskusję o tym, czy system nominacji wojskowych w Polsce nie jest zbyt mocno uzależniony od polityki.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz miał przekazać do Pałacu Prezydenckiego listę kandydatów przygotowaną przez MON. Połowa nazwisk została jednak odrzucona, wiceszef resortu Stanisław Wziątek publicznie wskazał oficerów, którzy mimo doświadczenia i pozytywnych opinii nie otrzymali awansu.
„Świetni dowódcy”, ale bez nominacji na generałów
Wśród odrzuconych przez Karola Nawrockiego znalazł się płk Renart Skrzypczak, syn zmarłego gen. Waldemara Skrzypczaka. Jak podkreślał Stanisław Wziątek, przeszedł pełną drogę dowódczą – od dowódcy plutonu po kierowanie brygadą. Drugim przykładem był płk Piotr Bieniek, związany z wojskami specjalnymi.
Wiceszef MON ocenił, że brak nominacji dla takich oficerów trudno zrozumieć. W tle pojawiły się zarzuty, że przy awansach coraz większą rolę odgrywają polityczne sympatie oraz relacje z otoczeniem władzy.
Gen. Pacek: obecny system budzi oburzenie w wojsku
Do sprawy odniósł się gen. Bogusław Pacek. Wojskowy od lat krytykuje obecny model nominacji generalskich i uważa, że decyzje powinny opierać się przede wszystkim na kompetencjach oraz ocenach przełożonych.
Zdaniem generała w wielu państwach po zakończeniu procedury wojskowej dalszy proces ma już jedynie formalny charakter. Oficer wytypowany przez dowództwo automatycznie otrzymuje stopień. W Polsce – jak ocenia – pozostawiono zbyt dużą przestrzeń do uznaniowości.
Gen. Pacek podkreślił w rozmowie z „Faktem”, że problem nie dotyczy wyłącznie obecnej ekipy rządzącej czy konkretnego prezydenta. Według niego podobne sytuacje występowały od lat, niezależnie od tego, kto sprawował władzę.
Na takim systemie cierpi wojsko. „To może wpływać na postawy oficerów”
W ocenie wojskowego obecny system może mieć także negatywny wpływ na samą armię. Oficerowie starający się o awanse mogą zacząć dostosowywać swoje zachowanie do oczekiwań politycznych, zamiast koncentrować się wyłącznie na służbie i kompetencjach.
Generał przyznał jednocześnie, że trudno spodziewać się szybkiej zmiany przepisów. Ograniczenie wpływu prezydenta na nominacje oznaczałoby bowiem oddanie części realnej władzy nad systemem awansów wojskowych.


