Atak Rosji na Ukrainę. Manifestacje antywojenne w Polsce. „Ukraińcy są braćmi. Dla Białorusinów i dla Polaków”

0
139

W Poznaniu kopali piłkę z wizerunkiem Putina. W Kielcach porównywali prezydenta Rosji do Adolfa Hitlera. W Białymstoku namawiali do tego, by zostać wolontariuszem i nie korzystać z paliw kopalnych. W Warszawie i Płocku były koncerty. W Bielsku-Białej modlili się razem katolicy, luteranie, prawosławni i Żydzi, Polacy, Ukraińcy i Białorusini. Przez Polskę w sobotę przetoczyły się manifestacje antywojenne.

W sobotę w kilku miastach w Polsce odbyły się manifestacje poparcia dla Ukrainy i sprzeciwu wobec rosyjskiej agresji.

W Poznaniu od godziny 16 demonstrowano przed konsulatem Federacji Rosyjskiej pod hasłem „Putin morderca”. W pikiecie wzięło udział około 50 osób. W czasie protestu uczestnicy kopali papierową piłkę z wizerunkiem Putina, rozlali też czerwoną farbę przed budynkiem konsulatu.

Manifestacja antywojenna w PoznaniuTVN24

– Myślę, że jest ważne, żeby tutaj być, żeby pokazać, że jesteśmy solidarni z ludźmi z Ukrainy. Jestem mamą i płakać mi się chce, kiedy myślę o tym, co się dzieje z tymi ludźmi. Mam nadzieję, ze nas ktoś usłyszy, że dla kogoś to będzie ważne – powiedziała Magda. „Ukraina bez Putina” – skandowali uczestnicy.

Wieczorem na poznańskim placu Wolności wybrzmiały hymny Ukrainy, Polski i Unii Europejskiej w wykonaniu orkiestry, do której dołączyli muzycy amatorzy.

Relacja tvn24.pl: ATAK ROSJI NA UKRAINĘ

W Warszawie i Płocku były koncerty

W Plocku koncert „Solidarni z Ukrainą” odbył się przed ratuszem.

Koncert w Płocku „Solidarni z Ukrainą”PAP/Szymon Łabiński

W Warszawie koncertu charytatywny dla dotkniętych wojną obywateli Ukrainy odbył się na scenie Klubu Dowództwa Garnizonu Warszawa. Była to wspólna inicjatywa wszystkich warszawskich teatrów. Cały dochód ze sprzedaży biletów-cegiełek z koncertu zostanie przekazany Polskiej Akcji Humanitarnej na pomoc dla Ukrainy.

Aktorka Ewa Błaszczyk na scenie Klubu Dowództwa Garnizonu w WarszawiePAP/Marcin Obara

Białystok: będą setki tysięcy uchodźców, jak im pomóc

Manifestację w Białymstoku pod hasłem „Ukraino, jesteśmy z tobą!” współorganizował między innymi Ogólnopolski Strajk Kobiet i Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Przyszło kilkadziesiąt osób. „Precz z Putinem”, „Sława Ukrainie”, „Kijów, Warszawa – wspólna sprawa” – skandowali uczestnicy. Odtworzono hymn Ukrainy.

– Przybywa do nas coraz więcej uchodźców, będzie ich w setkach tysięcy przybywało (…). Musimy pamiętać o ich wsparciu, przygotować się na to, że będzie im potrzebny dach nad głową. Te osoby uciekają przed wojną, przed śmiercią. Kiedyś nam Polakom udzielano wsparcia – mówił Łukasz Targoński z Młodych Demokratów.

W kolejnych przemówieniach podkreślano, jak można pomóc – na przykład zostając wolontariuszem, przygotowywać paczki czy wpłacając nawet mały datek na akcję wsparcia.

Targoński mówił, że trzeba zwracać się i komunikować w mediach społecznościowych bezpośrednio z Rosjanami, by „wychodzili na ulice”. – Że jak poszedł tłum do Ikei, bo nagle zablokują ten sklep (po zapowiedzi firmy, że wycofuje się z Rosji – red.), to jakoś Rosjanie potrafili się zmobilizować, ale wyjść przeciwko Putinowi jakoś nie potrafią – mówił. Apelował też, by nie kupować rosyjskich towarów.

To kolejna manifestacja w Białymstoku. Od rosyjskiej agresji na Ukrainę takie zgromadzenia – firmowane przez różne organizacje – odbywają się w Białymstoku albo w centrum na Rynku Kościuszki, albo pod konsulatem Białorusi. Tam często uczestniczą w nich również przedstawiciele białoruskiej diaspory, czyli osób, które – głównie z przyczyn politycznych – wyjechały z Białorusi do Polski.

– Ukraińcy są braćmi. Dla Białorusinów i dla Polaków – powiedział nam w czasie sobotniej manifestacji Aleksiej z Białorusi. – Mój kraj, nawet nie mój kraj, a Łukaszenka walczy z narodem ukraińskim. Ja nie mogę siedzieć w domu w takich czasach – dodał, wyjaśniając, dlaczego wyszedł protestować.

Manifestacja antywojenna w Białymstoku

Kielce: młodzież ukraińska z karykaturami Putina

W Kielcach manifestacja odbyła się na Rynku. Uczestniczyła w niej młodzież z Ukrainy, która uczy się i studiuje w stolicy regionu świętokrzyskiego. Wiec rozpoczął się od odśpiewania ukraińskiego hymnu. Było kilkaset osób, wielu z nich trzymało w rękach transparenty z antywojennymi hasłami oraz krytykujące Władimira Putina, między innymi karykatury porównujące go do Adolfa Hitlera.

– Chciałbym podziękować żołnierzom Ukrainy, wszystkim osobom, które wspierają armię. Dziękuję Polsce i innym krajom, które pomagają osobom, które uciekają od wojny. Musimy być wszyscy razem, wspierać jeden drugiego. Bez tego nie wygramy tej wojny – mówił jeden uczestników manifestacji.

– Wierzyliśmy do ostatniej chwili, że do agresji nie dojdzie, że Putin nie postąpi jak Hitler, ale my nie damy się złamać, będziemy bronić naszego kraju do ostatniego tchu, wykrzykując słowa „Sława Ukrainie” – powiedziała Kateryna, która uczy się w jednej ze szkół w Kielcach, a pochodzi z okolic Kijowa.

– Naszą demonstracją chcemy zwrócić uwagę, na to, co dzieje się w Ukrainie i wykrzyczeć nasz sprzeciw. Widzimy, że cały świat jest z nami. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni – dodała.

Poparcie dla walczącej z rosyjskim agresorem Ukrainy wyrażali także mieszkańcy Kielc oraz przedstawiciele władz samorządowych. – To, co się dzieje w Ukrainie, można nazwać mordem i krwawą agresją na wolnych ludzi, a Putina należy nazywać zbrodniarzem i dyktatorem – powiedział uczestniczący w manifestacji zastępca prezydenta Kielc Marcin Chłodnicki.

W trakcie manifestacji demonstrujący wznosili okrzyki „Chwała Ukrainie” i „Nie będzie Putina, będzie Ukraina”.

– To są dni hańby dla Rosji – powiedziała do zgromadzonych jedna z kielczanek. – My jesteśmy tutaj z wami, ponieważ doskonale wiemy, co to jest wojna. Jesteście wspaniałym narodem i macie wspaniałego przywódcę, który jest wzorem dla Europy, tak jak wy jesteście wzorem walki o demokrację, wolność i niepodległość – dodała.

Aktorzy Natalia Krakowiak i Paweł Mielewczyk na scenie Klubu Dowództwa Garnizonu WarszawaPAP/Marcin Obara

Bielsko-Biała: wspólnie modlili się Polacy, Ukraińcy i Białorusini

Katolicy, luteranie, prawosławni i Żydzi, Polacy, Ukraińcy i Białorusini – wspólnie modli się w intencji pokoju w Ukrainie na centralnym placu Bielska-Białej. Przeszli w marszu milczenia ulicami starówki pod bielską katedrę św. Mikołaja.

Ordynariusz katolickiej diecezji bielsko-żywieckiej, inicjator modlitwy, bp Roman Pindel powiedział, że „dzień po dniu widzimy coraz większą agresję, krzywdę, zło, które się dzieje za wschodnią granicą”.

– Wierzymy, że Bóg jest panem pokoju. Dlatego chcemy dziś modlić się, wsłuchując w słowa Psalmu 23: Pan jest moim pasterzem. (…) Wszyscy razem zwracamy się do jednego Boga, by wysłuchał naszej modlitwy o pokój, o ustanie prześladowania, zabijania, agresji i gniewu – mówił bp Pindel.

Biskup luterańskiej diecezji cieszyńskiej Adrian Korczago podkreślił, że wierni zgromadzili się w sobotę, bo nie zapomnieli ludzkich tragedii z przeszłości. – Jesteśmy razem, bowiem nie znamy przyszłości i lękamy się jej. Jesteśmy razem, bo docierają do nas przerażające obrazy tego, co dzieje się w wyniku bestialskiej agresji Rosji na Ukrainę. Modlimy się o pokój – mówił.

Duchowny podkreślił, że bielszczanie – wierni różnych religii, solidaryzują się z siostrami i braćmi z Ukrainy. W języku ukraińskim prosił o miłosierdzie boże i pokój.

Koncert w Płocku „Solidarni z Ukrainą”PAP/Szymon Łabiński

Zwierzchniczka bielskiej Gminy Żydowskiej Dorota Wiewióra modląc się, prosiła słowami z biblijnej Księgi Izajasza, abyśmy wszyscy przetrzymali ten trudny czas.

Prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski podkreślił, że bielszczanie, Polacy, w tych dniach zdają egzamin z człowieczeństwa. – Możemy być dumni z tego, co robimy – czynem, pomocą, przyjmowaniem uchodźców – powiedział.

Samorządowiec podkreślił, że „jako ludzie wierzący, ufamy w wielką siłę modlitwy”. – Jesteśmy tu, by modlić się o pokój. Chcemy pokazać, że jesteśmy wspólnotą. Nie można być obojętnym wobec tego, co dzieje się na naszą wschodnią granicą. Niech modlitwa wleje w nasze serca nadzieję i da wsparcie walczącemu narodowi ukraińskiemu – wskazał.

Starosta bielski Andrzej Płonka powiedział, że do pomocy narodowi ukraińskiemu potrzebna jest wytrwałość i modlitwa. Jak mówił, „bez modlitwy nie ma siły”.

We wspólnej modlitwie, która zgromadziła kilkaset osób, uczestniczyli także między innymi: minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda, wiceminister rodziny Stanisław Szwed.

Po modlitwie wierni przeszli ulicami starówki do katedry św. Mikołaja. Bp Roman Pindel odprawił tam mszę świętą w intencji pokoju w Ukrainie.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj