Barbarzyństwo i głupota, czyli dlaczego nad Ukrainą rosyjskie lotnictwo działa tak jak w Syrii

0
286
Premium

Barbarzyństwo i głupota, czyli dlaczego nad Ukrainą rosyjskie lotnictwo działa tak jak w Syrii

Rosjanie nad Ukrainą rzucają na miasta niekierowane bomby dużego kalibru, co jest barbarzyństwem, i poruszają się na małej wysokości, jakby obrońcy wcale nie mieli setek przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych – mówi emerytowany generał brygady pilot Tomasz Drewniak. Były inspektor Sił Powietrznych na prośbę tvn24.pl analizuje lotniczy wymiar wojny w Ukrainie i tłumaczy, dlaczego taktyka Rosjan przynosi im straty.

Trwa trzynasty dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na rozkaz prezydenta Władimira Putina rosyjskie wojsko, w tym lotnictwo, atakuje siły obrońców i obiekty cywilne. Agresorowi wciąż nie udało się zająć Kijowa.

Ukraińskie dowództwo twierdzi, że do wtorku Rosjanie stracili między innymi 48 samolotów, 80 śmigłowców, siedem bezzałogowych statków powietrznych oraz 27 systemów przeciwlotniczych. Kijów i Moskwa nie informują o własnych stratach. Kreml oszczędnie wypowiada się także o swoich sukcesach.

Choć w pierwszym dniu inwazji, 24 lutego, Rosjanie uderzyli na ukraińskie lotniska, radary i punkty dowodzenia, to – jak się później okazało – nie udało im się całkowicie wyeliminować ukraińskiego lotnictwa. – Dziwi mnie to, bo według teorii i praktyki, nie tylko rosyjskiej, na początku należy zniszczyć oczy, uszy i mózg przeciwnika – punkty kierowania, punkty dowodzenia, radary, lotniska, dzięki temu uziemić przeciwnika i uzyskać przewagę lub panowanie w powietrzu w skali pełnej lub lokalnej. Rosjanie też tak powinni byli zrobić, tylko pytanie – tego nie wiemy do końca – czy nie zrobili tego, czy też zrobili to, tylko nieskutecznie – zastanawia się generał.

Płoną radary na lotnisku w Mariupolu na południu Ukrainy, 24 lutego 2022 rokuCARLOS BARRIA/Reuters

„Rosjanie tak latali w Syrii”

To nie jedyny krok w wykonaniu Rosjan, który budzi zdziwienie. Generał Drewniak wskazuje także na brak po stronie agresora kombinowanych ugrupowań lotniczych, w języku lotników nazywanych COMAO (ang. Composite Air Operations), które są obecnie podstawą działania. W praktyce oznacza to, że do wykonania określonego zadania dobiera się samoloty różnych typów i z różnym uzbrojeniem. Na przykład maszynom atakującym cele naziemne powinny towarzyszyć myśliwce osłony i maszyny zakłócające systemy radioelektroniczne. Podobnie chronione powinny być samoloty transportowe z żołnierzami jednostek powietrznodesantowych, które w Rosji są osobnym rodzajem sił zbrojnych i pełnią rolę sił szybkiego reagowania.

Czytaj bez ograniczeń

premium

Uzyskaj dostęp do tego artykułu i innych treści specjalnych. Za darmo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj