Policja: od rowerzysty czuć było alkohol, zasłaniał się legitymacją poselską. Poseł Franciszek Sterczewski przeprasza, zapowiada, że zrzeknie się immunitetu

0
135

Mężczyzna jechał rowerem, był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu, a w trakcie kontroli powołał się na immunitet poselski – oświadczyła we wtorek wielkopolska policja. Parlamentarzystą, wobec którego w nocy interweniowali w Poznaniu funkcjonariusze, okazał się poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski. W oświadczeniu w mediach społecznościowych przeprosił za swe zachowanie i zapewnił, że taka sytuacja „nigdy się już nie powtórzy”. W kolejnym wpisie zapowiedział, że zrzeknie się immunitetu.

Interwencję funkcjonariuszy nagrała policyjna kamerka. Film policja udostępniła redakcji TVN24, na naszą prośbę. Na wideo widać przebieg zdarzenia, w tym odmowę poddania się badaniu alkomatem, wyciągnięcie legitymacji poselskiej i próbę nakłonienia policjantów do zaniechania interwencji. Policjanci na nagraniu mówią między innymi o „bardzo silnej woni alkoholu”, przy czym zatrzymany przecząco kręci głową po pytaniu, czy pił.

– Dzisiaj w nocy policjanci zatrzymali mężczyznę, który jechał na rowerze środkiem ulicy Głogowskiej, bez odpowiedniego oświetlenia. Policjanci wyczuli od rowerzysty woń alkoholu, więc chcieli go wylegitymować. Ten odmówił, pokazując legitymację poselską i powołując się na immunitet. Policjanci sporządzili odpowiednią notatkę służbową i odjechali – przekazał wcześniej redakcji TVN24 kom. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji.

Poseł Sterczewski potwierdza i przeprasza

Policjanci nie potwierdzili informacji, że politykiem, o którym mowa, był poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski. On sam jednak opublikował w tej sprawie oświadczenie w mediach społecznościowych.

„Szanowni Państwo, chciałbym wszystkich bardzo przeprosić za moje wczorajsze zachowanie. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i nigdy się już nie powtórzy. W ramach zadośćuczynienia wpłacę 5000 zł na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych Amber” – napisał, nie podając szczegółów zdarzenia i nie odnosząc się bezpośrednio do podejrzeń, że mógł być pod wpływem alkoholu.

W kolejnym wpisie poseł KO poinformował, że wysłał „zgłoszenie do Komendy Policji w Poznaniu z wnioskiem o wyjaśnienie sytuacji, dobrowolne uchylenie immunitetu i pociągnięcie do odpowiedzialności”. Po czym ponownie przeprosił.

Poseł Franciszek Sterczewski w Sejmie zajmuje się bezpieczeństwem ruchu drogowego

Franciszek Sterczewski ma 34 lata.

Posłem jest od 2019 roku, został wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej. To jego pierwsza kadencja w Sejmie.

W parlamencie udziela się w grupach zajmujących się m.in. transportem i jego bezpieczeństwem. Jest na przykład przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu do spraw Transportu Rowerowego, wiceprzewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i członkiem podkomisji stałej do spraw transportu drogowego, drogownictwa, bezpieczeństwa ruchu drogowego i poczty.

Przebieg interwencji na filmie

Na filmie dokumentującym poznańską interwencję widać, jak środkiem drogi na rowerze jedzie mężczyzna z wyłączonym przednim światłem. Z tego powodu zostaje zatrzymany przez funkcjonariuszy, zamierzających zbadać stan techniczny jednośladu. Gdy – jak mówią – poczuli zapach alkoholu, chcą przystąpić do badania trzeźwości: proszą o wyplucie gumy do żucia i dmuchnięcie w alkomat. Mężczyzna jednak odmawia (mówiąc „dziękuję”) i pokazuje policjantowi legitymację poselską.

Rowerzysta próbuje nakłonić do zaniechania interwencji. – Możemy umówić się, że mogę pójść pieszo teraz – proponuje, jednak funkcjonariusze nie pozwalają mu odejść. Informują, że „całość jest nagrywana”. Zgłaszają centrali, że zatrzymali „rowerzystę, który jechał slalomem, bez świateł, zasłania się legitymacją poselską i odmawia poddania się badaniu alkomatem”. Nieco później uprzedzają zatrzymanego, że każde jego zachowanie „zostanie opisane”.

Sterczewski w pewnym momencie podchodzi do krawędzi jezdni. Podnosi w górę głowę. – Chcę sobie spojrzeć – mówi, wskazując na jeden z budynków. W tym momencie policjantka staje za nim, uniemożliwiając mu zrobienie kolejnego kroku w stronę jezdni. Funkcjonariusze wielokrotnie proszą go o przejście bliżej barierki, w bardziej bezpieczne miejsce. Później poseł tłumaczy, że chciał posłuchać śpiewu ptaków.

– Możesz śmiało dopisać, że jest wyczuwalna bardzo silna woń alkoholu – zwraca się policjant do koleżanki z patrolu po jednej z rozmów z zatrzymanym. 

Nagrany mężczyzna nie przyznaje się, że jechał rowerem, będąc nietrzeźwym. Dopytywany przez jednego z policjantów, czy „spożywał jakiś alkohol”, kręci przecząco głową.

– Mam zamiar jeszcze z dwie godziny się wyspać, bo na szóstą idę złożyć kwiaty pod Ceglorzem – słyszymy pod koniec nagrania. „Ceglorz” to potoczna nazwa poznańskich Zakładów Hipolita Cegielskiego, gdzie w Czerwcu 1956 roku rozpoczął się bunt robotników.

Na koniec jeden z policjantów nakazuje doprowadzenie roweru do domu pieszo z asystą mundurowych albo przypięcie jednośladu do barierki. Poseł decyduje się na drugie rozwiązanie. Funkcjonariusze oddają mu dokumenty i informują o możliwości złożenia zażalenia do prokuratora. – Dziękuję i przepraszam za zabieranie państwu czasu – oświadcza rowerzysta, po czym odchodzi.

Interwencja policji wobec posła Franciszka Sterczewskiego [całe nagranie]Policja

Źródło zdjęcia głównego: Policja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj