Rosyjska eskalacja napięć przy granicy z Ukrainą. Komentuje Adam Daniel Rotfeld

0
301

Źródła rosyjskiej eskalacji napięć przy granicy z Ukrainą analizował w „Faktach po Faktach” profesor Adam Daniel Rotfeld. Zauważył, że „Rosją rządzą służby specjalne i wojsko, wszystkie instytucje demokratyczne mają charakter fasadowy”, a na czele Rosji „stoi osoba wywodząca się ze służb specjalnych”. Wyraził opinię, że nie dojdzie do poważnej inwazji militarnej, „na pełną skalę”.

Profesor Adam Daniel Rotfeld – były szef resortu spraw zagranicznych i były współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych – był gościem piątkowego wydania „Faktów po Faktach” w TVN24. Zapytany został o zdanie Lloyda Austina, amerykańskiego sekretarza obrony, który podczas wizyty w Polsce powiedział, że w sprawie konfliktu ukraińsko-rosyjskiego wciąż jest miejsce na dyplomację.

Czy zdaniem Rotfelda Władimir Putin jest jeszcze zainteresowany dyplomacją? – Często odwołuję się do pierwszego zdania Lwa Tołstoja w „Annie Kareninie”, że „wszystkie nieszczęśliwe rodziny są do siebie podobne” – odpowiedział. – Tylko każda jest na swój sposób nieszczęśliwa. I każdy konflikt to nieszczęśliwa rodzina – dodał.

– Tym razem mamy do czynienia z czymś, czego w istocie rzeczy do tej pory nie doświadczyliśmy. Polega to między innymi na tym, że w Stanach Zjednoczonych zaniepokojenie tym konfliktem było o wiele większe niż w Europie, a w Waszyngtonie było o wiele większe niż w Kijowie. To był pierwszy moment zadziwienia, ale Amerykanie byli po prostu lepiej poinformowali – mówił dalej.

OGLĄDAJ „FAKTY PO FAKTACH” W INTERNECIE W TVN24 GO

Rotfeld: na czele Rosji stoi osoba wywodząca się ze służb specjalnych

Zwrócił uwagę, że USA „mają do czynienia z wytrawnym i perfidnym partnerem”, bo na czele Rosji stoi osoba wywodząca się ze służb specjalnych. – Zmierzam do tego, że Rosją rządzą służby specjalne i wojsko, wszystkie instytucje demokratyczne mają charakter fasadowy. Jeżeli te służby rządzą, to one stosują metody, jakie są adekwatne i właściwe do wykonywania zadań specjalnych – opisał.

Rotfeld w programie ocenił, że „Rosja więcej straci na tym niż zyska, jeśli dokona tej inwazji”. – Chińska mądrość daje odpowiedź, że skorpion dlatego użądlił żabę na środku jeziora, ponieważ taka jest jego natura. Więc niewykluczone, że mamy do czynienia z sytuacją, w której natura wzięła górę – podsumował. – W dalszym ciągu wierzę, że do poważnej inwazji militarnej, na pełną skalę, nie dojdzie – dodał.

>> „Szereg działań rosyjskich jest przeciwskuteczny. Problem polega na tym, że Kreml nie uczy się na tym”

Adam Daniel Rotfeld w „Faktach po Faktach”TVN24

Rosja gromadzi siły przy granicy z Ukrainą

Rosja przekazała w tym tygodniu, że zaczęła wycofywać część sił z obszarów sąsiadujących z Ukrainą. Kijów i Zachód zakwestionowały to oświadczenie, wskazując, że dostępne im dane sugerują raczej zastępowanie części żołnierzy i sprzętu, co nie jest równoznaczne z wycofaniem części wojsk.

Raport tvn24.pl: Rosja-Ukraina. Sytuacja na granicy i przyczyny konfliktu

Amerykański ambasador przy OBWE Michael Carpenter przekazał w piątek, że Rosjanie „prawdopodobnie zgromadzili między 169 a 190 tysięcy żołnierzy na Ukrainie i blisko jej granic”. Dla porównania podał, że 30 stycznia było ich około 100 tysięcy.

Rosyjskie wojska w pobliżu UkrainyPAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj