Rzecznik Departamentu Stanu USA: nasz cel to uniknięcie najgorszego scenariusza

0
128

Nasz cel, nawet gdy rozpoczęła się już rosyjska inwazja na Ukrainę, polega na tym, by uniknąć najgorszego, najczarniejszego scenariusza – powiedział rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price. Dodał, że Stany Zjednoczone są otwarte na dyplomację, ale jednocześnie także gotowe zaangażować się w konflikt. – To jest wojna, która będzie wojną brutalną, będzie wojną kosztowną i będzie wojną pod wieloma względami niszczącą dla Federacji Rosyjskiej, dla narodu ukraińskiego – ocenił.

Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price mówił na konferencji prasowej o możliwych dalszych działaniach Rosji wobec Ukrainy.

– Nasz cel, nawet gdy rozpoczęła się już rosyjska inwazja na Ukrainę, polega na tym, żeby uniknąć najgorszego, najczarniejszego scenariusza, tego scenariusza, przed którym ostrzegamy już od dłuższego czasu. Bardzo szczegółowo weszliśmy w to, jak ten scenariusz może wyglądać – mówił rzecznik Departamentu Stanu.

Price: nasz cel to uniknięcie najgorszego scenariusza

Jak mówił, tymi scenariuszami są „wojna elektroniczna, inwazja w pełnej skali, atak na główne miasta, w tym Kijów”, a z takimi działaniami mogą się wiązać „straszne naruszenia praw człowieka, możliwe zbrodnie wojenne, okrucieństwa”.

– Teraz rozpoczyna się inwazja i będziemy robili wszystko, co jest w naszej mocy, w granicach rozsądku, aby zapobiec rozwinięciu się takiego czarnego scenariusza. W związku z tym, razem z naszymi sojusznikami, z naszymi partnerami jesteśmy otwarci na dyplomację, ale tylko pod warunkiem, że Moskwa będzie podchodzić do tego poważnie. Nie będzie już wchodzić w udawanie, w symulowanie rozmów dyplomatycznych – podkreślił.

– Wchodzimy w dyplomację po to, żeby uratować ludzkie życie, po to, żeby zapobiec pełnoskalowej wojnie – mówił dalej.

Price: wojna będzie kosztowna i brutalna

Price stwierdził, że „to jest wojna, która będzie wojną brutalną, będzie wojną kosztowną i będzie wojną pod wieloma względami niszczącą dla Federacji Rosyjskiej, dla narodu ukraińskiego”.

– Jesteśmy gotowi do tego, żeby się zaangażować, natomiast potrzebujemy partnera, potrzebujemy strony, z którą możemy prowadzić negocjacje, strony, która pokazuje powagę celu. Tego nie widzimy ze strony Federacji Rosyjskiej – dodał Ned Price.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rosja-Ukraina. Sytuacja na granicy i przyczyny konfliktu >>>

Price: inwazja jest potencjalnie bardzo bliska

Price był pytany o doniesienia medialne, według których USA poinformowały rząd ukraiński, że do ataku Rosji może dojść w ciągu najbliższych 48 godzin, a jego możliwym celem może być Charków.

– Te raporty są zgodne z tym, co mówimy już od jakiegoś czasu. Już od kilku dni widzimy, co się dzieje i ostrzegamy, że ta inwazja jest potencjalnie bardzo bliska, może rozpocząć się dzisiaj, jutro bądź w przyszłym tygodniu. Nie widzimy, by Rosjanie się wycofywali – powiedział.

Price: w przypadku inwazji rosyjskiej zwiększymy naszą pomoc obroną dwukrotnie

Ned Price zapewnił także, że przedstawiciele amerykańskiej administracji są „w ciągłym kontakcie” z Kijowem i ukraińskim rządem.

– Prezydent bardzo klarownie stwierdził, że w przypadku rosyjskiej inwazji nie tylko będziemy kontynuować naszą pomoc w zakresie obrony i bezpieczeństwa, ale zwiększymy ją dwukrotnie – zapowiedział.

Agresja Rosji na Ukrainę

W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o uznaniu niepodległości tzw. Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁGR) Republiki Ludowej, powołanych przez prorosyjskich separatystów na zajmowanych przez nich terenach ukraińskiego Donbasu. Zdecydował też o wysłaniu na ich terytorium rosyjskich wojsk. We wtorek decyzja została ratyfikowana przez rosyjski parlament. Władze w Kijowie i państwa Zachodu zgodnie potępiły tę decyzję, uznając ją za naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.

Reakcją na to posunięcie było nałożenie przez USA i ich zachodnich sojuszników szeregu sankcji na przedstawicieli rosyjskich elit i rosyjskie instytucje.

Źródło zdjęcia głównego: Reuters

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj