Sprzeczne sygnały w sprawie granic separatystycznych republik w Donbasie

0
298

Rosja uznała niepodległość dwóch separatystycznych „republik ludowych” w Donbasie. Z Moskwy płyną jednak niejednoznaczne sygnały dotyczące kwestii ich granic. Rosyjskie władze wciąż nie sprecyzowały jasno, czy uznają je w obecnym kształcie, a więc w ramach terytorium kontrolowanego przez separatystów, czy też za „republiki” uważają całe obwody Ukrainy, doniecki i ługański – zwraca uwagę BBC.

W poniedziałek wieczorem prezydent Rosji Władimir Putin wydał dekrety o uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych – Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁRL), powołanych przez prorosyjskich separatystów w ukraińskim Donbasie i z ich liderami podpisał porozumienia o przyjaźni i współpracy. Zdecydował też o wysłaniu tam rosyjskich wojsk, w charakterze „sił pokojowych”.

Już wcześniej eksperci w Rosji sygnalizowali, że kwestia granic może być kluczowa dla dalszego rozwoju wydarzeń w ukraińskim Donbasie. 70 procent obwodów donieckiego i ługańskiego znajduje się pod kontrolą Kijowa i Moskwa nie kwestionowała dotąd tej przynależności. Za „republikę” Ługańską (ŁRL) i Doniecką (DRL) Rosja uznawała dotąd tylko te 30 procent obwodów, które separatyści kontrolowali od lutego 2015 roku, gdy podpisano porozumienia mińskie.

ROSJA – UKRAINA. SYTUACJA NA GRANICY I PRZYCZYNY KONFLIKTU

Gościem wtorkowych „Faktów po Faktach” w TVN24 będzie były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Początek o godzinie 19:30. 

Sprzeczne sygnały

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Rudenko powiedział w poniedziałek, że Rosja uznaje DRL i ŁRL „w tych granicach, w których realizują one swoje pełnomocnictwa i jurysdykcję”. Podobną wersję przedstawiła Swietłana Żukowa, wiceszefowa komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu. Powiedziała ona, że Rosja nie uzna „republik ludowych” w granicach obwodów donieckiego i ługańskiego, czyli szerszych niż faktycznie kontrolowane przez separatystów.

Jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział we wtorek, że chodzi o „te granice, w których one (DRL i ŁRL) się proklamowały”. Tymczasem – jak zauważa BBC – w momencie ogłoszenia przez separatystów niezależności uważali oni za obszar „republik” całe obwody doniecki i ługański na wschodzie Ukrainy.

Obwód rostowskiYURI KOCHETKOV/PAP/EPA

Władze samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) ogłosiły, że uważają za „swoje” terytorium cały obwód ługański. Wiceszef tzw. parlamentu ŁRL Dmytro Horoszyłow powiedział we wtorek, że istnieją „ustawy w sprawie granic państwowych, które wyraźnie mówią o tym, że terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej to terytorium byłego obwodu ługańskiego”.

Szef donieckich separatystów Denys Puszylin oświadczył we wtorek, że „w konstytucji DRL i ŁRL zapisane są granice w ramach obwodu donieckiego i ługańskiego”. Dodał następnie: – Czas pokaże, jakie będą dalsze kroki.

Źródło zdjęcia głównego: YURI KOCHETKOV/PAP/EPA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj