-
Bobry budując tamy i tworząc mokradła znacząco zwiększają magazynowanie węgla w przekształconych terenach, co potwierdzono badaniami w Szwajcarii.
-
Emisja metanu z terenów przekształconych przez bobry była bardzo niska, stanowiąc mniej niż 0,1 proc. całkowitego bilansu węglowego.
-
Naukowcy oszacowali, że bobry mogłyby zrekompensować 1,2–1,8 proc. rocznych emisji CO2 Szwajcarii, gdyby zasiedliły wszystkie odpowiednie tereny zalewowe.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Najnowsze badanie opublikowane w czasopiśmie Communications Earth & Environment jako pierwsze kompleksowo zmierzyło, ile dwutlenku węgla bobrowe mokradła są w stanie pochłonąć, a ile emitują. Projekt realizowali naukowcy m.in. z Uniwersytetu w Birmingham, Wageningen i Berna, analizując dolinę rzeczną w północnej Szwajcarii, gdzie bobry działają od ponad dekady.
Efekt? Tereny przekształcone przez te zwierzęta magazynują węgiel nawet 10 razy szybciej niż podobne miejsca bez ich ingerencji.
Bobry zmieniają rzeki w magazyny węgla
Dzięki budowie tam bobry spowalniają przepływ wody i powodują lokalne zalewanie terenów. W ten sposób powstają mokradła, które zatrzymują osady i materię organiczną, a razem z nimi także węgiel.
W ciągu 13 lat badany obszar zgromadził około 1194 ton węgla, co odpowiada ponad 10 tonom CO2 na hektar rocznie.
Bobry nie tylko zmieniają krajobrazy, ale fundamentalnie zmieniają sposób, w jaki CO2 przez nie przepływa
Naturalne pochłaniacze CO2 działają przez lata
Badacze wykorzystali szeroki zestaw metod, od analiz chemicznych po modelowanie długoterminowe, aby dokładnie określić bilans węglowy tych ekosystemów.
Okazało się, że bobrowe mokradła działają jako długoterminowe magazyny węgla. Rocznie gromadzą średnio niemal 100 ton węgla, głównie dzięki zatrzymywaniu go pod powierzchnią ziemi. Choć latem, kiedy jest niższy poziom wody, emisje CO2 chwilowo rosną, to jednak w skali całego roku bilans pozostaje zdecydowanie dodatni.
Zaskakujące dane. Minimalne emisje metanu
Jednym z największych problemów terenów podmokłych bywa emisja metanu. W tym przypadku jednak była ona niemal pomijalna – stanowiła mniej niż 0,1 proc. całkowitego bilansu węglowego.
To oznacza, że bobrowe ekosystemy są nie tylko skuteczne, ale też wyjątkowo stabilne klimatycznie.
W badanych mokradłach odkryto ogromne ilości węgla zgromadzonego w osadach i martwym drewnie. Nawet 14 razy więcej węgla nieorganicznego niż w pobliskich glebach i aż 8 razy więcej węgla organicznego.

Co ważne, niemal połowa zmagazynowanego węgla pochodziła z martwego drewna.
System przekształcił się w długoterminowy pochłaniacz dwutlenku węgla, znacznie przekraczając oczekiwania
Bobry mogą pomóc całym krajom
Naukowcy oszacowali, że gdyby bobry zasiedliły wszystkie odpowiednie tereny zalewowe w Szwajcarii, mogłyby zrekompensować nawet 1,2-1,8 proc. rocznych emisji CO2 tego kraju. Co istotne bez dodatkowych kosztów i bez ingerencji człowieka.
Choć badania pokazują ogromny potencjał bobrów, ich działalność nie zawsze spotyka się z aprobatą.
Przypomnijmy: przy renaturyzacji polskiej rzeki Nidy zniszczono sześć tam bobrowych – i to w okresie ochronnym. Sprawa trafiła do służb i resortu klimatu. Jak się okazało, wykonawca prac nie uzyskał wymaganej zgody i będzie odpowiadał przed sądem.


