Trójmiasto było w maju jedyną metropolią, w której wzrosła średnia cena metra kwadratowego mieszkań oferowanych przez deweloperów, za to w Warszawie średnia cena wróciła poniżej 20 tys. złotych. W pozostałych największych miastach ceny praktycznie nie drgnęły – wynika ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.
Warszawa lekko hamuje po mocnym początku roku
Najwięcej uwagi nadal przyciąga sytuacja na warszawskim rynku mieszkaniowym. Od początku 2026 roku średnia cena ofertowa nowych mieszkań wzrosła tam z niespełna 18,5 tys. zł do niemal 20 tys. zł za metr kwadratowy, co oznacza wzrost o około 8 proc.
Maj przyniósł jednak pierwszą od miesięcy niewielką korektę. Średnia cena spadła o około 100 zł i wyniosła 19,9 tys. zł za metr kwadratowy.
– Nie był to efekt obniżek w cennikach, lecz zmiany struktury oferty. Na rynek trafiła duża pula mieszkań, w tym relatywnie przystępnych cenowo, m.in. w projektach Głębocka Vita oraz kolejnych etapach Bulwarów Praskich – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Stabilizacja w największych miastach
Podobny trend widać także w innych dużych metropoliach. W Krakowie i Wrocławiu drugi miesiąc z rzędu średnie ceny praktycznie się nie zmieniły i wynoszą odpowiednio 17,1 tys. zł oraz 15,3 tys. zł za metr kwadratowy.
Niewielki ruch pojawił się natomiast w Poznaniu. Po wcześniejszych wzrostach średnia cena ofertowa spadła tam symbolicznie do 14,2 tys. zł za metr, czyli o około 100 zł mniej niż miesiąc wcześniej.
Jeszcze spokojniejsza sytuacja utrzymuje się w Łodzi oraz miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W Łodzi średnia cena nowych mieszkań pozostaje od początku roku na poziomie około 11,5 tys. zł za metr kwadratowy. Z kolei w GZM ceny utrzymują się w okolicach 11,2 tys. zł za metr, a rynek balansuje między stabilizacją a niewielkimi spadkami.
Trójmiasto znów drożeje
Na tle innych metropolii wyróżniło się w maju Trójmiasto. Po kilku miesiącach względnego spokoju średnia cena mieszkań wzrosła tam o około 1 proc. – z 17,7 tys. zł do 17,8 tys. zł za metr kwadratowy.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają jednak uwagę, że są to nadal dane wstępne i końcowe wyniki mogą jeszcze ulec niewielkim zmianom.
W perspektywie roku różnice pomiędzy największymi rynkami mieszkaniowymi są już wyraźnie widoczne.
– W Warszawie średnia cena metra kwadratowego jest o ok. 10 proc. wyższa niż rok temu. W Trójmieście i Poznaniu wzrost sięga ok. 6 proc., we Wrocławiu ok. 4 proc., a w Krakowie ok. 3 proc. Z kolei w Łodzi ceny pozostają praktycznie na poziomie sprzed roku, natomiast w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii są o ok. 1 proc. niższe niż w maju 2025 r. – zauważa Marek Wielgo.
Deweloperzy mają coraz większą konkurencję
Zdaniem ekspertów obecna stabilizacja cen nie jest przypadkowa. Coraz większe znaczenie ma rekordowo wysoka podaż mieszkań oraz rosnąca liczba lokali gotowych do odbioru.
W niektórych miastach mieszkania ukończone lub bliskie oddania stanowią już od 20 do 30 proc. całej oferty. Co więcej, nawet 40–50 proc. lokali sprzedawanych obecnie przez deweloperów to mieszkania gotowe albo takie, których ukończenie planowane jest w najbliższych miesiącach.
– W praktyce oznacza to silną konkurencję na rynku. Duża dostępność mieszkań ogranicza presję na wzrost cen i sprzyja negocjacjom, szczególnie w miastach z nadpodażą, takich jak Łódź czy Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, gdzie deweloperzy wyraźnie intensyfikują działania sprzedażowe – podsumowuje Wielgo.


