Budowa betonowego ogrodzenia nie zawsze wymaga zgody właściciela sąsiedniej działki. Kluczowe znaczenie ma jednak miejsce, w którym powstanie płot. Jeśli choć część konstrukcji lub fundamentów przekroczy granicę nieruchomości, może to oznaczać poważne konsekwencje i wieloletni spór z sąsiadem.
Betonowy płot można postawić bez zgody sąsiada
Przepisy nie zakazują budowy ogrodzeń z prefabrykatów betonowych. Właściciel działki może postawić taki płot bez uzyskiwania zgody sąsiada, o ile cała konstrukcja – razem z fundamentami – znajduje się wyłącznie na jego nieruchomości.
Samo to, że ogrodzenie jest wysokie, masywne lub nie podoba się sąsiadowi, nie oznacza jeszcze naruszenia prawa. Przed rozpoczęciem inwestycji warto jednak sprawdzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ponieważ w niektórych gminach obowiązują dodatkowe ograniczenia dotyczące rodzaju ogrodzeń.
Fundament może stać się źródłem problemów
Największe ryzyko dotyczy fundamentów. Nawet jeśli betonowy płot wydaje się stać w odpowiednim miejscu, ława fundamentowa może nieświadomie przekroczyć granicę działki.
Dlatego przed rozpoczęciem prac warto dokładnie zweryfikować przebieg granic nieruchomości. Jeśli stare znaki graniczne są niewidoczne lub budzą wątpliwości, bezpiecznym rozwiązaniem będzie skorzystanie z usług geodety. Koszt takiej usługi jest zazwyczaj znacznie niższy niż późniejsza rozbiórka ogrodzenia lub postępowanie sądowe.
Płot w granicy działki wymaga porozumienia
Inaczej wygląda sytuacja, gdy właściciel chce postawić ogrodzenie dokładnie na granicy działek. W takim przypadku zgoda sąsiada jest konieczna.
Zgodnie z art. 154 Kodeksu cywilnego ogrodzenie znajdujące się w granicy traktowane jest jako element wspólny. Oznacza to, że obie strony odpowiadają za jego utrzymanie, naprawy oraz ewentualne koszty związane z eksploatacją.
Eksperci podkreślają, że najlepiej ustalić wspólnie najważniejsze kwestie na piśmie. Warto określić przebieg ogrodzenia, jego wysokość, podział kosztów budowy i późniejszych napraw oraz termin rozpoczęcia prac.
Gdy nie ma porozumienia, lepiej odsunąć ogrodzenie
Jeżeli sąsiedzi nie są w stanie dojść do porozumienia, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest postawienie płotu kilka centymetrów od granicy, ale w całości na własnej działce.
Takie rozwiązanie pozwala uniknąć sporów dotyczących współwłasności ogrodzenia, a także zmniejsza ryzyko kosztownych postępowań sądowych i konieczności przesuwania lub rozbierania konstrukcji w przyszłości.


