– Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi – powiedziałbym – finansowych, na przykład związanych z marżą, tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce– poinformował premier Donald Tusk na poniedziałkowej konferencji prasowej.
Po tej wypowiedzi notowania Orlenu od razu spadły na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) o 4,8 proc.
Polska nie sprowadza paliw przez Cieśninę Ormuz
Premier zaznaczył, że Polska nie ma problemu z zapasami paliw, a wojna na Bliskim Wschodzie nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy i paliw do kraju. Poziom wypełnienia systemu zapasów wynosi obecnie ponad 73 proc. – to 3 mln m3 ropy.
– Komunikat Orlenu […] jest absolutnie jednoznaczny – dotyczy zarówno bezpieczeństwa szlaków, jakimi do Polski, do Orlenu płynie ropa i nie jest to Cieśnina Ormuz, więc nie ma problemu akurat w tym przypadku. Orlen nie sprowadzał i nie sprowadza żadnej ilości ropy przez Cieśninę Ormuz, oczywiście nie sprowadza także ropy z Iranu. Cała struktura dostaw ropy do Orlenu i do Polski jest całkowicie w tej chwili bezpieczna i nie ma mowy o żadnych, nawet najmniejszych zakłóceniach – tłumaczył Donald Tusk.
Eksperci pokazują skalę możliwości obniżki cen paliw
Zdaniem Dawida Czopka, analityka rynków surowcowych i eksperta Polaris FIZ, realne możliwości obniżek cen przez państwowy koncern są niewielkie.
– Orlen może zejść z marży, bo miał marże dosyć wysokie, ale pamiętajmy o jednym: były prezes Daniel Obajtek próbował opłacić ceny rynkowe i kończy się to wtedy brakiem paliw. Orlen ma możliwości obniżki jakieś 20-30 groszy na litrze, ale to wszystko. Większe możliwości ma rząd, bo może obniżać podatki, akcyzę. Marży rafineryjnej Orlen też nie jest w stanie obniżyć, bo będzie brakowało paliwa – stwierdził Dawid Czopek na łamach money.pl.
Apetyty hamuje również Jakub Wiech, ekspert ds. energetyki, szef serwisu Energetyka24: – Poruszamy się po bardzo grząskim gruncie. Spółka prawa handlowego, jaką jest Orlen, ma swoje priorytety wobec innych akcjonariuszy. Jest zobowiązana do postępowania w zgodzie np. z Kodeksem spółek handlowych, więc trudno mi wskazać, co może Orlen zrobić na takie – bądź co bądź polityczne – polecenie – wskazuje.
Historia obniżki cen paliw znowu się powtórzy?
„Najbardziej szokuje fakt, że ceny paliwa osiągają absolutnie rekordowe pułapy mimo zdjętego VAT-u, a Orlen i Lotos notują najwyższe zyski w historii” — to słowa Donalda Tuska z czerwca 2022 roku, kiedy premierem nie był. Jak mówił wówczas w rozmowie z portalem natemat.pl, marża Orlenu i Lotosu musi być natychmiast obniżona. W czerwcu 2022 roku cena za baryłkę ropy wynosiła około 110-120 dolarów. Na pytanie, ile benzyna kosztowałaby dzień po objęciu przez niego urzędu premiera, odpowiedział, że 5,19 zł za litr.
W kwietniu 2024 roku, już niemal rok po objęciu teki premiera, Donald Tusk tłumaczył: „Ja nie biorę odpowiedzialności za ceny benzyny, to nie jest decyzja premiera”.
Obecnie ceny ropy Brent zbliżają się do 85 dolarów za baryłkę – pierwszy raz od lipca 2024 roku. Niektórzy analitycy prognozują, że cena mocno przekroczy 100 dolarów przy długotrwałym zamknięciu Cieśniny Ormuz.


