Na czwartkowym spotkaniu w Białymstoku prezes PiS przekonywał, że ograniczenie lekcji religii do jednej w tygodniu to działania podobne do tych podejmowanych na początku PRL. W tym kontekście nawiązał do wprowadzanego do szkół przedmiotu edukacja zdrowotna, który został przez niego nazwany „wychowaniem zdrowotnym”.
– O tym mówią, że tam uczą szacunku do rodziny… Tam się demoralizuje młodzież, nie młodzież, tylko dzieci. Młodzież młodzieżą, ale to są po prostu zwykłe dzieci. To trzeba odróżniać, to nie są osoby, które zbliżają się do pełnoletności – mówił.
Prezes PiS o edukacji zdrowotnej. „Operacja, żeby zrobić nas biednych i głupich”
Według Jarosława Kaczyńskiego na lekcjach edukacji zdrowotnej uczniom będzie „mieszane w głowach”, nie wykluczył też poddawania ich „seksualizacji od wieku, gdzie jeszcze daleko do tego momentu, kiedy to jest normalne”. – To jest wszystko razem jedna wielka operacja, żeby z nas zrobić i biednych, i głupich – ocenił.
Jak dodał, „w żadnym wypadku na to nie można się zgodzić”. – A ja o tym wszystkim mówię w dużym skrócie, bo można tych elementów wymienić wiele – wskazał.
Na zarzuty dotyczące edukacji zdrowotnej odpowiadała wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer, podkreślając na antenie Polskiego Radia 24, iż przedmiot ten jest m.in. „o tym, żeby nie patrzeć na diety w internecie, bo one często są fałszywe, tylko rzeczywiście jak się zdrowo odżywiać”.
Potwierdziła przy tym, iż zawiera elementy związane ze zdrowiem seksualnym, ale „tego jest nie więcej niż w wychowaniu do życia w rodzinie„. Zwróciła uwagę, że młody człowiek musi wiedzieć, jak nie podlegać seksualizacji, jak mówić „nie”, czy jak zachować się w sytuacji związanej ze „złym dotykiem”.
KPO dla kultury. Kaczyński: Im coś głupszego, tym więcej pieniędzy idzie
Kaczyński w Białymstoku poruszył też temat środków z Krajowego Planu Odbudowy, które rozdysponowano dla twórców kultury. – Co tam dają, na co tam dają? Po prostu, jak to się mówi, mózg staje. Czym coś głupszego i bardziej demoralizującego to na to więcej pieniędzy idzie. Po prostu coś niebywałego. Dlatego to też trzeba włączyć do tego mechanizmu – nadmienił.
Jak kontynuował, PiS „musi przejąć pełnię władzy”. – Prezydent działa jak taran, ale jego możliwości są ograniczone. Potrzebny jest Polsce dobry rząd (…), który będzie miał mocne poparcie, a takim poparciem – i uwierzcie mi, bo być może jest tutaj także niejeden zwolennik Konfederacji – może powstać tylko, jeżeli to będzie rząd PiS – uznał.
Jego zdaniem Konfederacja „nieustannie deklaruje, że ona jest gotowa (rządzić – red.) z PO”. – Jak jest gotowa z PO, to wszystkie jej deklaracje o patriotyzmie i tak dalej, to są… Już nie chcę brzydkich określeń używać co z nimi można zrobić – ocenił Kaczyński.


