Kto nie ma rodzinnej fortuny zgromadzonej przez przodków i funduszu powierniczego w perspektywie, ten musi zakasać rękawy i ograniczyć wydatki. To żmudna i mało emocjonująca, ale pewna droga do zgromadzenia oszczędności. Tylko trzeba je jeszcze zainwestować, by nie straciły na wartości przez resztę życia.


Swoją strategię inwestowania pokazał Raymond Zeng, 24-letni inżynier Meta z USA. Co wybiera?

Życie programisty Meta w USA. Świadomie minimalistyczny styl


Jak opisuje Business Insider, Zeng zarabia od 7 tys. do 8 tys. dolarów miesięcznie, ale jest to kwota bez premii i akcji, które stanowią około 60 proc. całkowitego wynagrodzenia, więc w rzeczywistości zarabia o wiele więcej. Jego wypłata „na rękę” to zazwyczaj około 4 tys. dolarów miesięcznie (prawie 15 tys. zł), już po zapłaceniu podatków i wpłatach na fundusze emerytalne.


Żyje oszczędnie, nie ma auta, nie ma telewizora, nie ma nawet kanapy. Na opłacenie kawalerki wydaje 2 600 dolarów miesięcznie (niemal 10 tys. zł). Mieszka sam. Do pracy chodzi piechotą lub korzysta z firmowego transportu. Na zakupy spożywcze wydaje około 300 dol. miesięcznie (około 1100 zł), a na jedzenie na mieście – około 75 dolarów (około 300 zł). Meta dopłaca do firmowych śniadań i lunchów.


Na podróże i hobby wydaje około 400 – 500 dolarów miesięcznie, wliczając około 1 tys. dolarów rocznie na opłaty za karty kredytowe. Ze znajomymi w weekendy częściej widuje się w wirtualnej rzeczywistości niż w realu.


Jak twierdzi Zeng, w zależności od miesiąca oszczędza w ten sposób od 5 tys. do nawet 20 tys. dolarów, które inwestuje.

Finasowa strategia społeczności FIRE. Reguła 4 proc.


„Obecnie około 80 proc. moich inwestycji znajduje się na rynku amerykańskim, a 20 proc. za granicą” – zdradza Raymond Zeng. Inwestuje głównie na giełdzie i w nieruchomosci, jak większość członków społeczności FIRE (Financial Independence, Retire Early), czyli grupy osób dążących do osiągnięcia wolności finansowej i rezygnacji z tradycyjnej pracy przed ustawowym wiekiem emerytalnym.


Członkowie FIRE opierają swoje kalkulacje finansowe na tzw. regule 4 proc. Uważają, że jeśli zdołają zgromadzić kwotę równą 25-krotności rocznych wydatków, bezpiecznie wypłacając z niej każdego roku 4 proc. (skorygowane o inflację), kapitał powinien wystarczyć na całe życie. „Szacuję, że do 30. roku życia mogę zgromadzić ponad 2 mln dol. Do 40. roku życia może to być ponad 7 mln dol., choć wiele zależy od rynku” – szacuje Zeng.


Zdaniem Zenga, jedna z najważniejszych lekcji, jakie wyniósł ze społeczności FIRE, to najpierw zbudować życie, jakiego się chce, a potem na nie oszczędzać. Grupa wypracowała cztery główne style życia prowadzące do wczesnej emerytury:


  • Fat FIRE: Przejście na emeryturę przy zachowaniu wysokich lub luksusowych standardów życia, co wymaga zgromadzenia znacznie większego kapitału.

  • Lean FIRE: Ekstremalne oszczędzanie i życie bardzo minimalistyczne, często na granicy ubóstwa lub w oparciu o samowystarczalność.

  • Barista FIRE: Odejście z pełnoetatowej pracy, ale dorabianie w niepełnym wymiarze godzin (np. w kawiarni) tylko po to, by pokryć bieżące koszty i utrzymać składki zdrowotne.

  • Coast FIRE: Zgromadzenie oszczędności, które z czasem urosną do kwoty potrzebnej na emeryturę, co pozwala przejść na lżejszą pracę i wydawanie wszystkich bieżących dochodów bez odkładania kolejnych.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version