-
Europejscy urzędnicy przygotowują plan awaryjny na wypadek wycofania się USA z NATO, polegający na stopniowym zastępowaniu amerykańskich zasobów własnymi i zwiększaniu udziału Europejczyków w dowództwie.
-
Plany rozwoju koncepcji „europejskiego NATO” przyspieszyły po groźbach Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii oraz braku poparcia europejskich sojuszników dla wojny w Iranie.
-
Prezydent Finlandii Alexander Stubb podkreśla, że Europa powinna wziąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i obronę, a proces przejmowania odpowiedzialności już się zaczął.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Przekształcenie ma „zapewnić Europie możliwość obrony przy użyciu istniejących struktur wojskowych w razie wycofania się USA” – podkreślają dziennikarze „WSJ”. Koncepcja nazywana nieformalnie „europejskim NATO” nie ma jednak na celu konkurowania z obecnym Sojuszem. Urzędnicy dążą do zachowania odstraszania Rosji, ciągłości operacyjnej i wiarygodności nuklearnej.
Plany zostały po raz pierwszy opracowane w zeszłym roku, a ich rozwój znacznie przyspieszył po groźbach Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii od Danii. Teraz widać kolejny przełom – spowodowany brakiem poparcia europejskich sojuszników dla wojny w Iranie.
Orędownik zmiany – Friedrich Merz. Na liście także Polska
Wyzwanie jest jednak ogromne – cała struktura NATO opiera się bowiem na amerykańskim przywództwie niemal na każdym poziomie. Od logistyki, po wywiad i najwyższe dowództwo wojskowe Sojuszu.
Zmianom sprzyja postawa Friedricha Merza. Według informatorów kanclerz Niemiec ma obawiać się o wiarygodność USA jako sojusznika zarówno w okresie prezydentury Trumpa, jak i po niej.
Wcześniej, jak podkreśla „FT”, rząd w Berlinie sprzeciwiał się francuskim apelom o większą suwerenność w obronie, upatrując w USA gwaranta europejskiego bezpieczeństwa.
Według urzędników najbardziej zaangażowane w zmianę oprócz Niemiec mają być: Wielka Brytania, Francja, Polska, kraje nordyckie i Kanada
„Europejskie NATO”. Reagują na plany Trumpa
Paradoksalnie zwrot w NATO to realizacja dotychczasowych żądań Trumpa, który wielokrotnie nawoływał do tego, by Europejczycy wzięli na siebie „więcej odpowiedzialności” za kwestie obronne.
Sojusznicy ostatecznie więc podejmują kroki z własnej inicjatywy. Dobre kontakty z Trumpem stara się utrzymać sekretarz generalny Mark Rutte. W lutym zapewniał on, że Sojusz będzie „bardziej europejski”. W styczniu jednak, w Parlamencie Europejskim, Rutte podkreślał, że Europa „nie jest wstanie bronić się bez Stanów Zjednoczonych”.
– Przenoszenie ciężaru ze Stanów Zjednoczonych na Europę postępuje i będzie kontynuowane… jako część amerykańskiej strategii obronności i bezpieczeństwa narodowego – mówił prezydent Finlandii Alexander Stubb podczas poniedziałkowej dyskusji w waszyngtońskim think tanku Brookings Institution. Według „WSJ” Stubb ma być jednym z liderów nowych planów dla NATO.
Według Stubba najważniejsze dla sojuszników powinno być zrozumienie, że proces „przejmowania” odpowiedzialności już się zaczął. Powinno się więc przeprowadzić go w sposób kontrolowany, niż czekać na to, aż USA same się wycofają.
– Podstawowym przesłaniem dla naszych amerykańskich przyjaciół jest to, że po tych wszystkich dekadach nadszedł czas, aby Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i obronę – zapewnił fiński prezydent.
Trump rozważa wyjście z Sojuszu. Tajemniczy wpis
W zeszłym tygodniu Biały Dom przekazał, że Donald Trump rozważa wyjście USA z NATO, co przedyskutował na spotkaniu z Rutte w Waszyngtonie. Szef Sojuszu potwierdzał, że Trump „jest rozczarowany” postawą Europy wobec wojny z Iranem. Sam Trump krytykował NATO w serii wpisów w mediach społecznościowych.
„Każde wycofanie się z Sojuszu wymagałoby zgody Kongresu, ale prezydent nadal mógłby wycofać wojska lub zasoby z Europy, albo wstrzymać wsparcie, wykorzystując swoją władzę jako głównodowodzącego” – wskazuje „WSJ”.
-
„Tyrada obelg”. Ostra rozmowa Trumpa z szefem NATO, media ujawniają
-
USA z niezapowiedzianym audytem. Media: Sprawdzają, których sojuszników „ukarać”


