-
Broker Pete’a Hegsetha przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Teheran chciał zainwestować miliony dolarów w fundusz firm obronnych BlackRock – według źródeł „Financial Times”.
-
Donald Trump stwierdził podczas wydarzenia w Tennessee, że Pete Hegseth był pierwszym, który poparł pomysł ataku na Iran.
-
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell zaprzeczył doniesieniom o planowanych inwestycjach i nazwał je sfabrykowanymi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W tygodniach poprzedzających amerykańsko-izraelski atak na Teheran broker Pete’a Hegsetha w Morgan Stanley skontaktował się z przedsiębiorstwem inwestycyjnym BlackRock – twierdzą trzy źródła „Financial Times”.
Zamierzał przeznaczyć miliony dolarów na zakup udziałów w funduszu giełdowym, skoncentrowanym na firmach obronnych.
Osoby zaznajomione ze sprawą twierdzą, że sprawa potencjalnego klienta „o wysokim profilu” została wówczas przekazana do wewnętrznego rozpatrzenia firmy BlackRock.
Hegseth chciał wzbogacić się na wojnie? Doniesienia mediów
Chodzi o fundusz Defense Industrials Active ETF, który inwestuje w spółki produkujące sprzęt wojskowy i technologie defensywne. Według BlackRock mowa o akcjach wartych łącznie 3,2 mld dolarów.
Znakowany na giełdzie jako IDEF fundusz realizuje „możliwości rozwoju poprzez inwestowanie w firmy, które mogą skorzystać na zwiększonych wydatkach rządowych na obronę i bezpieczeństwo w obliczu rozdrobnienia geopolitycznego i konkurencji gospodarczej”.
A największe udziały firmy to amerykańskie koncerny zbrojeniowe: RTX (systemy rakietowe), Lockheed Martin (myśliwce i systemy kosmiczne) oraz Northrop Grumman (technologie kosmiczne i drony) – wyjaśnia „FT”.
Co więcej, w ubiegłym tygodniu, podczas wydarzenia w Tennessee, prezydent Donald Trump zasugerował, że to właśnie szef Pentagonu podsunął mu pomysł ataku na Iran.
– Pete, myślę, że to ty pierwszy się odezwałeś, i powiedziałeś, że „zróbmy to”, bo nie możesz pozwolić im mieć broni jądrowej – powiedział Trump.
Rzecznik Pete’a Hegsetha oskarża media o kłamstwa
Po publikacji „FT” Sean Parnell, rzecznik Pentagonu, przekazał oświadczenie w mediach społecznościowych, zaprzeczając doniesieniom.
„To oskarżenie jest całkowicie fałszywe i sfabrykowane. Ani sekretarz Hegseth, ani żaden z jego przedstawicieli nie zwrócili się do BlackRock w sprawie takiej inwestycji” – napisał na X.
BlackRock i Morgan Stanley odmówiły komentarza dla „FT”. Pierwsza z firm odmówiła go także dla agencji Reutera, podczas gdy druga nie odpowiedziała.
Jak zauważa dziennik, analitycy z Wall Street obecnie sprawdzają transakcje dokonywane na rynkach przed podjęciem decyzji administracji Trumpa, aby sprawdzić, czy mogło dojść do nieuczciwego wpływania na giełdę.
Źródła: „Financial Times”, „The Hill”


