Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania wiadomo było, że faworytką tego starcia – i to zdecydowaną – jest Polka. Iga Świątek, pod nieobecność Aryny Sabalenki (wycofała się z turnieju), jest najwyżej rozstawioną tenisistką w turniejowej drabince. Mając numer 1 przy swoim nazwisku, wiadome było, że Polka zechce pokazać się przed publicznością z jak najlepszej strony.

WTA 1000 Doha: Iga Świątek – Janice Tjen. Polka pokazała dwie twarze


Po 26. minutach gry można było tylko przyklasnąć, patrząc na dyspozycję polskiej tenisistki. Świątek wygrała bowiem 6:0, nie pozostawiając żadnych złudzeń Indonezyjce. Warto dodać, że Tjen jest tenisistką z 46. miejsca w rankingu WTA – mowa zatem o rywalce spoza topu – ale jednak ciągle solidnej.


Statystycznie rzecz ujmując, Świątek wygrała set w wymiarze 6:0 po raz 36. w karierze. Polka wskoczyła tym samym na piąte miejsce na świecie, spoglądając na dzieje ery Open (czyli od 1990 roku) w rozgrywkach pań, biorąc pod uwagę partie wygrane do zera. Trzeba przyznać, kolejna niezwykle imponująca statystyka po stronie Polki.


Żeby jednak nie było tak kolorowo, kolejny raz można było zaobserwować dwie twarze polskiej zawodniczki na korcie. Po wygranej 6:0, drugą odsłonę Świątek otworzyła… straconym gemem serwisowym (0:1). Chwilę później Polka odpowiedziała przełamaniem powrotnym (1:1), ale w trzecim gemie seta ponownie musiała wychodzić ze sporych tarapatów serwisowych, mając na tablicy m.in. 15:40. I nie wynikało to z większej jakości po drugiej stronie siatki, a bardziej z własnych błędów u faworytki.


Ostatecznie Polka zdołała jednak opanować sytuację na tyle, żeby wejść w równe granie z Tjen. Kluczowe okazało się przełamanie na 5:3, po którym Indonezyjka już nie odpowiedziała. Polka zamknęła seta na 6:3 przy swoim podaniu i całe spotkanie wynikiem 2:0.


W 1/8 finału rywalką Polki będzie Daria Kasatkina. Rosjanka, która od pewnego czasu oficjalnie występuje pod flagą Australii.


Co ciekawe, turniej w Dosze przyniósł już kilka zaskakujących rozstrzygnięć. Z turniejem bardzo szybko pożegnały się m.in. Amerykanki Coco Gauff czy Amanda Anisimova, odpadła również Włoszka Jasmine Paolini. W drabince turniejowej nie ma już także innych reprezentantek Polski – Magdaleny Fręch i Magdy Linette.

Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie


Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 25. mistrzowskie tytuły na kortach niemal całego świata.


Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).


Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024) oraz w Cincinnati (2025).


Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).


Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).


Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version