Sześć meczów i sześć zwycięstw. Taki wyjątkowo imponujący bilans w drodze po tytuł WTA 1000 zanotowała w Toronto najlepsza polska tenisistka. Iga Świątek wykonała niesamowicie ważny krok w karierze. W sezonie, który sama nazwała podczas kanadyjskiej rywalizacji – najtrudniejszym w życiu – zagrała od A do Z dokładnie tak, jak chciała.
A finałowa batalia z Jeleną Rybakiną okazała się deserem. Polka rozprawiła się bowiem z Kazaszką godzinę i 16 minut.
WTA 1000 Toronto: Iga Świątek rozbiła Jelenę Rybakinę. Polka najlepsza w Kanadzie!
O tym, że Polka jest na najlepszej drodze do dużego sukcesu, pisaliśmy konsekwentnie w ostatnich tygodniach na łamach WPROST. Trudno było zresztą inaczej spoglądać na występy Świątek na twardej nawierzchni w Toronto. Po przerwie od ostatniego meczu, który przed rozpoczęciem turnieju WTA 1000 Polka zagrała w Wimbledonie, można było zaobserwować… nową wersję polskiej zawodniczki. Dużo pewniejszej swojej gry, a w trudnych momentach, mającej właściwie rozwiązania.
Takie, na które rywalki nie miały odpowiedzi. Tak było zwłaszcza podczas rywalizacji z dwiema Ukrainkami – Martą Kostiuk w IV rundzie i Eliną Switoliną już w półfinale. Rybakina postawiła bowiem Polce najmniejszy opór, choć wynikało to głównie z wysokiej dyspozycji po stronie Świątek. Tak właściwie Kazaszka tylko raz była bliska „zaczepienia się” w meczu. Musząc gonić od pierwszego gema w spotkaniu, kiedy została od razu przełamana (0:1), przy stanie 2:3 Rybakina miała dwie szanse na break point. Świątek wyszła jednak z tarapatów i 15:40, wygrywając cztery kolejne punkty i broniąc swojego gema serwisowego.
Co więcej, po chwili zrobiło się 4:2 i… 5:2 już z podwójnym przełamaniem na korzyść Polki. Rybakina zdała sobie sprawę, że z tak grającą Polką – w trzynastej rywalizacji obu tenisistek – nie da się wygrać. I rzeczywiście się nie dało.
Wygrana na korcie to jednak nie wszystko. Wynik 2:0 w setach (6:2, 6:3) z pewnością zrobił wrażenie na wszystkich. Polka nie ukrywała dużej radości z tego, co osiągnęła w Toronto. Podczas ceremonii wręczenia nagrody Świątek zdecydowała się na szczególną dedykację, będąc wyraźnie wzruszoną.
– Chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy zmagają się z ocenami lub nienawiścią. Nie przestawajcie dążyć naprzód, nie przestawajcie się rozwijać, nie przestawajcie skupiać się na sobie i zawsze pamiętajcie, co przed wami i co może być możliwe – powiedziała Polka.
Polka wygrała swój dwunasty turniej z serii WTA 1000. Dzięki wygranej w Toronto Polka wskoczyła na 5 miejsce w rankingu światowym. To świetny prognostyk przed zbliżającym się wielkimi krokami turniejem US Open. Choć jeszcze przed rywalizacją w Nowym Jorku, polska mistrzyni ma zagrać w USA na kortach w Cincinnati.
Miejscu, w którym Świątek triumfowała w poprzednim sezonie.
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 26. mistrzowskich tytułów na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024), Cincinnati (2025) i to najnowsze – w Toronto (2026).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).
Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).


