O tym, że Jakub Przybyłkowicz stał się najmłodszym w dziejach reprezentantem Polski w kadrze seniorów, informowaliśmy jeszcze w środę (tj. 20 maja) na łamach WPROST. Rozgrywający w momencie pojawienia się na parkiecie miał dokładnie 17 lat i 13 dni. Co, trzeba przyznać, jest naprawdę imponującym osiągnięciem.
Jakub Przybyłkowicz będzie gwiazdą? Ważne otwarcie utalentowanego siatkarza
Siatkarz występujący na co dzień na zapleczu PlusLigi, w barwach KS Lechii Tomaszów Mazowiecki, z pewnością ma papiery na duże granie. Jego talent docenia trener Nikola Grbić, który znalazł miejsce dla młodego rozgrywającego na liście powołanych na rozgrywki Ligi Narodów. Jak przyznał Serb, Przybyłkowicz wygrał rywalizację m.in. z Sergiuszem Serafinem – występującym w lidze francuskiej.
– Jest lepszy od Serafina. Po prostu. W tym momencie. Oczywiście, ma przed sobą wielką przyszłość. Moim zdaniem może grać na bardzo wysokim poziomie. Podoba mi się jego podejście. Oczywiście teraz on jeszcze nie jest na tym etapie. Ma ogromne perspektywy i stąd moja decyzja. Zwłaszcza że Błażej Bień będzie potrzebny w kadrze U-22 – przyznał trener Polaków, cytowany przez Strefę Siatkówki.
Polacy swój drugi mecz podczas Silesia Cup 2026 rozegrają już w piątek (tj. 22 maja). Drużyna trenera Grbicia zmierzy się o godzinie 20:00 z Ukrainą w katowickim Spodku. W pierwszym meczu turnieju towarzyskiego Polacy przegrali 2:3 z Serbią.
Nikola Grbić gwarantem medali kadry Polski? Statystyka nie kłamie!
Serbski trener pracuje w reprezentacji Polski od początku 2022 roku. W przypadku Grbicia można śmiało przyznać, że czego nie dotknie się szkoleniowiec, zamienia w medal. Statystyka wskazuje jednoznacznie – w każdej z najważniejszych imprez (tj. igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata i Europy, Liga Narodów) Polacy pod batutą obecnego selekcjonera, stawali na podium.
Poczynając od rzeczonego 2022 rok: srebro MŚ i brąz VNL. Następnie rok 2023, zdecydowanie najbardziej udany dla Polaków – dwa złota, ME i Ligi Narodów. W 2024 roku za to brąz VNL i srebro w turnieju olimpijskim. Poprzedni sezon? Złoto VNL i brązowe medale MŚ.
Trudno się zatem dziwić, że Polacy są liderem rankingu światowego FIVB. Tę pozycję Polska piastuje zresztą, z małymi przerwami, od wielu lat. Pierwsza dłuższa dominacja w tym zestawieniu po biało-czerwonej stronie trwała od czerwca 2022 roku. Po lekkich perturbacjach w 2025 roku, kiedy na moment Polacy spadli na pozycję wicelidera, wszystko wróciło jednak „do normy” w lipcu ubiegłego roku.
Nie jest zatem niespodzianką, że niezależnie od składu osobowego reprezentacji Polski, ta jest wskazywana w każdym możliwym miejscu, jako jeden z faworytów do gry o najcenniejsze laury. To nie tylko zasługa trenera Grbicia, ale z pewnością konsekwentnie budowana pozycja, właściwie od momentu wicemistrzostwa świata z… 2006 roku.


