Nie ulega wątpliwości, że ostatnie tygodnie, a właściwie miesiące, nie są pozytywne dla Aryny Sabalenki. Pod względem sportowym Białorusinka daleka jest od swoich najlepszych czasów.


Liderka rankingu WTA właśnie trzeci raz z rzędu pożegnała się z turniejem już na etapie IV rundy. Nie do takich pożegnań przyzwyczaiła swoich fanów oraz ekspertów tenisowych, słynna zawodniczka.


Czy w kryzysie Sabalenki można doszukiwać się drugiego dna?

Aryna Sabalenka ze sporą wpadką! Będzie nowa liderka rankingu WTA?


Z pewnością sama Sabalenka nie spodziewała się, że jej czeska przeciwniczka sprawi jej tyle problemów w meczu IV rundy w Cincinnati. Białorusinka zaczęła od przełamania (1:0), ale Sara Bejlek się odgryzła (2:2). Znów skutecznie przełamany serwis Czeszki (4:3) i ponownie odpowiedź niżej notowanej, co więcej, przełamaniem powrotnym (4:4). Aż wreszcie tie-break i wyraźnie prowadzenie Sabalenki aż 5:1, którego faworytka nie potrafiła zamknąć, przegrywając ostatecznie 7:9.


Co więcej, w drugim secie liderka rankingu WTA prowadziła już 4:1. Od tego momentu Czeszka wygrała jednak kolejne pięć gemów i zamknęła spotkanie zwycięstwem w dwóch setach, czyli 7:6 i 6:4.



Jak można wyjaśnić to, co stało się z faworytką w meczu z Bejlek? Sabalenka od dłuższego czasu wydaje się być daleka od tego, co pokazywała w swoim najlepszym czasie. Białorusinka, nawet mając nieco słabszy dzień, potrafiła „przepychać” kolejne zwycięstwa, pokazując sporo jakości w decydujących momentach. Teraz tego nie ma, a co gorsza dla samej zawodniczki, w przypadku dwóch wygranych Jeleny Rybakiny w Cincinnati – to Kazaszka zostanie nową liderką światowego rankingu.


W tym z… Igą Świątek, w ćwierćfinale imprezy w USA.


Pytanie jednak, czy faktycznie to jest tak duży problem dla samej Sabalenki? Obserwując to, co dzieje się wokół liderki rankingu WTA, można mieć uzasadnione wątpliwości. Tenis zszedł na nieco dalszy plan, przynajmniej teoretycznie.


Sabalenka ma jednak prawo do układania życia tak, jak chce. Zwłaszcza że nadal mowa o najlepszej tenisistce ostatnich lat. Kryzys Białorusinki jest widoczny, nieprzypadkowo pożegnała się z turniejami w Cincinnati (WTA 1000), Toronto (WTA 1000) i Wimbledonie – właśnie na etapach IV rund.


Co więcej, po triumfie w słynnym Sunshine Double, Sabalenka nie odniosła triumfu w żadnym z siedmiu turniejów, w których brała udział. Trudno zatem nie pisać i nie mówić o naprawdę poważnym zakręcie sportowym, na którym znalazła się tenisistka.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version