Komisja Europejska wzywa Polskę, Węgry i Słowację do zniesienia embarga na import żywności z Ukrainy. Jak podaje RMF FM, chwilowe zamieszanie legislacyjne na Węgrzech – wywołane przypadkowym zniesieniem embarga z powodu wygaśnięcia dekretów nadzwyczajnych po zmianie tamtejszego rządu – posłużyło za impuls do ponownego rozbudzenia unijnej dyskusji wokół blokowania od 2023 roku importu ukraińskiej żywności przez kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

KE wykorzystuje powyborcze zamieszanie na Węgrzech


W połowie maja, w wyniku ekspresowego znoszenia stanu wyjątkowego przez nowy węgierski parlament, dotychczasowe embargo na ukraińską żywność nałożone przez ekipę Viktora Orbána, wygasło automatycznie przez zwykłe niedopatrzenie. Gdy tylko zorientowano się w błędzie, premier Péter Magyar natychmiast przywrócił blokadę. Ten krok wywołał natychmiastową reakcję Brukseli,, która przy okazji upomniała także Polskę oraz Słowację, wskazując, że ich krajowe zakazy importu również powinny zostać jak najszybciej zlikwidowane.


W przypadku Polski embargo dotyczy ukraińskiej pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika oraz niektórych produktów ich przetwórstwa (np. śruty).


Nie uważamy, aby te środki, które grożą fragmentaryzacją jednolitego rynku, były uzasadnione – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier.


Jak zauważa rozgłośnia, Komisja Europejska na razie nie grozi działaniami prawnymi czy karami. Unijni urzędnicy skupiają się na tłumaczeniu mechanizmów ochronnych w nowej umowie handlowej z Ukrainą, przyjętej w październiku zeszłego roku.


Komisarz ds. rolnictwa, Christophe Hansen, podkreślał po spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa we wtorek, że znowelizowana umowa handlowa z Ukrainą gwarantuje optymalne limity na ukraińską żywność oraz specjalne klauzule ochronne, które można aktywować w momencie nadmiernego importu. W jego ocenie pozwala to na skuteczne monitorowanie i sterowanie strumieniem towarów przekraczających unijną granicę.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version