W skrócie
-
Komisja Europejska planuje powołanie nowego organu wywiadowczego, by lepiej wykorzystywać dane zbierane przez krajowe służby.
-
Projekt spotkał się ze sprzeciwem służby dyplomatycznej oraz części państw członkowskich UE.
-
Podstawą inicjatywy są obawy o zależność Europy od wsparcia USA w sprawach bezpieczeństwa.
Jak opisuje „Financial Times”, powołując się na cztery osoby poinformowane o szczegółach, jednostka, która ma powstać w Sekretariacie Generalnym Komisji, planuje zatrudnić urzędników z całej wspólnoty wywiadowczej UE i gromadzić dane wywiadowcze do wspólnych celów.
– Służby wywiadowcze państw członkowskich UE wiedzą dużo. Komisja wie dużo. Potrzebujemy lepszego sposobu, aby to wszystko połączyć i być skutecznymi, i użytecznymi dla partnerów. W wywiadzie trzeba coś dać, żeby coś dostać – powiedziała dziennikowi jedna z osób zaznajomionych ze sprawą.
Także rzecznik KE potwierdził, że tego rodzaju plany leżą na stole. – Komisja Europejska analizuje możliwości wzmocnienia swoich zdolności w zakresie bezpieczeństwa i wywiadu. W ramach tego podejścia rozważane jest utworzenie specjalnej komórki – powiedział w rozmowie z „Financial Times”.
Nowa jednostka wywiadowcza w UE. Europa nie chce być zależna od Waszyngtonu
Za inicjatywą mają stać m.in. ostrzeżenia prezydenta USA Donalda Trumpa o ograniczeniu amerykańskiego wsparcia bezpieczeństwa dla Europy oraz tymczasowe zawieszenie wsparcia wywiadowczego dla Ukrainy wiosną tego roku. Wszystko to miało uwidocznić zależność Europy od USA i skłonić do samodzielnego działania.
Nowa jednostka jest jednocześnie następstwem decyzji przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen o utworzeniu specjalnego „kolegium bezpieczeństwa”, w którym jej komisarze mieliby być informowani o kwestiach związanych z bezpieczeństwem i wywiadem.
Unia Europejska nieprzychylna projektowi? „Oczekuje się sprzeciwu”
Dziennik zaznacza jednak, że znaleźli się przeciwnicy projektu. To wysocy rangą urzędnicy służby dyplomatycznej UE, nadzorującej Centrum Wywiadu i Sytuacji (Intcen), którzy obawiają się, że nowy organ powieli rolę tej jednostki i zagrozi jej przyszłości.
Co więcej, dwie spośród cytowanych przez „FT” osób bliskich sprawie powiedziały, że sprzeciwu oczekuje się także ze strony państw członkowskich. – Komisja nie zamierza wysyłać agentów w teren – zaznaczyła druga z osób.
Gazeta przypomina, że historia wymiany informacji wywiadowczych w ramach UE sięga ataków terrorystycznych na USA z 11 września 2001 roku, które skłoniły agencje wywiadowcze Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii do wspólnego przeprowadzania tajnych ocen bezpieczeństwa. Z czasem proces ten stał się bardziej zinstytucjonalizowany, rozszerzono go na inne państwa członkowskie, a w 2011 roku został włączony do unijnej służby dyplomatycznej.
Źródło: „Financial Times”


