Jak dowiedział się „Newsweek”, książę Harry przyjął propozycję, by zatrzymać się w Pałacu Buckingham podczas zaplanowanej wizyty w Wielkiej Brytanii, jednak wkrótce potem poinformowano go, że oferta została wycofana po konsultacji z królem.

Głównym celem wizyty księcia Sussexu w kraju są wydarzenia związane z odliczaniem do rozpoczęcia Invictus Games w Birmingham w 2027 r. Początkowo Harry zamierzał zabrać ze sobą żonę Meghan Markle oraz ich dzieci — księcia Archiego i księżniczkę Lilibet — jednak jak potwierdził jeden z doradców, rodzina księcia nie pojawi się w Londynie i nie podjęła jeszcze decyzji co do dalszej części podróży.

Jak ustalił „Newsweek”, król Karol początkowo zaproponował Harry’emu i jego rodzinie nocleg w Pałacu Buckingham, jednak rodzina księcia w sobotę odmówiła tej oferty na piśmie. Później zdecydowali się ją przyjąć, ale było już za późno na zapewnienie odpowiedniej obsługi — powiedział informator znający kulisy sprawy. Podkreślono również, że we wtorek ma zapaść wyrok w sprawie sądowej, którą książę Harry wytoczył firmie Associated Newspapers, wydawcy „Daily Mail”.

— Szkoda, że oferta została wycofana — powiedział rzecznik rodziny Sussexów w rozmowie z „Newsweekiem”.

— Wygląda na to, że nie chcą mieszać króla w sprawy Harry’ego, ponieważ zbyt dużo rzeczy dzieje się naraz. Z jednej strony kwestie bezpieczeństwa, z drugiej proces z „Daily Mail” — powiedział Robert Jobson, autor książki „The Windsor Legacy”. — To wszystko jest zbyt skomplikowane, by Harry był tak blisko króla. Po obu stronach jest totalny bałagan.

Wizyta Harry’ego dawała szansę na to, by jego dzieci — siedmioletni Archie i pięcioletnia Lilibet — zobaczyły swojego dziadka po raz pierwszy od czerwca 2022 r. Oferta noclegu w Buckingham pozwoliłaby rodzinie skorzystać z pałacowych systemów bezpieczeństwa, jednak „Newsweek” ustalił, że Sussexowie mieli wątpliwości wobec potencjalnego wycieku tych informacji do mediów i ryzyka, że fotografowie będą próbować robić zdjęcia ich dzieciom.

Jak dowiedział się „Newsweek”, osobom z otoczenia Harry’ego przekazano, że oferta została wycofana po konsultacji z królem. Pałac Buckingham oczekiwał uzyskania jasnej odpowiedzi na propozycję w ciągu tygodnia, a rodzina Sussexów wielokrotnie powtarzała, że pałac nie będzie odpowiednim miejscem. W poniedziałek rano zespół księcia potwierdził mediom, że Harry przyjął ofertę. Kilka minut później źródło znające stanowisko Pałacu Buckingham przekazało, że została ona wycofana.

Jak przekazał rzecznik Harry’ego w oświadczeniu wysłanym dla „Newsweeka”: „Jestem świadomy licznych informacji z Pałacu Buckingham, sugerujących, że książę nie przyjął oferty noclegu w rezydencji królewskiej”. Doradca powiedział, że Harry „spędził ostatni tydzień na organizowaniu alternatywnych środków bezpieczeństwa” po odmowie ochrony przez funkcjonariuszy policji metropolitalnej.

— Gdy tylko środki te zostały zapewnione, mógł formalnie przyjąć ofertę noclegu — dodał doradca. — Dlatego szkoda, że została ona wycofana, a jako powód wskazano wtorkowy wyrok w sprawie Associated Newspapers Limited. Pałac Buckingham wiedział jednak o tym wyroku już w zeszły czwartek. Nie jest więc jasne, dlaczego, po formalnym przyjęciu oferty noclegu, została ona wycofana w ostatniej chwili.

Jak informował wcześniej „Newsweek”, Sussexowie planowali zatrzymać się zarówno w prywatnej rezydencji, jak i na terenie pałacu.

— To było idealne rozwiązanie i naprawdę nie rozumiem, czemu je anulowano. Na tym etapie wydaje mi się to po prostu głupie — powiedział Jobson. — Rozumiem, że trzeba zaangażować obsługę, ale w pałacu mają setki pracowników. Skoro składa się jakąś ofertę, to trzeba się jej trzymać.

Dodał, że Harry powinien był przyjąć propozycję wcześniej, ale uważa też, że pałac popełnił błąd wizerunkowy.

— Tak, większość osób przyjęłaby tę ofertę i sprawa powinna być już dawno załatwiona, ale to jest naprawdę duży bałagan. Jeśli chcą sprawiać wrażenie zjednoczonej rodziny królewskiej, to tak nie jest. Rodzina jest wyraźnie podzielona.

Oferta noclegu w Pałacu Buckingham była przez media postrzegana jako potencjalna okazja do spotkania Harry’ego z królem, jeśli obie strony byłyby tym zainteresowane. Mimo wycofania propozycji osoba z otoczenia Sussexów powiedziała „Newsweekowi”, że spotkanie z królem wciąż jest możliwe. Zaznaczyła, że harmonogram księcia zostawiał kilka wolnych terminów właśnie na taką okazję.

„Newsweek” dowiedział się, że Harry postrzega urzędników pałacowych i samego króla jako dwa odrębne podmioty i nie ma sygnałów, by napięcia z pracownikami dworu wpłynęły na jego stosunek do ojca. Jednak w otoczeniu Harry’ego panuje rozczarowanie nie tylko samym wycofaniem oferty, ale także rzekomymi powodami tej decyzji. Doradcy księcia uważają, że istnieje sprzeczność między sugestiami, iż Harry przyjął ofertę zbyt późno, a argumentem, że zbliżający się wyrok w sprawie Associated Newspapers komplikuje sytuację.

Z kolei po stronie Pałacu widać frustrację — jedno ze źródeł podkreśla, że Harry wielokrotnie deklarował, iż nie uważa Pałacu Buckingham za odpowiednie miejsce na nocleg. Jak potwierdza „Newsweek”, pałac nie był pierwszą opcją Harry’ego i taka informacja została przekazana pracownikom dworu w tygodniu poprzedzającym wycofanie oferty.

— Jeśli ktoś mówi, że możesz u niego zostać, a ty odzywasz się w tej sprawie dopiero w dniu wizyty, to trochę niegrzeczne — stwierdził Jobson. — Rzecz w tym, że król chciał zobaczyć swoje wnuki i samego Harry’ego.

Kolejną przeszkodą dla spotkania króla z synem może być zbliżający się wyrok w sprawie sądowej Harry’ego przeciwko Associated Newspapers. Źródła z pałacu podkreślają, że goszczenie Harry’ego w Pałacu Buckingham w czasie oczekiwania na wyrok mogłoby rodzić delikatne kwestie związane z konstytucyjną pozycją monarchy. Te same względy dotyczą także ewentualnego spotkania króla z synem w tym okresie.

— Relacja króla z Harrym to jedna z tych, gdzie ojciec kocha syna, tak samo jak Williama, ale to wszystko jest po prostu frustrujące — ocenił Jobson. — Król rozumie Harry’ego i wie, z czym to się wiąże. Czy to zaszkodzi ich relacji? Raczej nie. Ona i tak nie była w najlepszej kondycji.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version