-
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał decyzję o ukaraniu Konrada Berkowicza za użycie przerobionej flagi Izraela podczas obrad Sejmu, co skutkować będzie obniżeniem jego pensji o połowę na trzy miesiące.
-
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela skrytykowało zachowanie posła, na co Berkowicz odpowiedział, a głos w tej sprawie zabrali również inni polscy politycy.
-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające dotyczące użycia zmodyfikowanej flagi i wypowiedzi Berkowicza.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz zabrał głos na początku obrad Sejmu we wtorek 14 kwietnia w ramach wniosków formalnych. W kontekście konfliktu na Bliskim Wschodzie zarzucił Izraelowi przeprowadzanie ataków z użyciem zakazanych bomb fosforowych oraz że w wyniku takich ataków cierpi ludność cywilna, w tym dzieci i kobiety.
– Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem, Izrael to nowa III Rzesza – powiedział poseł Konfederacji. Następnie, stojąc na sejmowej mównicy, rozwinął wydruk przedstawiający przerobioną izraelską flagę, na której zamiast gwiazdy Dawida widniała swastyka. Berkowicz powiedział, że tak właśnie powinna wyglądać flaga Izraela.
Decyzją prezydium Sejmu – o czym informował Czarzasty w piątek 17 kwietnia – poseł Konfederacji został ukarany za to postępowanie najwyższą przewidzianą karą, czyli odjęciem połowy pensji w trzech następnych miesiącach.
Konrad Berkowicz ukarany. Będzie pobierał połowę pensji
W środę w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że podpisał decyzję o ukaraniu Berkowicza. – Pan Berkowicz dostał karę przede wszystkim za to, że użył nazistowskich znaków na sali sejmowej. Nie zgadzam się, żeby swastyka była wnoszona na salę polskiego Sejmu – podkreślił.
Poprosił ponadto, aby nie interpretować decyzji podjętej przez prezydium Sejmu jako kary za treść samej wypowiedzi posła Konfederacji. – Każdy bierze odpowiedzialność za to, co mówi, na siebie – stwierdził Czarzasty.
Izrael reaguje na zachowanie Berkowicza. Poseł Konfederacji odpowiada
We wtorek do zachowania posła odniosło się MSZ Izraela. Wpis resortu zacytowała potem na X ambasada tego kraju w Polsce. „Polski poseł Konrad Berkowicz ma wątpliwą przeszłość, która obejmuje publiczne poparcie dla nazizmu. Historia pokazała, do czego prowadzą rasizm i antysemityzm – Polska wie o tym aż za dobrze. Taka osoba nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski. Oczekujemy, że polskie władze podejmą zdecydowane i szybkie działania” – czytamy.
Na wpis zareagował Berkowicz. „Nie wy będziecie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie, a kto nie. Nazistami są władze waszego państwa na czele z waszym premierem, zbrodniarzem Netanjahu. Życzę sobie i wszystkim, by jeszcze więcej Polaków dostrzegło wasze zbrodnie. Zrobię wszystko, by tak się stał” – napisał polityk na X.
„Historia pokazała, do czego prowadzi nazizm – Polska wie o tym aż za dobrze. Dlatego nie jesteśmy i nie będziemy obojętni na powtórkę z historii, która właśnie się odbywa na Bliskim Wschodzie” – dodał w kolejnym wpisie poseł Konfederacji.
Wyraził nadzieję, że „bezczelne kłamstwo” o jego „rzekomym publicznym poparciu nazizmu spotka się z odpowiednią reakcją polskich władz i wymiaru sprawiedliwości”.
Wymiana wpisów między MSZ a ambasadą Izraela
O sprawę wpisu udostępnionego przez ambasadę Izraela spytano też w środę w Radiu ZET wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. – To jest niedopuszczalne stanowisko. Jestem jak najdalej od posła Berkowicza, uważam, że go wyborcy rozliczą, ale to wyborcy w Polsce, a nie żadna ambasada będzie nam wybierać parlamentarzystów – powiedział. Zaznaczył, że uważa, że to, co Berkowicz zrobił w parlamencie, było głupie i szkodliwe dla Polski. Niemniej – ocenił szef MON – wpis izraelskiej ambasady powinien być jak najszybciej usunięty.
Zapytany, czy w obecnej sytuacji szef MSZ powinien wezwać ambasadora Izraela, minister obrony ocenił, że „reakcja powinna być”. – Nie wiem, czy wezwanie, czy jakieś wystąpienie z notą (…) żadna ambasada nie ma prawa wypowiadać się, kto jest posłem w Polsce – zaznaczył.
Niedługo później wpis ws. Berkowicza zamieścił rzecznik MSZ Maciej Wewiór. „Pan poseł Konrad Berkowicz ponosi konsekwencje swoich zachowań. Zapłacił 500 zł mandatu, a teraz Sejm nałożył na niego najwyższą możliwą karę. Prokuratura bada jego wypowiedzi. Co do jego mandatu – to Polacy wybierają swoich posłów, a nie obce ambasady” – napisał.
„Natychmiastowe działania podjęte przeciwko posłowi Berkowiczowi są ważne i uznane. Jednak walka z antysemityzmem jest sprawą każdego. Historia nas tego uczy. Dlatego kompleksowy, narodowy plan walki z antysemityzmem jest potrzebą chwili” – odpowiedziała na X ambasada Izraela w Polsce.
Konrad Berkowicz przerobił flagę Izraela. „Jestem gotów ponieść za to cenę”
Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu prowadzi czynności sprawdzające w sprawie posłużenia się przez Konrada Berkowicza wydrukiem zmodyfikowanej flagi Izraela, gdzie zamiast gwiazdy Dawida była swastyka. Śledczy – jak poinformowano w komunikacie prokuratury – oceniają teraz, czy to, co zrobił poseł Berkowicz, kwalifikuje się jako publiczne znieważenie flagi państwa obcego na terytorium RP (art. 137 par. 2 Kodeksu karnego) oraz znieważenie grupy lub osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej (art. 257 Kk).
Sam Berkowicz, odnosząc się do informacji o dotyczącym go zawiadomieniu prokuratury, stwierdził m.in. we wpisie na X, że „zrobił to, co trzeba było zrobić, i jest gotów ponieść za to cenę”.
Prokurator generalny Waldemar Żurek – nawiązując do komunikatu warszawskiej prokuratury okręgowej – napisał na platformie X, że symbol swastyki nie jest „prowokacją” ani „żartem”. „Pamiętamy dobrze historię – to znak zbrodniczej ideologii. Dlatego każda próba używania go w debacie publicznej, zwłaszcza w Sejmie RP, zwłaszcza przez posła – musi spotkać się z jednoznaczną reakcją państwa” – podkreślił.
Niezależnie od działań prokuratury w związku z wystąpieniem Berkowicza w Sejmie zawiadomienie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa złożył też marszałek Czarzasty.


