Nie ulega wątpliwości, że nie tak kibice tenisa wyobrażali sobie scenariusz piątkowego (tj. 21 sierpnia) hitu. Iga Świątek i Jelena Rybakina miały w perspektywie szansę do błyskawicznego sprawdzenia formy po… niedawnym finale turnieju WTA 1000 w Toronto. Wówczas górą była Polka i jak pokazała rzeczywistość, inaczej nie było w przypadku rywalizacji w Cincinnati.


Niestety, tym razem kluczowe okazało się być zdrowie Rybakiny. Kazaszka przy stanie 1:4 i własnym serwisie, po krótkiej konsultacji ze strony służb medycznych, ostatecznie zdecydowała, że nie jest w stanie kontynuować gry. Okazało się, że zatejpowana wcześniej noga, najprawdopodobniej ścięgno Achillesa, dało o sobie znać.

10 zwycięstwo Igi Świątek z rzędu! Koszmar Jeleny Rybakiny przed US Open


Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje, o jak poważnym urazie mowa. Polska tenisistka była mocno przejęta losem swojej rywalki.

– Czułam się nieswojo, patrząc na tę sytuację. Mam nadzieję, że z Jeleną będzie w porządku. Następny turniej jest priorytetem. Wiem, że ten też jest ważny. Ale US Open to US Open. Mam nadzieję, że będzie gotowa na to. Jest bardzo blisko bycia numerem 1 na świecie. Czułam, że gramy dzisiaj kolejny dobry mecz. Ale zdrowie jest priorytetem. Mam nadzieję, że będzie okej – przyznała Świątek już w pomeczowym wywiadzie.


Rzeczywiście, Rybakina jest o krok od numeru 1 w rankingu WTA. Przed meczem z Polką było wiadomo, że do szczęścia Kazaszce brakuje zaledwie dwóch wygranych. Kto wie, może taka prewencyjna decyzja o zakończeniu meczu przedwcześnie w Cincinnati, zadziała korzystnie w kontekście US Open.


Tak czy owak, Świątek wygrała po raz 10 z rzędu. Rywalką Polki w półfinale imprezy, której jest mistrzynią z ubiegłego roku, będzie Jessica Pegula. Reprezentantka gospodarzy uporała się z inną Amerykanką – Amandą Anisimovą.

Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie


Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 26. mistrzowskich tytułów na kortach niemal całego świata.


Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).


Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024), Cincinnati (2025) i to najnowsze – w Toronto (2026).


Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).


Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).


Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version