W skrócie
-
Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel stwierdził, że Kuba jest gotowa wygrać wojnę z USA, gdyby do niej doszło.
-
Prezydent USA Donald Trump sugerował możliwość ataku na Kubę, a Pentagon przyspiesza prace nad planami militarnymi dotyczącymi tego kraju.
-
W czwartek na Kubie odbyły się obchody 65. rocznicy udaremnienia amerykańskiej inwazji w Zatoce Świń.
– Nie chcemy konfrontacji, ale naszym obowiązkiem jest być gotowym, by jej uniknąć, a jeżeli będzie to konieczne, by wygrać – stwierdził Diaz-Canel podczas obchodów 65. rocznicy udaremnienia amerykańskiej inwazji w Zatoce Świń.
Kubański prezydent odrzucił również twierdzenia prezydenta USA Donalda Trumpa, który twierdził, że Kuba to „upadłe państwo”. – Kuba nie jest upadłym państwem, jest oblężonym państwem – stwierdził.
Podczas obchodów głos zabrała również Mariela Castro – córka byłego prezydenta Raula Castro, który w 2008 zastąpił na tym stanowisku swojego brata – Fidela. Stwierdziła ona, że Kuba chce dialogu z Waszyngtonem, ale „nie zgadza się na rozmowy na temat kubańskiego systemu politycznego”.
Trump grozi Kubie. Trwają przygotowania w Pentagonie
Prezydent USA Donald Trump już od kilku miesięcy grozi, że rozważa inwazję na Kubę. Stwierdził nawet, że „będzie miał zaszczyt przejąć” wyspę. Zaznaczał jednak, że zanim do tego dojdzie, USA muszą zakończyć konflikt z Iranem.
W ostatnich dniach amerykańskie media informowały, żePentagon przyspiesza prace nad planami militarnymi dotyczącymi Kuby. Przygotowania trwają na wypadek, gdyby Donald Trump wydał nagły rozkaz inwazji na karaibski kraj.
Jednocześnie na wyspie trwa potężny kryzys związany z nałożoną przez USA blokadą transportu surowców energetycznych na wyspę. Wstrzymanie dostaw ropy naftowej sprawiło, że w całym kraju brakuje paliwa.
Poparcie dla władz w Hawanie wyraziły Pekin i Moskwa. Rosjanie wysłali w ramach pomocy Kubie tankowiec z ładunkiem 700 tys. baryłek ropy.
Rocznica inwazji w Zatoce Świń. Mija 65 lat od porażki USA
Na Kubie w czwartek odbyły się obchody 65. rocznicy udaremnienia amerykańskiej inwazji na wyspę, do której doszło w Zatoce Świń między 15 a 19 kwietnia 1961 roku. Atak USA był reakcją na przejęcie na Kubie władzy przez Fidela Castro i rozpoczęcie nacjonalizacji amerykańskich nieruchomości i firm.
W inwazji w Zatoce Świń wzięło udział ok. 1400 kubańskich emigrantów wyszkolonych i wyposażonych przez CIA. Kubańska armia pokonała jednak bez większych problemów siły amerykańskie. W wyniku operacji Kubańczycy przejęli spore zapasy amerykańskiego uzbrojenia oraz pojmali wielu amerykańskich najemników. Zostali oni następnie wymienieni na żywność i leki o wartości ponad 50 mln dolarów.


