W skrócie
-
Dwie osoby zostały ranne w ataku nożownika w żydowskiej dzielnicy Golders Green w Londynie, a napastnik został zatrzymany przez policję.
-
Premier Wielkiej Brytanii i burmistrz Londynu potępili incydent i uznali go za atak na społeczność żydowską.
-
W marcu w tej samej dzielnicy doszło do podpalenia czterech żydowskich karetek, a pięć osób zostało zatrzymanych.
Londyńska policja informuje, że w ataku nożownika ucierpiało dwóch mężczyzn: jeden w wieku 70 lat, a drugi około 30 roku życia. Obaj w stanie stabilnym przewiezieni zostali do szpitala.
45-letni napastnik został aresztowany pod zarzutem usiłowania zabójstwa. W czasie zatrzymania policja musiała użyć paralizatora. Służby nie zdołały jeszcze zidentyfikować tożsamości agresora.
Atak nożownika w Londynie. Dwie osoby ranne
Do ataku doszło w dzielnicy Golders Green, w gminie London Borough of Barnet. Połowa jej 15-tysięcznej populacji stanowi społeczność żydowska. Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nie ma wątpliwości, że atak miał charakter antysemicki.
„Antysemicki atak w Golders Green jest całkowicie oburzający. Atak na naszą społeczność żydowską to ataki na Wielką Brytanię” – napisał w mediach społecznościowych szef brytyjskiego rządu.
Do zdarzenia odniósł się też burmistrz Londynu, Sadiq Khan. Jak wskazał, doszło do „przerażającego ataku na dwóch żydowskich Londyńczyków„.
Biuro premiera Izraela Binjamina Netanjahu wydało komunikat, w którym wyraziło konieczność podjęcia przez brytyjski rząd działań mających na celu ochronę Żydów po środowym incydencie.
Kolejny atak na londyńską społeczność żydowską
Grupa patrolowa Shomrim, która angażuje się w przeciwdziałanie agresji skierowanej przeciwko społeczności żydowskiej w Londynie i jego okolicach, relacjonowała, że napastnik był widziany, gdy biegł wzdłuż Golders Green Road. Aktywiści nie mają wątpliwości, że jego intencją był atak na osoby ze społeczności żydowskiej.
Środowy incydent jest już kolejnym, do którego dochodzi w okolicy w ostatnich tygodniach. Pod koniec marca w Golders Green doszło do podpalenia czterech karetek Hatzola (żydowskie ochotnicze służby ratunkowe).
Pożary miały miejsce w okolicach synagog, szkół i żydowskich restauracji. W sprawie zatrzymanych zostało pięć osób, z których trzy usłyszały zarzuty. Keir Starmer określił zdarzenie mianem „głęboko szokującego antysemickiego” ataku.


