-
Trzej współoskarżeni w sprawie Łukasza Żaka zostali skazani na kary od dwóch do pięciu lat więzienia, a wobec każdego z nich sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu po ogłoszeniu wyroków.
-
Kacper K. stawił się na komisariat i został osadzony w zakładzie karnym, Mikołaj N. jest poszukiwany przez policję, a status Damiana J. jest obecnie weryfikowany.
-
Wypadek miał miejsce 15 września 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie, w wyniku którego zginął pasażer Forda, a po zdarzeniu Łukaszowi Żakowi pomagali znajomi w ucieczce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Trzej współoskarżeni w procesie Łukasza Żaka – Kacper K., Mikołaj N. i Damian J. – mieli zostać tymczasowo aresztowani po ogłoszeniu wyroków. Otrzymali wyroki od dwóch do pięciu lat pozbawienia wolności.
Sąd wskazał, iż ze względu na wymiar kar konieczne było zabezpieczenie ich stawiennictwa do odbycia kary. Wszyscy trzej pomagali Żakowi po wypadku, między innymi w ucieczce z kraju, zacieraniu śladów oraz w uniknięciu odpowiedzialności.
Nowe informacje ws. współoskarżonych Łukasza Żaka. Jeden jest poszukiwany
Interia zwróciła się we wtorek do Komendy Stołecznej Policji z pytaniem o wykonanie decyzji sądu i aktualną sytuację skazanych. Jak przekazał mł. asp. Paweł Chmura, Kacper K. zgłosił się na komisariat. – Został zatrzymany i osadzony w zakładzie karnym – uściślił funkcjonariusz.
Inaczej wygląda sytuacja Mikołaja N. Mężczyzna przestał stawiać się na policyjny dozór i obecnie jest ścigany przez policję. Poszukiwania koordynuje Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII Praga-Południe.
W przypadku Damiana J. sytuacja jest nadal sprawdzana przez służby. – On również nie stawił się na dozór, nie jest na razie poszukiwany, natomiast jego status jest obecnie weryfikowany – powiedział Interii przedstawiciel stołecznej policji, dodając, że mundurowi oczekują na dalsze decyzje sądu.
Kary dla współoskarżonych. Wyroki nie są jeszcze prawomocne
Najwyższą karę spośród współoskarżonych otrzymał Kacper K., właściciel wypożyczalni samochodów, skąd pochodziły pojazdy używane przez uczestników zdarzenia z Trasy Łazienkowskiej. Mężczyzna odpowiadał między innymi za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku.
Sąd skazał go na pięć lat więzienia. Orzekł również zakaz prowadzenia pojazdów na sześć lat. Mikołaj N. i Damian J. byli oskarżeni o poplecznictwo oraz nieudzielenie pomocy poszkodowanym. Obaj zostali skazani na cztery lata pozbawienia wolności.
Wobec Łukasza Żaka sąd orzekł więzienie na okres 20 lat, a także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Wszystkie wyroki wydane w sprawie są nieprawomocne.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej.
Do wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Forda i Volkswagena, którym kierował skazany zginął 37-letni pasażer pierwszego z wymienionych aut.
Do szpitala trafiły trzy osoby poruszające się Fordem: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech oraz ośmiu lat. Pod opieką lekarzy znalazła się także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.
Po wypadku na miejsce zdarzenia dojechali znajomi Żaka, którzy pomogli mu uciec. Zatrzymano go w niemieckiej Lubece na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Według opinii biegłych Żak w chwili wypadku był pijany i trzymał w ręku telefon komórkowy, nagrywając swoją brawurową jazdę. Miał pędzić z prędkością 226 km/h, gdy na Trasie Łazienkowskiej obowiązuje ograniczenie do 80 km/h.


