Gościem „Rachunku Sumienia” był Marcin Meller. Mówił, że „wymiksował” się z dziennikarstwa, czyli z tego, co robił przez 30 lat. — Zbliżyłem się do ściany w sensie takim emocjonalnym — powiedział. Przyznał jednak, że „kłębi się w nim mnóstwo energii”, którą wykorzystuje, budując szkołę w Etiopii.

Przestałem — choć miałem dosyć grubą skórę — przestałem wytrzymywać nieustające hejterady z różnych stron. Nawet nie to, że to mnie przygniatało, tylko zacząłem coraz częściej zadawać sobie pytanie: po co mi to? Po co mam oddawać się masochizmowi? W imię czego? Świata nie zmienię — mówił Meller.

— To co? 30 lat do kosza — dopytywali dziennikarze.

— Nie do kosza. Jestem zadowolony z tego, co robię. Może nie ze wszystkiego. Cenię sobie pracę w różnych miejscach, choćby tutaj, w „Newsweeku”, „Polityce”, TVN-ie, „Playboyu”, Kanale Zero — to było super doświadczenie — odpowiedział.

Podkreślił, że teraz zajęty jest pisaniem powieści dla wydawnictwa Znak. Ale nie wyklucza, że kiedyś wróci do dziennikarstwa.

Meller podkreślił, że nie jest wierzący, ale robi rachunek sumienia. — Mnie się często włącza ten wstyd po prostu. To znaczy [myśl], że jeżeli to zrobię, będę się wstydził przed samym sobą — mówił.

Później opowiedział o takiej sytuacji. Pracował wtedy w dużej firmie i jeden z jego współpracowników zrobił coś, co dla Mellera było niedopuszczalne. — Dla mnie to było straszne. Jak ludzie mnie o to zahaczali, to ja oczywiście, skoro jestem częścią jakiejś grupy, to brałem to na klatę i próbowałem tłumaczyć, że „to nie jest do końca tak”. Przy czym w głębi duszy myślałem zupełnie coś innego — mówi. Jak zaznaczył, uczucie wstydu walczyło u niego z lojalnością.

Meller opowiadał też o tym, że buduje szkołę w Etiopii. — Rezygnując z szeroko rozumianej działalności publicystycznej, a kłębi się we mnie mnóstwo energii. W odpowiednim miejscu i czasie, to znaczy ponad rok temu wróciłem po latach do Etiopii — opowiadał.

Jak relacjonował, chodzi o północną Etiopię, gdzie po wojnie domowej milion dzieci nie chodzi do szkoły. — A jest to szczególnie bliski mi rejon Etiopii, do której jeździłem wiele, wiele razy. W pewnym sensie jest to świadoma decyzja. Raz, że potrzebuję adrenaliny, potrzebuję wyzwań. Z drugiej strony, że cel, czyli po prostu zbudowanie zawodówki dla 300 dzieciaków. One skończą szkołę i mając lat 18, będą miały jakiś fach, który pozwoli im tam znaleźć pracę i zostać u siebie w kraju. W moim rozumieniu to jest coś tak czystego, na kompletnej kontrze do tego wszystkiego, czego miałem dosyć — relacjonował.

Uciekł od polityki i buduje szkołę w Etiopii #Onet Audio

— Ile kasy na to potrzebujesz? — dopytywała Rigamonti.

— To są dwa etapy. Najpierw szkoła. To jest mniej więcej 1,2 mln zł, czyli kawalerka w Warszawie tak naprawdę. A drugi etap, to żeby zbudować internat. Czyli powiedzmy (łącznie — red.) ok. 2,5 mln zł.

Meller dodał, że na Zrzutka.pl zebrał już 320 tys. zł, ale 50 tys. euro wpłaciła Omenaa Mensah jeszcze przed zarejestrowaniem fundacji.

Podkreślił, że zdaje sobie sprawę i go to zupełnie nie dziwi, że Polacy chcą pomagać, ale przede wszystkim w Polsce. — Próbuję mówić pragmatycznie, że po pierwsze, to nie jest żadne olśnienie, że pojechał sobie pan Marcin do Afryki, zobaczył tam krajobrazy. Ja tam byłem pierwszy raz w 1994 r., a w Afryce spędziłem ponad dwa lata. Naprawdę wiem, jak ten świat funkcjonuje. Po drugie, bardzo podkreślam to, zdając sobie sprawę też z nastrojów społecznych, że właśnie to ma być szkoła średnia zawodowa, żeby absolwenci tam znajdowali pracę.

Link do zrzutki tutaj.

Kościół. Dla jednych skompromitowana instytucja cynicznie wykorzystująca religię jako narzędzie do zarabiania pieniędzy. Dla drugich opoka oraz źródło wszelkiego dobra i miłości. „Rachunek sumienia” to nie jest podcast tylko o Kościele. To podcast o ludziach, na których kariery, a czasem i na całe życie, wpływ miała (lub nadal ma) instytucja, jaką jest Kościół katolicki. Jeśli nie macie w sobie uczuć religijnych, koniecznie posłuchajcie. Jeśli je w sobie macie — posłuchajcie tym bardziej.

HtmlCode

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version