W skrócie
-
Marco Rubio zakwestionował sens członkostwa USA w NATO w kontekście odmowy udostępnienia baz wojskowych do ataków na Iran przez niektóre kraje.
-
Sekretarz stanu USA wskazał, że Polska, Portugalia, Rumunia i Bułgaria pozostają wiarygodnymi partnerami w Sojuszu.
-
Prezydent USA wyrażał już wcześniej rozczarowanie sojusznikami z NATO, ogłosił też wycofanie części amerykańskich wojsk z Niemiec.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio w wywiadzie dla Fox News przekonywał, że jedną z głównych przyczyn jego przywiązania do NATO była możliwość rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych u sojuszników. Jednak – jak mówił – obecna sytuacja zmusiła go do zmiany zdania.
„Są sojusznikami, gdy jest to korzystne”. Rubio o partnerach z NATO
– Gdy partnerzy z NATO odmawiają nam korzystania z tych baz – gdy w kwestii, która zasadniczo stanowi o przydatności NATO dla Ameryki, odmawia nam obecnie na przykład Hiszpania – to jaki jest sens istnienia Sojuszu? – pyta Rubio.
– Zaczyna to przypominać sytuację, w której „są sojusznikami, gdy jest to dla nich korzystne” – ocenił.
Rubio wymienia sojuszników. Wśród nich Polska
Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych zaznaczył jednak, że niektóre kraje „nadal pozostają wiarygodnymi partnerami”.
– Wymienię tylko jeden – Portugalię. Powiedzieli „tak”, zanim jeszcze zdążyliśmy zapytać, zanim w ogóle wyjaśniliśmy im, o co chodzi – podkreślał Rubio, dodając do tej listy Polskę, Rumunię i Bułgarię.
„Jesteśmy, by chronić, a nie promować nasze interesy?”. Rubio wprost o NATO
W odniesieniu do innych sojuszników, w szczególności Hiszpanii, Marco Rubio wypowiedział się bardzo ostro, zaznaczając, że ich zachowanie było „po prostu okropne”.
– Więc po co jesteśmy w NATO? Tylko po to, żeby ich chronić, a nie po to, żeby promować nasze interesy narodowe? To bardzo słuszne pytanie, na które musimy odpowiedzieć – dodał.
Wcześniej portal Politico donosił, że w Białym Domu powstała lista „grzecznych i niegrzecznych” krajów NATO. Nie ujawniono jednak, na jakie względy mogą liczyć sojusznicy USA ani z jakimi ewentualnymi konsekwencjami musiałyby mierzyć się państwa zakwalifikowane do drugiej grupy. Według portalu do największych wygranych mogłyby należeć Polska i Rumunia.
Sam prezydent USA Donald Trump wielokrotnie wyrażał rozczarowanie poziomem zaangażowania niektórych sojuszników NATO. Według agencji Bloomberga Trump planuje ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Ogłosił już wycofanie części sił z Niemiec.


