Atak Rosji na Ukrainę. Badanie zbrodni wojennych popełnionych na Ukrainie. “1717 spraw karnych”

0
274

Atak Rosji na Ukrainę trwa już osiemnastą dobę. Prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa podała w sobotę, że jej urząd prowadzi już 1717 postępowań karnych za zbrodnie wojenne Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. W oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, bez żywności, wody i ciepła znajduje się 400 tysięcy mieszkańców – poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, cytowana przez agencję Ukrinform. W nocy z soboty na niedzielę w Kijowie znów rozległ się alarm przeciwlotniczy. Władze stolicy Ukrainy wezwały mieszkańców do natychmiastowego udania się do schronów przeciwbombowych. Oto najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin.

> Władimir Putin ogłosił 24 lutego nad ranem rozpoczęcie inwazji na Ukrainę. Choć od tego czasu na ukraińskie cele wojskowe i cywilne spadają pociski, rosyjskiemu wojsku nadal nie udało się zająć Kijowa.

> Blisko 13 tysięcy osób opuściło ostrzeliwane przez rosyjskie wojska ukraińskie miasta, korzystając z korytarzy humanitarnych – przekazała wicepremier Iryna Wereszczuk.

> Ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że siły rosyjskie ostrzelały kobiety oraz dzieci, które próbowały ewakuować się ze wsi pod Kijowem. Podano, że zginęło siedem osób, w tym jedno dziecko. 

> Eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich ocenili w analizie, że działania Rosji nie wskazują, by agresor utracił inicjatywę. Trwają walki, a Rosja wciąż zakłóca wykorzystanie korytarzy humanitarnych.

> Deputowany chersońskiej rady obwodowej poinformował, że rosyjskie siły okupacyjne zamierzają przeprowadzić pseudoreferendum w Chersoniu. Zaapelował przy tym do innych deputowanych z rady. “Stworzenie ‘Chersońskiej Republiki Ludowej’ przeobrazi nasz kraj w beznadziejną dziurę pozbawioną życia i przyszłości. Nie dajcie im żadnego głosu!” – ostrzegł.

> W oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, bez żywności, wody i ciepła znajduje się 400 tysięcy mieszkańców – poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa.

Tak relacjonowaliśmy wydarzenia w Ukrainie:

  • Wojska rosyjskie w nocy z soboty na niedzielę kontynuowały ostrzał Czernihowa. Rosyjskie pociski zniszczyły m.in. jeden z głównych hoteli w mieście – Ukraina.

    To leżące blisko granicy z Białorusią miasto jest od ponad tygodnia okrążone przez siły rosyjskie. Na nagraniach wideo z Czernihowa widać zawalone piętra hotelu, jak również zniszczenia spowodowane pociskami.

    – Jestem tu teraz. Nie ma już hotelu Ukraina – relacjonował na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych Wiaczesław Czaus, szef administracji obwodu czernihowskiego.

    Czaus podkreślił, że w wyniku ataków w Czernihowie giną cywile, bombardowania spowodowały też awarię sieci elektrycznej w mieście. – Wiele osób jest rannych. Wróg ostrzeliwuje infrastrukturę cywilną – powiedział szef obwodu, dodając, że w mieście “prawie nie ma wody, gazu i ciepła”.

  • Premier Mateusz Morawiecki powiedział włoskiemu dziennikowi “Il Messaggero” , że trzeba “raz na zawsze zatrzymać Rosję”. W opublikowanym w niedzielę wywiadzie wyraził opinię, że potęga prezydenta Władimira Putina jest “mitem, który upada na naszych oczach”. Szef rządu podkreślił, że “Polacy otworzyli swoje serca dla osób uciekających z objętej wojną Ukrainy” i przyjęli ich do swoich domów. Dodał: “Moi rodacy udowadniają, że solidarność zawsze zwycięża nad przemocą. Putin chciał podzielić Europę. A dzięki takim gestom Europa jest zjednoczona bardziej niż kiedykolwiek”. Premier poinformował, że przygotowywany jest też program pomocy długofalowej.

  • W sobotę blisko 13 tysięcy osób opuściło ostrzeliwane przez rosyjskie wojska ukraińskie miasta, korzystając z korytarzy humanitarnych – poinformowała wicepremier Iryna Wereszczuk. W warunkach silnego ostrzału artyleryjskiego ewakuacja jest jedyną szansą na przeżycie. Prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział w swym posłaniu do narodu, wygłoszonym w sobotę wieczór, że korytarze humanitarne z Mariupola zostaną uruchomione w niedzielę. Media wskazują też Sumy oraz kilka miejscowości wokół Kijowa jako miejsca, skąd w najbliższym czasie będzie prowadzona ewakuacja.

  • Szpitale w białoruskich miastach Homel, Mozyrz i Narowla są pełne rannych rosyjskich żołnierzy, a kostnice – ich ciał. Poinformowała o tym w nocy z soboty na niedzielę agencja Ukrinform, powołując się na Radio Swaboda. Stacja przekazała, że personel szpitali musiał podpisać zobowiązanie do zachowania poufności. Niektórym medykom grożono zwolnieniem z pracy. W ubiegłym tygodniu w Mozyrze zwłoki rosyjskich żołnierzy umieszczano w wagonach pociągu Rosyjskich Kolei Żelaznych (RŻD). Tłumaczono to tym, że kostnice pękają w szwach. – Ciał było nieprawdopodobnie wiele. Znajdujący się na stacji kolejowej Mozyrz ludzie byli zaszokowani liczbą zwłok ładowanych do pociągu. Niektórzy zaczęli nagrywać to na wideo, ale wojskowi podbiegli do nich i nakazali skasować nagrania – opowiedział Radiu Swaboda mieszkaniec Mozyrza. – We wiosce Kamienka pod Mozyrzem otoczono cmentarz. Nikogo nie wpuszczano. Ustawiono posterunki. Prawdopodobnie zaczęto chować tam Rosjan – dodał. Z kolei mieszkańcy Homla relacjonowali reporterom stacji, że ranni rosyjscy żołnierze przewożeni są autobusami, a zabici – ciężarówkami. – Na Uralu ich zwłoki transportowane są na lotnisko, a stamtąd – do Rosji – powiedział jeden z nich.

  • W nocy z soboty na niedzielę w Kijowie znów rozległ się alarm przeciwlotniczy. Władze stolicy Ukrainy wezwały mieszkańców do natychmiastowego udania się do schronów przeciwbombowych. “W Kijowie ogłoszono alarm przeciwlotniczy! Prosimy wszystkich o udanie się do schronów obrony cywilnej” – obwieściła administracja miejska na Telegramie.

  • Prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenediktowa podała, że jej urząd prowadzi już 1717 postępowań karnych za zbrodnie wojenne Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. “Prokuratura rejestruje każdą zbrodnię wojenną FR na naszej ziemi. Aktualnie trwają postępowania w 1717 sprawach karnych” – napisała na Facebooku Wenediktowa.

  • W oblężonym przez wojska rosyjskie Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, bez żywności, wody i ciepła znajduje się 400 tysięcy mieszkańców – poinformowała ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, cytowana przez agencję Ukrinform. – Sytuacja w Mariupolu jest straszna – już 1582 zabitych. 400 tys. naszych obywateli znajduje się w oblężeniu. Nie mają żywności, wody i ciepła. Te bombardowania, do których dochodzi niemal co godzinę, zabijają i ścierają to miejsce z mapy Ukrainy – powiedziała Denisowa. – Wiem, że są próby – i gorąco modlimy się o to – aby ten ładunek humanitarny został dostarczony do Mariupola i by ludzie otrzymali pomoc – dodała. – Wiemy, jak jest ciężko. Wiemy, ile ludzi zabito. Nigdy nie wybaczymy tych wszystkich ofiar spowodowanych przez Federację Rosyjską – podkreśliła rzeczniczka.

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Ukraineincrisis

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj