Poborowi jednak walczą na Ukrainie. Rosyjskie ministerstwo obrony o „wykryciu kilku faktów”

0
124

Ministerstwo obrony Rosji przyznało w środę, że poborowi „są obecni w jednostkach rosyjskich sił zbrojnych biorących udział w operacji wojskowej na Ukrainie”. Operacją wojskową władze w Moskwie nazywają inwazję zbrojną. Dzień wcześniej prezydent Władimir Putin temu zaprzeczał, dowodząc, że na Ukrainie „jedynie zawodowi żołnierze rozwiązują postawione zadania”.

– Niestety, wykryto kilka faktów dotyczących obecności poborowych w jednostkach sił zbrojnych Rosji zaangażowanych w prowadzenie specjalnej operacji wojskowej na terytorium Ukrainy. Prawie wszyscy tacy żołnierze zostali już wycofani na terytorium Rosji – powiedział w środę Igor Konaszenkow, rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony.

Relacja tvn24.pl: ATAK ROSJI NA UKRAINĘ 

Jak podał dziennik „Kommiersant”, Konaszenkow stwierdził również, że część z poborowych trafiła do niewoli. – Jeden z pododdziałów, realizujących zadania wsparcia logistycznego, został zaatakowany przez grupę dywersyjną batalionu nacjonalistycznego. Schwytano wielu żołnierzy, w tym poborowych – powiedział i dodał, że resort obrony „pracuje nad ich uwolnieniem”.

Kijów nadal się broni. „Rosjanie mają potężne problemy logistyczne”TVN 24

Twierdzenia Putina

We wtorek prezydent Rosji Władimir Putin zdementował doniesienia, że poborowi walczą przeciwko ukraińskim siłom zbrojnym.

– Chciałbym podkreślić, że żołnierze pełniący służbę wojskową nie biorą udziału i nie będą uczestniczyć w działaniach wojennych. Nie będzie także dodatkowego powołania rezerwistów. Postawione zadania rozwiązują wyłącznie zawodowi żołnierze. Jestem przekonany, że zapewnią oni bezpieczeństwo i pokój narodowi Rosji – powiedział Putin w przemówieniu z okazji 8 marca.

Również 5 marca Putin mówił, że ​​Rosja nie planuje wysyłać poborowych na Ukrainę. Jak stwierdził, „siły i środki armii zawodowej wystarczą do osiągnięcia wyznaczonych celów” – przypomniał „Kommiersant”.

Generał Skrzypczak: Rosjanie stracili zdolność do prowadzenia głębokich operacji. Prowadzą uderzenia na wybranych kierunkach

Generał Skrzypczak: Rosjanie stracili zdolność do prowadzenia głębokich operacji. Prowadzą uderzenia na wybranych kierunkachTVN24

Oświadczenie parlamentarzystki

4 marca rosyjska parlamentarzystka Ludmiła Narusowa oznajmiła, że rosyjskich poborowych wysyłano do działań zbrojnych na Ukrainie. Poinformowała także, że z jednej z kompanii przeżyło tylko czterech żołnierzy.

Narusowa wystąpiła w tym dniu na posiedzeniu komisji Rady Federacji (wyższej izby parlamentu Rosji) ds. ustawodawstwa konstytucyjnego. Nagranie opublikowano na stronie internetowej Rady Federacji.

„Wczoraj ze strefy działań bojowych na Ukrainie wyprowadzono poborowych, których zmuszono do podpisania kontraktu lub podpisano go za nich. Ale w rezultacie ze stuosobowej kompanii czterech pozostało żywych” – powiedziała. Dodała następnie, że ministerstwo obrony odmówiło jej potwierdzenia, czy ta informacja jest prawdziwa, czy też nie.

Ludmiła Narusowa jest wdową po zmarłym w 2000 roku pierwszym demokratycznym merze Petersburga Anatoliju Sobczaku. W Radzie Federacji zasiada od 2002 roku.

Źródło zdjęcia głównego: YURI KOCHETKOV/EPA/PAP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj