Rzekoma, bo sporo wyjaśniło się w tym kontekście – po specjalnym oświadczeniu ze strony prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. W ostatnim czasie wokół sekcji kobiecej piłkarskiego Śląska zrobiło się spore zamieszanie. Okazało się bowiem, że piłkarki WKS mają przestać istnieć. Zawodniczki zostały postawione przed wyborem, którego tak naprawdę nie chciały. Jedyną szansą na dalsze granie we Wrocławiu? Żeńska sekcja Ślęzy Wrocław – taki kierunek wskazywano na przyszłość ze strony WKS.

Jacek Sutryk z mocnym oświadczeniem. Prezydent Wrocławia wskazał winnych


Z takim stanem rzeczy nie zgodził się wspomniany prezydent Sutryk. Sytuacja właścicielska Śląska jest taka, że mowa o klubie profesjonalnym – ale w rękach miejskich. Właśnie Miasto Wrocław ma zatem decydujące zdanie w kwestiach kluczowych, a o takiej można mówić w kontekście sprawy przyszłości sekcji piłki nożnej kobiet.


Na przestrzeni ostatnich kilkunastu dni klub z Wrocławia stracił sporo wizerunkowo. Piłkarki otwarcie apelowały o zmianę decyzji, po ich stronie stawała właściwie cała społeczność krajowego futbolu.


Efekt? Wspomniane oświadczenie, które ukazało się we wtorkowe (tj. 24 marca), późne popołudnie. Głos zabrał prezydent Sutryk.


Nie tylko zapewnił o tym, że sekcja piłkarek WKS nadal będzie funkcjonować, ale też otwarcie wskazał na winnych całego zamieszania.

Oto treść oświadczenia:


Sport był, jest i będzie ważny dla Wrocławia. Był, jest i będzie dla mnie ważny także osobiście.


To moje decyzje w 2020 roku doprowadziły do porozumienia, w wyniku którego piłkarki nożne KS AZS Wrocław dołączyły do WKS Śląska Wrocław. W tamtym okresie, w wyniku porozumień, także sekcje AMP Futbolu oraz Blind Football znalazły swoje miejsce pod skrzydłami Śląska Wrocław. Celem było stworzenie kompleksowego projektu sportowego dla wszystkich. Jednocześnie powodem tej decyzji były pojawiające się wówczas w przestrzeni publicznej zapowiedzi, że wymogiem licencyjnym dla drużyn ekstraklasowych będzie posiadanie sekcji kobiecej.


Zrobiliśmy to.


Pomimo tych działań każda dyskusja o Śląsku Wrocław — w szczególności w kontekście jego finansowania — do dziś nie uwzględnia tych licznych faktów. Ilekroć mowa jest o finansowaniu WKS Śląska Wrocław ze środków publicznych, kwestie te akcentuje się i postrzega wyłącznie w kontekście funkcjonowania pierwszej drużyny, pomijając inne wspomniane „formaty sportowe” funkcjonujące i składające się na całość spółki WKS Śląsk Wrocław oraz wynikające z tego koszty.


W tym sensie mam nadzieję, że tocząca się dyskusja będzie miała dla wielu walor edukacyjny. Tym bardziej że wielu zabierających głos w tej sprawie nie ma dostatecznej wiedzy z tego obszaru.


Reasumując: nigdy nie było niczyim zamiarem ani intencją instytucjonalne osłabianie lub likwidacja sekcji żeńskiej Śląska Wrocław.


Po licznych atakach w ostatnich miesiącach na urząd miasta, związanych z kwestią dofinansowania klubu WKS Śląsk Wrocław, podjęto jedynie decyzję o poszukiwaniu najlepszych rozwiązań sportowych i organizacyjnych, które wzmocnią — w tym przypadku — piłkę kobiecą, a jednocześnie jeszcze wyraźniej niż dotychczas pokażą strukturę kosztów tej działalności.


Z przykrością stwierdzam, że z tego zadania, które powierzyłem zarządowi klubu — w osobie Remigiusza Jezierskiego — oraz po stronie miasta mojej zastępczyni, prezydent Renacie Granowskiej, nie wywiązano się w należyty sposób. Wymienione osoby oraz moi współpracownicy nie zrealizowali postawionych przed nimi zadań.


W związku z powyższym, a także pojawiającymi się wątpliwościami, oświadczam ostatecznie, że sekcja kobieca, jak i akademia Śląska będą funkcjonować w strukturze WKS Śląsk Wrocław — w spółce lub fundacji Śląska, której właścicielem jest WKS Śląsk S.A. Nie ma więc zagrożenia, że w dotychczasowej działalności klubu cokolwiek ulegnie zmianie, a piłkarki nożne w dalszym ciągu będą grały, reprezentując barwy Śląska Wrocław.


Mam nadzieję, że to oświadczenie rozstrzyga wszystkie pojawiające się w przestrzeni medialnej doniesienia.


W ostatnim czasie piłkarski Śląsk nie ma najłatwiejszych dni. Na łamach WPROST informowaliśmy o gigantycznym zamieszaniu wokół meczu ligowego WKS – Wisła Kraków. Spotkanie ostatecznie doszło do skutku, ale krakowska drużyna… nie przyjechała do Wrocławia. Przyznano zatem walkower na korzyść Śląska, ale też milionową karę ze strony Komisji Dyscyplinarnej PZPN – na gospodarzy – ze względu na nie wpuszczenie na trybuny fanów gości.


Jakby tego było mało, we Wrocławiu zaatakowani zostali w miniony weekend dwaj czołowi piłkarze WKS. Piotr Samiec-Talar, kapitan drużyny oraz Patryk Sokołowski, ważna postać drugiej linii wicelidera Betclic 1. Ligi. Ten drugi… właśnie przeszedł operację po złamaniu żuchwy i czeka go wielotygodniowa rehabilitacja, przed powrotem na boisko.


Cofnięcie decyzji o likwidacji sekcji WKS piłkarek nożnych, to akurat pozytywna wiadomość. Choć, tak jak wspominaliśmy, wizerunkowo wrocławski klub ponownie dużo więcej stracił, aniżeli zyskał, w ostatnich tygodniach – również w tej sprawie.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version