Ogólnopolskie Forum Samorządowe odbędzie się 26 września w Tomaszowie Mazowieckim. Na plakacie zapowiadającym wydarzenie obok nazwiska Mateusza Morawieckiego widnieje kilkanaście nazwisk prezydentów miast.
Wśród nich są: Daniel Beger (prezydent Świętochłowic), Wojciech Bakun (prezydent Przemyśla), Krystian Kinastowski (prezydent Kalisza), Jarosław Margielski (prezydent Otwocka), Paweł Maj (prezydent Puław), Łukasz Nowak (prezydent Tarnobrzega), Paweł Osiewała (prezydent Sieradza), Robert Raczyński (prezydent Lubina), Michał Urgoł (prezydent Jastrzębia-Zdroju), Marcin Witko (prezydent Tomaszowa Mazowieckiego), Dariusz Wójtowicz (prezydent Mysłowic).
Jasny sygnał Morawieckiego. Szuka poparcia lokalnie
Sygnał wysyłany do opinii publicznej jest jasny: Morawiecki szuka poparcia oddolnie, a budując struktury uderza do tych, którzy są lokalnie mocno osadzeni.
Współpracownicy byłego premiera mówią wprost, że zaproszenie na ich forum samorządowe przyjęli ludzie, którzy nie wzięliby udziału w analogicznym wydarzeniu organizowanym pod szyldem PiS.
– Myślę, że na nasze forum przyjedzie kilkuset, 500-600 samorządowców z całej Polski. Zdecydowana większość z nich to ludzie niezwiązani z żadną partią, startujący najczęściej z własnych komitetów. Łatwiej jest im zaangażować się w działalność stowarzyszenia niż partii – przekonuje w rozmowie z Interią Waldemar Buda, europoseł Rozwój Plus.
Plan Mateusza Morawieckiego to pozyskanie jak największej liczby samorządowców, którzy pomogą mu zbudować struktury pod nowe ugrupowanie. Organizacja forum samorządowego to kolejny krok.
Niedawno Rozwój Plus złożył w Sejmie projekt ustawy „Lokalny Rozwój”, aby, jak argumentował były premier, „pieniądze wróciły do gmin i ruszyły lokalne inwestycje”. Wcześniej zaprezentował raport „Polska Jednej Prędkości”, gdzie zawarto m.in. propozycję „500 plus dla samorządu”.
– My w Rozwoju Plus wiemy, jak zapewnić samorządom wsparcie centralne. Wiemy, jak to zrobić, żeby jednocześnie, aby poprzez koło zamachowe wzrost gospodarczy wrócił do samorządów, w których dzisiaj brakuje samorządowcom pieniędzy na inwestycje, brakuje pieniędzy na rozwój – zapewniał Mateusz Morawiecki.
Morawiecki stawia na jedną rzecz. „Jesteśmy w tym wiarygodni”
Otoczenie byłego premiera nie kryje, że samorządowcy to naturalne środowisko, w którym Rozwój Plus chce szukać sprzymierzeńców.
– Jesteśmy w tym środowisku wiarygodni, bo za rządów Mateusza Morawieckiego samorządowcy dostawali rekordowe środki na inwestycje. Oni doskonale to pamiętają, więc wiedzą, że jesteśmy w tym wiarygodni – mówi nam jeden ze współpracowników byłego premiera.
Waldemar Buda przekonuje w rozmowie z Interią, że kongres samorządowy to wydarzenie, które ma zachęcić samorządowców do współtworzenia części programu, skierowanego do samorządów.
– Samorządowcy mają doświadczenie przy współpracy z Mateuszem Morawieckim, gdy był premierem i wiedzą doskonale, jak inaczej i lepiej wyglądała wówczas współpraca na linii rząd-samorząd, jak duże pieniądze płynęły wówczas do samorządów na inwestycje. Dzisiaj pieniądze z tamtych programów się kończą, a samorządy stają przed poważnymi wyzwaniami i problemami. Chcemy wyjść im naprzeciw i wspólnie stworzyć plan na rozwój samorządów – mówi poseł Rozwój Plus.
Swój interes w lokalnych działaniach
Zainteresowanie samorządowców wydarzeniem w Tomaszowie Mazowieckim jest, jak mówią politycy Rozwój Plus, bardzo duże.
Jednym z powodów, o czym współpracownicy Morawieckiego mówią dość otwarcie, jest fakt, że dla wielu włodarzy miast obecnie trwająca kadencja jest ostatnią (weszły nowe przepisy o dwukadencyjności w samorządach) i kończy się w 2029 roku.
– To sprawia, że zaczynają myśleć o tym, co dalej i szukać możliwości wejścia do polityki krajowej. Rozwój Plus może stać się wehikułem, dającym im taką możliwość. To dla nas ogromna szansa, dlatego mocno stawiamy na samorządy – przekonuje nas osoba z otoczenia Mateusza Morawieckiego.
Były premier zapowiedział niedawno, że od 15 października rusza z ofensywą, a politycy stowarzyszenia ruszą w Polskę. W całym kraju odbędzie się, jak informował, blisko czterysta spotkań „od największych miast po najmniejsze gminy”.
W tym samym wystąpieniu Mateusz Morawiecki zapewniał, że nie chce tworzyć projektu, który przetrwa jeden sezon, lecz budować środowisko na lata. A do tego potrzebne są sprawne struktury lokalne, które Morawiecki chce oprzeć na samorządowcach.
Kamila Baranowska


