-
Kampania „NIE! Dla delfinarium” zyskuje na popularności, rośnie liczba osób podpisujących petycję wzywającą polskie biura podróży do zaprzestania promowania wycieczek do delfinariów.
-
Polskie firmy turystyczne, mimo otrzymania raportu o problemie, nie przedstawiły swojego stanowiska na temat ofert z udziałem delfinów w niewoli.
-
Na świecie coraz więcej firm rezygnuje z oferowania atrakcji z udziałem delfinów, a organizatorzy kampanii apelują o jasne deklaracje i bardziej odpowiedzialne podejście polskich touroperatorów.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kampania „NIE! Dla delfinarium” wchodzi w kolejną fazę – rośnie liczba osób podpisujących petycję wzywającą polskie biura podróży do zaprzestania promowania wycieczek do delfinariów oraz wycofania takich ofert ze sprzedaży. Oczekiwania społeczne stają się coraz wyraźniejsze w tej kwestii.
Jak reagują firmy turystyczne w Polsce?
Na razie firmy głównie milczą. Jedynie ITAKA, odpowiadając na pytania mediów, ogólnie zasugerowała, że w przyszłości może zająć się tematem dobrostanu delfinów i innych zwierząt wykorzystywanych w turystyce, informują obrońcy zwierząt.
Tymczasem na świecie widać coraz wyraźniej trend odchodzenia od rozrywki opartej na eksploatacji zwierząt. Coraz więcej dużych firm turystycznych i platform – takich jak TripAdvisor, Expedia Group czy Booking.com – a także organizatorzy wyjazdów pokroju Virgin Holidays, Intrepid Travel czy Dertour Group, rezygnują z oferowania atrakcji z udziałem delfinów w niewoli.
TUI Poland, Rainbow Tours, Coral Travel, EXIM Tours i Nekera, które otrzymały raport dotyczący skali problemu i jego skutków, nie przedstawiły dotąd swojego stanowiska. Organizatorzy kampanii podkreślają, że brak reakcji stoi w sprzeczności zarówno z globalnymi zmianami, jak i z wiedzą naukową dotyczącą zachowań, emocji i potrzeb zwierząt wykorzystywanych do rozrywki.
Turystyka przeciwko zwierzętom
Wiele firm deklaruje na swoich stronach internetowych działania proekologiczne i odpowiedzialność społeczną. Zdaniem organizatorów kampanii nadszedł moment na jasne deklaracje i bardziej odpowiedzialne podejście do ofert kierowanych do klientów – zwłaszcza jeśli wiążą się one z czerpaniem zysków z wykorzystywania dzikich, społecznych zwierząt, takich jak delfiny.
Problem pozostaje poważny. Na świecie działa ponad 350 delfinariów w około 60 krajach, w których przetrzymuje się ponad 3000 delfinów. Wiele z nich znajduje się w popularnych miejscach wakacyjnych odwiedzanych także przez Polaków.
Kampania przypomina, że delfiny to bardzo inteligentne zwierzęta, tworzące złożone relacje społeczne i potrzebujące dużej przestrzeni. W naturze pokonują dziennie dziesiątki kilometrów i żyją w rozbudowanych grupach. Warunki w delfinariach uniemożliwiają im realizację tych potrzeb, co prowadzi do stresu, zaburzeń zachowania i pogorszenia zdrowia. Jednym z objawów są stereotypie, czyli powtarzalne, nienaturalne zachowania świadczące o cierpieniu psychicznym.
Jak podkreśla koordynator kampanii, Jakub Banasiak, pokazy z delfinami często przedstawia się jako atrakcyjne i edukacyjne, jednak w rzeczywistości przypominają one wodny cyrk. Opierają się na długotrwałym treningu, wykorzystującym m.in. ograniczanie dostępu do pokarmu, a wymuszone interakcje mogą być niebezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi – zwłaszcza podczas wspólnego pływania.


