-
Bocian Krutek, wyposażony w nadajnik GPS, dotarł do Egiptu, gdzie niespodziewanie zatrzymał się na dłużej.
-
Zamontowane urządzenia GPS i kamery pozwalają na szczegółową obserwację tras bocianów oraz miejsc ich postojów.
-
W ostatnim etapie podróży Krutek zatrzymał się w Sharm el-Sheikh, prawdopodobnie ze względu na wysypisko i sortownię śmieci.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Krutek jest znany, odkąd wypadł z gniazda i jako pisklę został znaleziony w okolicach Kętrzyna przez mieszkańców oraz pracowników Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Trafił do ośrodka rehabilitacji bocianów w Krutyni. Tam go odchowano, zaobrączkowano i wypuszczono.
Krutek to najsłynniejszy polski bocian. Niedawno został ojcem
Bocian rozpoczął normalne życie, założył gniazdo i zaczął do niego wracać z Afryki regularnie. Pierwszy udokumentowany powrót do Krutyni nastąpił w 2021 r., a w kolejnych latach jego powroty stały się dużym wydarzeniem rozpoczynającym wiosnę w okolicy.
Zamontowany Krutkowi nadajnik GPS pozwolił tysiącom ludzi śledzić jego losy. Ten rok był szczególny dla Krutka, ponieważ został ojcem. Z piątki piskląt jedno nie przeżyło, ale cztery udało się odchować.
Fascynujące są też podróże tego zwierzęcia. Nie tylko dlatego, że wywołują tyle emocji na terenie Warmii i Mazur, zwłaszcza gdy Krutek wraca. Także dlatego, że wiele osób drży o jego bezpieczeństwo. Nerwowy był sezon 2024/2025, gdy sygnał nadajnika zanikł po dotarciu do Egiptu, ale Krutek odnalazł się w marcu 2025 r. w Turcji, już podczas powrotu.
Bociany z GPS dają nam dużo nowych informacji
Obserwacja wędrówek bocianów białych weszła w ostatnich latach na zupełnie nowy poziom. Dzięki bardzo małym nadajnikom GPS zamontowanym tak, aby nie przeszkadzały w locie i nie ograniczały ruchów ptaka, możemy obserwować trasy ich przelotów.
Przełomem są też niewielkie kamery umieszczane także na ciałach zwierząt. Dostarczają zdjęć i nagrań z miejsc, które po drodze bociany odwiedzają. Można na tej podstawie zobaczyć te miejsca i znaleźć przyczyny ich zwłoki.
To przełom, który np. udowodnił, że bociany podążają głównie za źródłami wody i bardzo często zatrzymują się w miejscach dla nich interesujących. Coraz częściej okazują się nimi np. wysypiska śmieci.
Wiemy też, że bociany formują doraźne grupy złożone z innych ptaków i że większość z nich zimuje w Afryce subsaharyjskiej, a zatem Sudanie, Sudanie Południowym, Etiopii, Erytrei czy Czadzie, a nie we wschodniej i południowej, jak niegdyś zakładaliśmy. Tam dociera mniejszość z nich.
Co więcej, wiemy także, że sporo bocianów w ogóle nie dociera na zimowiska w Afryce subsaharyjskiej. Część zatrzymuje się wcześniej, zimę spędza w Egipcie, na Bliskim Wschodzie, nawet w Turcji.
Krutek zatrzymał się na dłużej na Półwyspie Synaj
Krutek do Afryki dotąd docierał, ale teraz jego nadajnik GPS wskazał, że kilka dni temu bocian dotarł w rejon Sharm el-Sheikh. To turystyczny kurort egipski leżący nad Zatoką Akaba na Morzu Czerwonym, na wschodniej krawędzi Półwyspu Synaj.
Tam przebywa od końca sierpnia, a zatem Krutek wybrał Synaj na dłuższy postój. Pytanie, jak długi. Nawet jeżeli bocian tam nie zostanie i poleci dalej do Sudanu czy Czadu, to już ta sytuacja wiele nam mówi.
Po raz kolejny przekonujemy się, że migracja bocianów białych nie odbywa się płynnie. Krutek wyruszył jak w zegarku, 16 sierpnia (w połowie sierpnia odbywają się sejmiki bocianie przed odlotem) i 18 sierpnia jego nadajnik zameldował się 70 km na wschód od Lwowa, w okolicach Złoczowa. Dalej leciał wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego do Turcji i przez Bliski Wschód znalazł się na Synaju. Odcinek nad Europą pokonał zatem bardzo szybko, a następnie zatrzymał się na długi odpoczynek.

Pokazuje nam to, że bociany nie lecą od razu bez przerwy do Afryki. Przerywają podróż, zatrzymują się na wiele dni. Wiele wskazuje na to, że Krutek odnalazł podczas przystanku nie miejsce do plażowania, ale wysypisko śmieci. To one go zatrzymały. A Krutek zna te okolice, bo zatrzymywał się tam w lutym.
Jak informowaliśmy w Zielonej Interii, polskie bociany białe na razie jeszcze nie porzuciły migracji i nie skupiają się na wysypiskach śmieci jak hiszpańskie czy portugalskie, ale trend wybierania śmietników jako miejsc postoju i żerowania jest coraz bardziej widoczny.
Bociany białe zaczynają wracać z Afryki najczęściej na przełomie lutego i marca. Przylatują do nas w drugiej połowie marca do początków kwietnia.


