-
Podczas wodowania fregaty „Wichura” w Gdyni prezydent i premier zgodnie podkreślili znaczenie współpracy politycznej dla rozwoju Marynarki Wojennej.
-
Karol Nawrocki zadeklarował, że niezależnie od wyniku wyborów parlamentarnych będzie dążył do realizacji programu „Miecznik”.
-
Donald Tusk podkreślił, że kwestie bezpieczeństwa wymagają działań ponad podziałami politycznymi i nawiązał do historii oraz znaczenia Gdyni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent i premier w środę wzięli udział w uroczystości wodowania fregaty ORP „Wicher”. To pierwsza z trzech jednostek powstających w ramach programu „Miecznik”. Celem inwestycji jest modernizacja polskiej Marynarki Wojennej.
W Gdyni głowa państwa i szef rządu przemawiali w koncyliacyjnym tonie, podkreślając, że chrzest fregaty jest owocem wysiłku kilku rządów.
Karol Nawrocki złożył przyrzeczenie. „Niezależnie od tego, co przyniosą wybory”
– Dziękuję wszystkim stoczniowcom, inżynierom, kooperantom. (…) Dziękuję i poprzedniemu ministrowi obrony narodowej, panu Mariuszowi Błaszczakowi, za odważne, poważne decyzje z lipca 2021 roku. Na ręce pana premiera Donalda Tuska składam również podziękowania panu premierowi Kosiniakowi-Kamyszowi – mówił Karol Nawrocki.
Jak dodał, „korzystanie z sukcesów, z pomysłów, z pracy swoich poprzedników nie jest oznaką słabości, a jest oznaką odpowiedzialności„.
– Chciałem zagwarantować kadrze oficerskiej, całej Marynarce Wojennej i naszym wspaniałym marynarzom, że jako zwierzchnik sił zbrojnych w kolejnych latach, niezależnie od tego, co przyniosą kolejne wybory parlamentarne, będę dbał o to, żeby projekt „Miecznik” doszedł do swojego szczęśliwego końca – zadeklarował Nawrocki.
Tusk zwrócił się do Nawrockiego. Humorystyczny fragment przemówienia
Chwilę później głos zabrał premier. Donald Tusk na wstępie w nieco humorystyczny sposób nawiązał do kibicowskich zainteresowań, które dzieli z głową państwa (obaj są kibicami Lechii Gdańsk – red.).
– Kochana Gdynio, to nie zawsze tak się zdarza, prawda panie prezydencie, żeby pan i ja równocześnie składali hołd Gdyni. Pan prezydent dobrze wie, o czym mówię – przekazał szef rządu.
Podkreślił, że zarówno on, jak i Karol Nawrocki, jako rodowici Gdańszczanie z pełnym przekonaniem mogą powiedzieć słowa: „Niech żyje Gdynia”. Premier przypomniał, że w dwudziestoleciu międzywojennym Gdynia z małej wioski stała się prężnym portem i oknem na świat. W 2026 roku ta nadmorska miejscowość obchodzi 100-lecie nadania praw miejskich.
– Tak, Gdynia – miasto z morza i z marzeń – zaznaczył Tusk. Następnie wspomniał osoby zasłużone dla miasta: projektanta portu Tadeusza Wendę oraz twórcę jego potęgi Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Następnie nawiązał do współczesności: – W sprawach bezpieczeństwa naszej ojczyzny nie może być kłótni i sporów. (…) Trzeba było wysiłku także moich następców i trzeba wysiłków też tego rządu i będzie trzeba wysiłków przyszłych rządów, niezależnie od tego jakiej politycznej proweniencji, żeby „Wicher”, „Burza”, „Huragan”, już na morzu mogły pełnić swoją straż – zaznaczył.
-
Słowa ministra rozzłościły szefa Kancelarii Prezydenta. „Pan Żurek wybrał to ostatnie”
-
Rząd kontra Karol Nawrocki. Żurek wprost: Ogrywamy prezydenta


