-
Rząd Niemiec rozważa przekazywanie Ukrainie danych wywiadowczych dotyczących rosyjskich celów wojskowych po próbie sabotażu na lotnisku w Lipsku.
-
W planach Berlina jest zwiększenie kompetencji służb wywiadowczych poprzez ustawę umożliwiającą podejmowanie aktywnych działań, takich jak infiltracja komputerów i ingerencja w łańcuchy dostaw.
-
Jako ostateczność niemiecki wywiad może przeprowadzać odwetowe cyberataki na rosyjską infrastrukturę, zwłaszcza fabryki dronów i broni.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według ustaleń „Spiegla”, wyniki dochodzenia, które wykazało, że za próbą sabotażu na lotnisku w Lipsku w nocy z 4 na 5 sierpnia stała Rosja, wstrząsnęły niemieckim rządem. W Berlinie zapadły decyzje o zwiększeniu presji na Moskwę – podał dziennik.
Rząd kanclerza Merza rozważa zacieśnienie współpracy wywiadowczej z Ukrainą. Na stole jest rozpoczęcie przekazywania Ukraińcom współrzędnych rosyjskich celów wojskowych, które mogłyby zostać wykorzystywane do ataków.
Niemcy. Ukraina może otrzymać współrzędne rosyjskich celów
W odpowiedzi na ustalenia po próbie sabotażu w Lipsku i kolejnych incydentach Berlin chce także zwiększyć kompetencje swoich służb wywiadowczych. Jesienią Bundestag ma przyjąć ustawę, która umożliwi niemieckiemu wywiadowi zagranicznemu podejmowanie „aktywnych działań”.
Jako przykład zwiększonej aktywności dziennik podaje nowe pełnomocnictwa Federalnej Służby Wywiadowczej (BND), która mogłaby infiltrować komputery i serwery oraz usuwać z nich dane. Dopuszczalna byłaby również „ingerencja w łańcuchy dostaw”.
Jako ostateczność niemiecki wywiad ma stosować odwetowe cyberataki na rosyjską infrastrukturę. Według „Spiegla” rząd w przypadkach szczególnego zagrożenia chce zezwolić na atakowanie infrastruktury informatycznej rosyjskich fabryk dronów i sabotowanie produkcji broni.
„Byłyby to kontrataki, których Merz i jego ministrowie by nie ogłosili” – podał dziennik.
-
Rośnie napięcie między Niemcami a Rosją. Miedwiediew o bezpośrednim ataku
-
„Niemcy biorą przykład z Polski”. Politycy o dronie na lotnisku w Lipsku


