Serbski selekcjoner Polaków chce ponownie zagrać o duże rzeczy w sezonie reprezentacyjnym. Żadne to zaskoczenie, w końcu reprezentacja Polski jest w rankingu FIVB na pierwszym miejscu, a dodatkowo będzie bronić złotego medalu ME, zdobytego w 2023 roku po kapitalnym finale i wygranej 3:0 nad Włochami w Rzymie.
Dlaczego polscy siatkarze wygrywają? Oto rozwiązanie zagadki!
Siatkarski team przyzwyczaił kibiców do tego, że bije się z najlepszymi o największe sukcesy, jakie tylko są do zdobycia na arenie międzynarodowym.
W drużynie na sezon 2026 zabrakło m.in. kapitana Bartosza Kurka. Z reprezentacją pożegnał się za to Marcin Janusz, dotychczas podstawowy rozgrywający.
Zdrowie w ostatnim momencie zastopowało również Norberta Hubera. Choć akurat formuła poinformowania o tym fakcie selekcjonera przez siatkarza – dosłownie na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem czwartkowego (tj. 16 kwietnia) spotkania z dziennikarzami w Warszawie – nie była zbyt fortunna.
Polski zespół potrafi jednak znaleźć odpowiedź na kolejne nieobecności. O sprawie nieco szerzej opowiedział sam szef drużyny narodowej.
– Jestem szczęśliwy, bo jesteśmy w sytuacji, w której ja mogę liczyć na bardzo dużo zawodników, którzy mogą grać, jak to się stało w sezonie, w którym wygraliśmy dwa złota. Łukasz Kaczmarek grał zamiast Bartosza Kurka. A Tomasz Fornal zamiast Wilfredo Leona. Norbert Huber zamiast Mateusza Bieńka. I tak dalej. Cały czas mamy te sytuacje. Ja wiem, że mamy zawodników, którzy są najlepsi na danej pozycji, ale czasami musimy się przygotować, że na końcu jakichś rozgrywek czy turnieju, on nie będzie gotowy. Bo ma kontuzję i musimy radzić sobie bez niego – zauważył serbski trener polskiej kadry.
Wspomniany Bieniek wraca do reprezentacji po rocznej przerwie. Środkowy i kapitan Aluron CMC Warty Zawiercie ma dostać, podobnie jak np. Wilfredo Leon – więcej czasu na odpoczynek po sezonie klubowym. Żeby z odpowiednimi siłami przystąpić do najważniejszej części reprezentacyjnego grania.
– Wiem, że oczywiście jeśli mogę liczyć na wszystkich, których chcę, mogę mieć jeszcze mocniejszy zespół. Ale czasami nie wygra tylko ten, kto ma najlepszą drużynę – uzupełnił Grbić podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami.
Nie jest zatem wykluczone, że ktoś z tzw. „drugiego szeregu” wykorzysta umiejętnie swoją szansę i przekona do siebie trenera Grbicia w sezonie 2026.
Nikola Grbić gwarantem medali kadry Polski? Statystyka nie kłamie!
Serbski trener pracuje w reprezentacji Polski od początku 2022 roku. W przypadku Grbicia można śmiało przyznać, że czego nie dotknie się szkoleniowiec, zamienia w medal. Statystyka wskazuje jednoznacznie – w każdej z najważniejszych imprez (tj. igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata i Europy, Liga Narodów) Polacy pod batutą obecnego selekcjonera, stawali na podium.
Poczynając od rzeczonego 2022 rok: srebro MŚ i brąz VNL. Następnie rok 2023, zdecydowanie najbardziej udany dla Polaków – dwa złota, ME i Ligi Narodów. W 2024 roku za to brąz VNL i srebro w turnieju olimpijskim. Poprzedni sezon? Złoto VNL i brązowe medale MŚ.
Trudno się zatem dziwić, że Polacy są liderem rankingu światowego FIVB. Tę pozycję Polska piastuje zresztą, z małymi przerwami, od wielu lat. Pierwsza dłuższa dominacja w tym zestawieniu po biało-czerwonej stronie trwała od czerwca 2022 roku. Po lekkich perturbacjach w 2025 roku, kiedy na moment Polacy spadli na pozycję wicelidera, wszystko wróciło jednak „do normy” w lipcu ubiegłego roku.
Nie jest zatem niespodzianką, że niezależnie od składu osobowego reprezentacji Polski, ta jest wskazywana w każdym możliwym miejscu, jako jeden z faworytów do gry o najcenniejsze laury. To nie tylko zasługa trenera Grbicia, ale z pewnością konsekwentnie budowana pozycja, właściwie od momentu wicemistrzostwa świata z… 2006 roku.


